Społeczeństwo

Nekropolia dla martwo urodzonych

Na cmentarzach coraz częściej powstają groby, w których chowane są szczątki dzieci po poronieniach
shutterstock
Powstaje pierwszy w Polsce cmentarz ze specjalnym miejscem na groby nienarodzonych dzieci.

W Starachowicach na osiedlu Bugaj, gdzie rozbudowywany jest właśnie cmentarz komunalny, powstaje kolumbarium, w którym wydzielono miejsce na szczątki dzieci z ciąż nieszczęśliwie zakończonych. – To z inicjatywy władz miasta – tłumaczy Iwona Ogrodowska, rzeczniczka starachowickiego ratusza.

Pomysł utworzenia takiego miejsca powstał po rozmowach z mieszkańcami, a także z dyrekcją szpitala powiatowego. Wszyscy twierdzili, że jest problem z miejscem na pochówki takich dzieci.

Kolumbarium zostanie oddane do użytku w styczniu, ale w razie potrzeby może być wykorzystane wcześniej. To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce. Do tej pory nienarodzone dzieci były chowane przez rodziców w grobach rodzinnych albo w osobnych (gdy ciąża była zaawansowana). – Ponad połowa rodziców odbiera swoje dzieci i organizuje pochówek we własnym zakresie – mówi Anna Sergiel-Antosiewicz ze Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie.

Podobnie jest w innych szpitalach. Piotr Gołaszewski ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie przyznaje, że im późniejszy etap poronienia, tym chętniej rodzice zabierają ciało, by zająć się pochówkiem. – Czasem potrzebują kilku dni do namysłu, by po nie wrócić – przyznaje.

Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz warszawskiej archikatedry św. Jana, bywał na rodzinnych pogrzebach dzieci utraconych. – Podczas mszy żałobnej za dziecko nakładam szaty w kolorze białym, a nie fioletowym, który jest kolorem smutku – opowiada. W czasie takiej mszy nie prosi się też Boga o miłosierdzie dla zmarłego, ale o pociechę duchową dla tych, którzy zostali i nie doczekali narodzin swojego dziecka.

Cmentarze dla nienarodzonych to także wyjście naprzeciw samorządom i szpitalom, które muszą się zająć szczątkami, gdy rodzice ich nie odbierają. – W naszych szpitalach ciała są przechowywane przez dwa lata. Chcemy tę sprawę uregulować – mówi Jacek Gołubowicz, dyrektor rzeszowskiego MOPS.

Już w listopadzie Rada Miasta Rzeszowa ma się zająć projektem uchwały regulującej pochówek płodów z ciąż poronionych. – Chcemy wybudować grobowiec dzieci utraconych, których rodzice nie odebrali ze szpitala – tłumaczy Gołubowicz. Takie grobowce tworzone są coraz częściej przez samorządy lub szpitale położnicze w wielu miastach w Polsce. Przykładowo w Krakowie istnieje on już dziesięć lat. W tym czasie pochowano w nim blisko 600 martwo urodzonych dzieci.

Z kolei samorząd w Bydgoszczy już w 2014 roku wybudował na cmentarzu komunalnym grób dzieci utraconych. Jest on w dyspozycji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który zajmuje się organizacją pochówków. Odbywa się to raz na pół roku. W lipcu 2016 roku pochowano 36 urn. W tym roku w lipcu – 16.

W Łodzi, jeśli matka nie zabierze ciała dziecka, musi napisać specjalne oświadczenie z informacją o dalszych losach szczątków. – Zgodnie z jej wolą ciało może być skremowane, mieć pochówek świecki lub religijny – wyjaśnia Monika Pawlak, rzecznik łódzkiego MOPS.

Pomysł stworzenia cmentarza dla nienarodzonych chwali Karolina Piotrowska, psycholog pracująca z kobietami po traumie poporodowej. – Strata ciąży, niezależnie od tego, na ile była zaawansowana, jest dla części rodziców osobistą tragedią. Istnienie cmentarza dla nienarodzonych dzieci może pomóc pochylić się nad tym problemem i stworzyć osobom dotkniętym stratą warunki, w których będą mogły w pewien symboliczny sposób zamknąć etap oczekiwania na dziecko i wejść w okres żałoby – tłumaczy.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL