Sporty zimowe

Kamil Stoch odleciał

AFP
Po zwycięstwach w prologu i konkursie głównym w Lillehammer polski skoczek wyraźnie prowadzi w Raw Air 2018.

Pierwszy skok polskiego mistrza – 140,5 m z belki obniżonej o jeden stopień w porównaniu z innymi. Styl idealny, norweski sędzia dał notę maksymalną – 20 punktów – i trudno powiedzieć, czemu za nim nie poszli inni. Drugi skok – 141 m, z wiatrem w plecy, daleko za zieloną linię wskazującą granicę zwycięstwa.

Kamil Stoch dzielił i rządził przez dwa dni w Lillehammer, niepokój polskich kibiców wywołany niefortunnym zakończeniem rywalizacji w Oslo musiał minąć, o tamtym szóstym miejscu można było zapomnieć, patrząc, jak skacze polski mistrz olimpijski.

Organizatorzy konkursu postanowili nieco ożywić rywalizację, podnieśli belkę w porównaniu z prologiem i serią próbną. Efekt był – dużo ładnych skoków powyżej 130 metrów, ale tylko jeden skoczek był w stanie dwa razy przekroczyć granicę 140 m. Za Stochem też było pięknie: po pierwszej serii drugi Dawid Kubacki, trzeci Stefan Hula – widok, jakiego w zawodach Pucharu Świata jeszcze nie widziano.

Poniedziałkowy prolog, czyli kwalifikacje przed wtorkowymi emocjami na olimpijskim wzgórzu w Lillehammer, dał szansę startu całej polskiej szóstce. Kubacki, dzień po 28. urodzinach, potrafił podtrzymać opinię, że jest dziś drugim po Stochu. W połączeniu z doskonałym skokiem w prologu awansował na szóste miejsce w klasyfikacji turniejowej oraz umocnił pozycję w pierwszej dziesiątce Pucharu Świata. Hula też wypadł doskonale, choć spadł na dziewiąte miejsce.

Pozostali Polacy nieźle: Piotr Żyła i Jakub Wolny zakończyli konkurs w drugiej dziesiątce, wyłamał się tylko Maciej Kot.

Rywale zaczarowani podniebnymi lotami Kamila Stocha wydawali się bezradni. Najbliżej lidera w klasyfikacji Raw Air pozostaje Robert Johansson (we wtorek trzeci), ale to najbliżej oznacza aż 56,2 pkt straty.

Skoki w Lillehammer, choć z polskiego punktu widzenia wspaniałe, nie wzbudziły dużego zainteresowania kibiców norweskich. Prolog rozegrano przy pustych trybunach, konkurs główny przy zapełnionych umiarkowanie, głównie przez młodzież, choć tradycja miejsca zobowiązuje. Może to kwestia dni roboczych, ale informacje, że niemal wszystkie bilety wyprzedano (kosztowały 220 koron, niespełna 100 zł), wydała się nieścisła.

Kolejny etap rywalizacji zaplanowano na dużej skoczni w Trondheim, w najdalej wysuniętym na północ mieście Raw Air 2018. Program jest bliźniaczo podobny do tego z Lillehammer: w środę o 17.30 prolog (kwalifikacje), w czwartek od 17 konkurs indywidualny. W sumie trzy skoki bliżej wielkiego finału na skoczni mamuciej w Vikersund.

> Konkurs w Lillehammer: 1. K. Stoch 306,4 pkt. (140,5/141 m); 2. D. Kubacki (obaj Polska) 278,7 (139/140,5); 3. R. Johansson 273,7 (137/136,5); 4. A. Stjernen (obaj Norwegia) 272,5 (134,5/133,5); 5. R. Freitag (Niemcy) 271,1 (135/141,5);...9. S. Hula 261,7 (139,5/129); 14. P. Żyła 252,8 (133/128,5); 20. J. Wolny 239,6 (132/124); 31. M. Kot (wszyscy Polska) 114,8 (126).

> Klasyfikacja Raw Air 2018 (po 8 z 16 skoków): 1. Stoch 1141,5 pkt.; 2. Johansson 1085,3; 3. J. A. Forfang 1055,5; 4. Stjernen 1053,5; 5. S. Kraft (Austria) 1042,7; 6. Kubacki 1040,8; 16. Hula 853,2; 26. Żyła 718,1; 31. Wolny 696,6; 35. Kot 569,1.

> Klasyfikacja PŚ: 1. Stoch 1103 pkt., 2. Freitag 913, 3. D. A. Tande (Norwegia) 849, 4. A. Wellinger (Niemcy) 804, 5. Forfang 640,... 8. Kubacki 550, 13. S. Hula 363, 14. Żyła 355, 21. M. Kot 234, 36. J. Wolny 64.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL