Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Nekropolia dla martwo urodzonych

Na cmentarzach coraz częœciej powstajš groby, w których chowane sš szczštki dzieci po poronieniach
shutterstock
Powstaje pierwszy w Polsce cmentarz ze specjalnym miejscem na groby nienarodzonych dzieci.

W Starachowicach na osiedlu Bugaj, gdzie rozbudowywany jest właœnie cmentarz komunalny, powstaje kolumbarium, w którym wydzielono miejsce na szczštki dzieci z cišż nieszczęœliwie zakończonych. – To z inicjatywy władz miasta – tłumaczy Iwona Ogrodowska, rzeczniczka starachowickiego ratusza.

Pomysł utworzenia takiego miejsca powstał po rozmowach z mieszkańcami, a także z dyrekcjš szpitala powiatowego. Wszyscy twierdzili, że jest problem z miejscem na pochówki takich dzieci.

Kolumbarium zostanie oddane do użytku w styczniu, ale w razie potrzeby może być wykorzystane wczeœniej. To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce. Do tej pory nienarodzone dzieci były chowane przez rodziców w grobach rodzinnych albo w osobnych (gdy cišża była zaawansowana). – Ponad połowa rodziców odbiera swoje dzieci i organizuje pochówek we własnym zakresie – mówi Anna Sergiel-Antosiewicz ze Szpitala im. Œwiętej Rodziny w Warszawie.

Podobnie jest w innych szpitalach. Piotr Gołaszewski ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie przyznaje, że im póŸniejszy etap poronienia, tym chętniej rodzice zabierajš ciało, by zajšć się pochówkiem. – Czasem potrzebujš kilku dni do namysłu, by po nie wrócić – przyznaje.

Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz warszawskiej archikatedry œw. Jana, bywał na rodzinnych pogrzebach dzieci utraconych. – Podczas mszy żałobnej za dziecko nakładam szaty w kolorze białym, a nie fioletowym, który jest kolorem smutku – opowiada. W czasie takiej mszy nie prosi się też Boga o miłosierdzie dla zmarłego, ale o pociechę duchowš dla tych, którzy zostali i nie doczekali narodzin swojego dziecka.

Cmentarze dla nienarodzonych to także wyjœcie naprzeciw samorzšdom i szpitalom, które muszš się zajšć szczštkami, gdy rodzice ich nie odbierajš. – W naszych szpitalach ciała sš przechowywane przez dwa lata. Chcemy tę sprawę uregulować – mówi Jacek Gołubowicz, dyrektor rzeszowskiego MOPS.

Już w listopadzie Rada Miasta Rzeszowa ma się zajšć projektem uchwały regulujšcej pochówek płodów z cišż poronionych. – Chcemy wybudować grobowiec dzieci utraconych, których rodzice nie odebrali ze szpitala – tłumaczy Gołubowicz. Takie grobowce tworzone sš coraz częœciej przez samorzšdy lub szpitale położnicze w wielu miastach w Polsce. Przykładowo w Krakowie istnieje on już dziesięć lat. W tym czasie pochowano w nim blisko 600 martwo urodzonych dzieci.

Z kolei samorzšd w Bydgoszczy już w 2014 roku wybudował na cmentarzu komunalnym grób dzieci utraconych. Jest on w dyspozycji Miejskiego Oœrodka Pomocy Społecznej, który zajmuje się organizacjš pochówków. Odbywa się to raz na pół roku. W lipcu 2016 roku pochowano 36 urn. W tym roku w lipcu – 16.

W Łodzi, jeœli matka nie zabierze ciała dziecka, musi napisać specjalne oœwiadczenie z informacjš o dalszych losach szczštków. – Zgodnie z jej wolš ciało może być skremowane, mieć pochówek œwiecki lub religijny – wyjaœnia Monika Pawlak, rzecznik łódzkiego MOPS.

Pomysł stworzenia cmentarza dla nienarodzonych chwali Karolina Piotrowska, psycholog pracujšca z kobietami po traumie poporodowej. – Strata cišży, niezależnie od tego, na ile była zaawansowana, jest dla częœci rodziców osobistš tragediš. Istnienie cmentarza dla nienarodzonych dzieci może pomóc pochylić się nad tym problemem i stworzyć osobom dotkniętym stratš warunki, w których będš mogły w pewien symboliczny sposób zamknšć etap oczekiwania na dziecko i wejœć w okres żałoby – tłumaczy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL