Kolejny rejs pływającej kliniki aborcyjnej Women on Waves

aktualizacja: 20.04.2017, 22:40
Foto: Women on Waves

Statek należący do organizacji Kobiety na Falach (Women on Waves), która ma zgodę rządu holenderskiego na wydawanie pigułek wczesnoporonnych na wodach międzynarodowych, przybył do Meksyku. Niewykluczone, że niedługo zawinie też do Polski.

REDAKCJA POLECA

Pływająca klinika aborcyjna w porozumieniu z meksykańskimi organizacjami kobiecymi odbyła już w czwartek kilkugodzinny rejs na wody międzynarodowe, gdzie zdrowe Meksykanki będące w niechcianej ciąży nie dłużej niż 9 tygodni dokonały aborcji. Przerwanie ciąży odbywa się na pokładzie zgodnie z wyśrubowanymi, europejskimi standardami.

Przedstawicielki WoW podkreślają, że statek ma wszelkie wymagane zgody na takie rejsy i będzie odbywał kolejne aż do niedzieli włącznie.

Cytują też dane, których wynika, że w Meksyku aż 9,2 proc. śmierci ciężarnych jest wynikiem pokątnych aborcji przeprowadzanych z powodu braku dostępu do bezpiecznej, legalnej.

W 2003 roku statek „Langenort” z kliniką aborcyjną WoW na pokładzie zawinął do portu we Władysławowie. Liga Polskich Rodzin i Młodzież Wszechpolska ostro protestowały wówczas przeciw pomysłowi, by na wodach międzynarodowych udostępniać kobietom zakazane u nas pigułki wczesnoporonne. W stronę aktywistek leciały pomidory i obelgi. Ale rejsy się odbyły.

Rebecca Gomperts, założycielka WoW, zapowiedziała dwa miesiące temu w rozmowie z serwisem rp.pl, że w ciągu najbliższych dwóch lat pływająca klinika aborcyjna najprawdopodobniej znowu zawinie do Polski.

- Już teraz prawo Polek w tym zakresie jest dużo ostrzejsze niż ogromnej większości pozostałych krajów europejskich. Obecne prawo zostało potępione przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jako zbyt drakońskie. Mimo to sytuacja w waszym kraju się pogarsza – tłumaczyła dr Gomperts.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE