Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdy i prokuratura

Sšdy i prokuratura: Tomasz Pietryga - Dajmy szansę skardze

Tomasz Pietryga
rp.pl

Pomysł wprowadzenia do polskiego systemu prawnego skargi nadzwyczajnej jest bardzo odważny i ryzykowny. Nie należy jednak przekreœlać go już na poczštku dyskusji, ubierajšc wyłšcznie w polityczne szaty, bo to intelektualnie nieuczciwe.

Prawnicy, którzy majš stycznoœć z salš sšdowš, ale i dziennikarze wielokrotnie spotykali się z czymœ, co można nazwać niesprawiedliwoœciš sšdowš, sprawiedliwoœciš proceduralnš. Budziła wewnętrzny sprzeciw, bo była sprzeczna z moralnym osšdem. Skarga zapewne nie naprawi wszystkich niesprawiedliwoœci œwiata, stosowana jednak w najbardziej drastycznych, głoœnych sprawach, może podnieœć zaufanie do instytucji sšdowych w. Jest dziœ na bardzo niskim poziomie.

Oczywiœcie diabeł tkwi w szczegółach. I to od nich zależy, czy instytucja skargi odegra pozytywnš rolę, czy też przyniesie więcej strat niż korzyœci.

Istotne sš kryteria dopuszczalnoœci skargi, które zdeterminujš stopień ich autoryzowania. To, że będzie je składał rzecznik praw obywatelskich czy rzecznik praw dziecka, czy nawet prokurator generalny, nie niepokoi. Większe obawy budzi przekazanie takiego uprawnienia aktywnym politykom: posłom i senatorom. To rodzi zagrożenie, że będš składane z populistycznych czy wręcz politycznych pobudek. Takie skargi nie tylko skompromitujš tę instytucję, stanš się wręcz niebezpieczne dla systemu prawnego, gdyż znajdzie się wytrych do podważania prawomocnych orzeczeń.

Ważne wydaje się zatem, aby składanie skarg było zawężone do sytuacji wyjštkowych, tak aby nie zatkały Sšdu Najwyższego. To by sprawiło, że dołšczš do kategorii spraw, na których rozstrzygnięcie czeka się latami. A chyba nie oto w tym wszystkim chodzi.

Gdyby były stosowane wstrzemięŸliwe, w sprawach, w których doszło do ewidentnych błędów wymiaru sprawiedliwoœci, które rozmijajš się z odczuciem sprawiedliwoœci społecznej, na pewno byłoby to z korzyœciš nie tylko dla ofiar, ale całego wymiaru sprawiedliwoœci.

To trudny eksperyment, moim zdaniem jednak motywowany nie politycznš kalkulacjš, ale szlachetnymi pobudkami. Można jedynie ubolewać, że został włożony w politycznš wojnę o Sšd Najwyższy i Krajowš Radę Sšdownictwa. Warto jednak o korzyœciach i zagrożeniach płynšcych z takiej instytucji rozmawiać. Zamykanie dyskusji już na samym poczštku, co uczyniło wielu prawników, przyklejajšc skardze łatkę politycznš, to łatwa ucieczka od trudnego tematu. Może warto jednak dać jej szansę, podebatować, czy jest dla niej miejsce w polskim systemie prawnym.

Zachęcam do takiej dyskusji na naszych łamach i do lektury drugiego numeru dodatku „Sšdy i prokuratura".

Zobacz inne teksty z dodatku

Politykom już dziękujemy

O godnoœć ma dbać sędzia

Widzimy obsadzenie urzędu. Nie mówi się, ilu sędziów odmówiło

Wygrałem swoim entuzjazmem

Nowe zasady przydziału spraw sšdowych sš klarowne

Młot na sędziów

Rzecznicy nie zastšpiš dobrych uzasadnień

Pod Wawelem cišgle brakuje sędziów

Największy kłopot to wakaty

Niezawisłoœć sšdów to fundament. Tylko niezależne orzecznictwo gwarantuje praworzšdnoœć

Nieważne kto, ważne dlaczego

Pomoc prawna w postępowaniu cywilnym

Bitcoin Czy rzeczywiœcie nie ma się czego bać?

Zobacz pierwszš częœć dodatku

Sšdy i prokuratura

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL