Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże

Podróże

Turyści nie oszczędzali na Krakowie

Ewa Łosińska 27-11-2009, ostatnia aktualizacja 28-11-2009 16:19
Kraków
Kraków
źródło: Fotorzepa
autor: Bartosz Siedlik

Goście odwiedzający Kraków w 2009 roku wydali tu 2 miliardy 600 milionów złotych. I to bez kosztów podróży oraz opłaconych wcześniej noclegów. To o 200 mln mniej niż rok wcześniej - wynika z badań ruchu turystycznego zaprezentowanych dziś w mieście

Wbrew obawom władz miasta i sektora turystycznego ani świńska grypa, ani kryzys nie odbił się zbyt dotkliwie na wizytach w mieście. W porównaniu z rokiem ubiegłym liczba turystów przyjeżdżających do Krakowa spadła tylko o 2,5 procent. Gości zagranicznych ubyło jednak o 7,14 procent.

Dr Krzysztof Borkowski, kierownik zespołu ekspertów prowadzącego od siedmiu lat badania ruchu turystycznego, firmowane przez Małopolską Organizację Turystyczną, podkreśla, że to niewielki spadek, skoro mamy do czynienia z kryzysem gospodarczym i obawami przed pandemią grypy. Kraków odwiedziło bowiem 7,3 miliona osób, z tego 2,1 miliona gości zagranicznych. Ci ostatni stanowią ok. 30 procent wszystkich turystów docierających do miasta.

Wśród cudzoziemców nadal królują Brytyjczycy - ponad 25 proc. zagranicznych gości, a po nich - Niemcy, Francuzi, Włosi i Amerykanie.

Nie zawsze jednak badania ujawniają dokładny obraz wszystkich docierających do Krakowa nacji. Rosjanie są w tych wynikach niemal na szarym końcu. Tymczasem przewodnicy twierdzą, iż goście ze Wschodu są "niedoszacowani".

- Mamy sporo takich grup. Tylko nie zawsze widać je w oficjalnych statystykach, bo nie zawsze śpią w hotelach, a bywa, że pewne transakcje realizują "z reki do ręki". Bez rachunków - mówi Anna Skalik, jedna z krakowskich przewodniczek.

Po co turyści odwiedzają Kraków? Z badań jednoznacznie wynika, że przede wszystkim, by zwiedzić tutejsze zabytki. Poza tym - aby wypocząć. Na trzecim miejscu wymieniano odwiedziny znajomych i krewnych. Transakcje biznesowe nie stanowią aż takiego magnesu dla odwiedzających miasto, natomiast dość często badani goście mówili o religijnych celach przyjazdu pod Wawel.

Widoczna jest próba pewnego cięcia wydatków i oszczędzania - turyści chętniej niż w poprzednich latach wybierali noclegi o niższym standardzie. Polacy średnio wydali w Krakowie 240 zł na osobę, a cudzoziemcy - 650 zł. Szczególnie preferowana przez gości długość pobytu w mieście to cztery do siedmiu nocy.

Co podobało się turystom najbardziej? Atmosfera samego Krakowa, życzliwość oraz gościnność mieszkańców. Nieco gorzej było z ocenami bezpieczeństwa, informacji turystycznej czy np. toalet. Mimo to aż 90 procent badanych turystów z kraju i 87 proc. z zagranicy zdeklarowało, że poleci miasto swoim znajomym.

Rzeczpospolita OnLine
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nepal woli Europejczyków od Chińczyków

Do Nepalu przybywają coraz liczniej podróżni z Chin i Indii. Ale zdaniem przedstawicieli nepalskiego biznesu turystycznego, nie są to przybysze tak oczekiwani, jak turyści z Europy, USA i Australii >>
common