Rząd PiS

Prezydent Andrzej Duda desygnował Morawieckiego na premiera

PAP, Paweł Supernak
Prezydent Andrzej Duda przyjmuje w Pałacu Prezydenckim dymisję Beaty Szydło i desygnuje Mateusza Morawieckiego na nowego premiera rządu. Premier towarzyszą ministrowie jej rządu - ponieważ dymisja premier oznacza automatycznie dymisję Rady Ministrów.

- Specyficzny moment w polityce, w której wszyscy pracujemy dla dobra Rzeczypospolitej. Pani premier, bardzo dziękuję za wszystkie momenty dobrej współpracy. Dziękuję za wiele serdeczności, za wiele wysiłku dla Rzeczypospolitej. Tylko ktoś kto oglądał pani służbę dla Polski wie, jak bardzo była ona trudna, jak wiele wymagała ona wysiłku - mówił do ustępującej szefowej rządu prezydent. Dodał, że z premier jest "emocjonalnie związany".

 

- Tylko trzech premierów Polski po 1989 r. urzędowało dłużej niż pani premier, ale żaden z nich nie może szczycić się tak trudnymi, a jednocześnie ważnymi reformami - dodał prezydent.

- Jestem pewien, że w annałach Rzeczypospolitej zapisze się pani wielkimi literami - podkreślił Duda.

- Nie wszystko co było zaplanowane udało się zrealizować. Dzisiaj dalej tę misje będzie kontynuował premier Mateusz Morawiecki - mówił prezydent. Dodał, że ma nadzieję, iż wkrótce premier przedstawi skład nowej Rady Ministrów i wygłosi expose.

- Liczę na dobrą współpracę, oby była ona przynajmniej tak dobra jak z panią premier - powiedział prezydent.

- Przed panem misja trudna i odpowiedzialna. Ale wierzę, że pan jej podoła. Jest pan moim premierem, będę za pana trzymał kciuki, ale chcę też powiedzieć, że jestem w każdym momencie otwarty na współpracę - podkreślił Duda. 

Prezydent prosił też o pomoc i wyrozumiałość przy kontaktach z ministrami zwłaszcza tymi, których kompetencje są bliskie kompetencjom prezydenta.

Desygnowanie Mateusza Morawieckiego na premiera uruchomi procedurę konstytucyjną, która ma doprowadzić do powołania we wtorek nowego rządu. We wtorek też premier Morawiecki ma wygłosić expose.

Zmiana premiera. Konsternacja w PiS

Pierwsza rafa Morawieckiego - komentarz Bogusława Chraboty

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że gabinet wbędzie powołany w niemal tym samym składzie, jak obecny - jedyna różnica to taka, że wicepremierem bez teki zostanie Beata Szydło. Zmiany strategiczne w rządzie, połączenie i dzielenie ministerstw nastąpią dopiero po Nowym Roku.

Jak Kaczyński Polakom premiera zmienił - komentarz Artura Bartkiewicza

Decyzja Komitetu Politycznego PiS

Przypominamy rozmowy "Rzeczpospolitej" z Mateuszem Morawieckim:

Rozwój Polski oparty był na długu

Podatek tam, gdzie firma działa

Bankowiec z polską duszą - sylwetka Mateusza Morawieckiego

7 grudnia na posiedzeniu Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości zapadła decyzja w sprawie rekonstrukcji rządu. Mateusz Morawiecki zastąpi Beatę Szydło na stanowisku szefa rządu. Beata Szydło ma - według słów Beaty Mazurek - pełnić eksponowane stanowisko w rządzie.

- Podczas dwóch lat rządów osiągnęliśmy wiele sukcesów. To przede wszystkim ogromny sukces premier Beaty Szydło. Przed nami kolejne wyzwania. To wymaga korekty rządu, nie tylko poszczególnych jego członków, ale również ścisłego kierownictwa - powiedziała Beata Mazurek.

- Jestem przekonana, że nasi wyborcy zrozumieją to, że jesteśmy jedną drużyną, że realizujemy program - mówiła Mazurek.

- W związku z tym premier Beata Szydło złożyła rezygnację ze swojej funkcji. Komitet polityczny wysunął na premiera kandydaturę wicepremiera Mateusza Morawieckiego - dodała. Zapewniła jednocześnie, że Szydło nadal ma pełnić eksponowane miejsce w rządzie, ponieważ "zasługuje na to". Nie sprecyzowała jednak jakie będzie to stanowisko.

Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", Jarosław Kaczyński miał powiedzieć posłom, że Beata Szydło będzie wicepremierem w rządzie Morawieckiego. Jak relacjonują nam posłowie, przyjęcie Mateusza Morawieckiego na posiedzeniu klubu PiS było chłodne. Odchodząca premier Szydło została przyjęta owacją na stojąco.

Źródło: rp.pl/PAP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL