Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ubezpieczenia

Prezes ZUS: obniżenie wieku emerytalnego w latach 2017-2021 to koszt ok. 54 mld zł

Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski
54 mld zł - tyle w latach 2017-2021 kosztować ma nowa ustawa emerytalna, obniżajšca wiek przechodzenia na emeryturę. Kwota przewidziana na wypłaty w tym roku to ok. 805 mln zł - poinformowała w czwartek w Szczecinie prezes ZUS prof. Gertruda Uœcińska.

1 paŸdziernika w życie wejdš przepisy, które przywracajš wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. Wnioski o przejœcie na emeryturę według nowych zasad można składać od 1 wrzeœnia.

Prezes ZUS, pytana przez dziennikarzy o koszt wprowadzenia nowej ustawy emerytalnej odpowiedziała, że "koszty ustawy wiekowej za lata 2017-2021 to ok. 54 mld zł". "Koszty, które sš przewidziane na wypłaty w tym roku to ok. 805 mln zł. W przyszłym roku i w kolejnych będš one zdecydowanie wyższe" - dodała.

Prof. Uœcińska przypomniała też, że od 1 wrzeœnia do ZUS wpłynęło 160 tys. wniosków o emeryturę, w tym 120 tys. osób chce skorzystać z nowej ustawy, obniżajšcej wiek przejœcia. Jak dodała, z tygodnia na tydzień urzšd obserwuje tendencję malejšcš w składaniu wniosków.

"W ramach szczegółowego harmonogramu przygotowania się do stosowania ustawy wykonaliœmy analizy wstecz, jak to było w poprzednich latach, kiedy wchodziła taka ustawa, która zmieniała coœ istotnego w prawie i wysokoœci emerytury. Ustaliliœmy, że ok. 82 proc. osób podejmuje decyzję i korzysta z nowych uprawnień" - powiedziała prof. Uœcińska podczas konferencji w Szczecinie.

"Przyjęliœmy, że skoro mamy prawie 415 tys. osób, które spełniš warunki, to ok. 331 tys. podejmie teraz decyzję o przejœciu na emeryturę. Spodziewamy się nawet, że będzie tych osób mniej, pomimo że dziœ już złożyło te wniosków 120 tys. osób" - wyjaœniła.

Jak podkreœliła prezes ZUS, "spoœród 331 tys. osób ok. 40 proc., to osoby, które w tej chwili nie sš ubezpieczone, czyli takie, które miały przerwę w pracy lub były bezrobotne". "Osoby te na pewno składały wnioski w pierwszych dniach. Teraz sš zarejestrowane, a ustalenie ich praw do œwiadczeń będzie trochę trwało" - zaznaczyła.

Prof. Uœcińska podkreœliła, że "największš słaboœciš jest brak ustalenia kapitału poczštkowego przez osoby składajšce wniosek o emeryturę". "Ustaliliœmy, że przeszło 90 tys. osób nie ma kapitału poczštkowego czyli tej częœci emerytury, do której nabyliœmy prawo przed 1 stycznia 1999 r. ZUS jej nie ustali z urzędu, ale na nasz wniosek. To powoduje, że proces wyliczenia emerytury może być wydłużony" - podkreœliła.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL