Mateusz Kijowski: nie protestowałem, bo na to nie wpadłem

aktualizacja: 16.01.2016, 17:58
Mateusz Kijowski, lider KOD

Mateusz Kijowski, lider KOD | Są ludzie, którzy mówią, że powinniśmy startować w wyborach, a ja powinienem być kandydatem na prezydenta, ale to nie jest nasz cel.

REDAKCJA POLECA

"Plus Minus": Podoba się panu ustawa, która większości sejmowej daje prawo do wyboru szefa telewizji publicznej?

Mateusz Kijowski, lider KOD: Zdecydowanie mi się nie podoba. To nie tylko przykład upolitycznienia mediów publicznych, można to także nazwać zamachem na wolność słowa.

To jest zamach na wolność słowa?

Jeśli jedną decyzją podporządkowuje się media publiczne politykom, to jest to zamach na wolność słowa. Tu nikt nie powinien mieć wątpliwości! To jest łamanie demokratycznych standardów i przeciwko temu należy protestować.

Nie ma pan wątpliwości?

Czytaj także: Kurski przeciw Kurskiemu

Poznałem ich obu – najpierw, w roku 1994 Jacka, nieco później Jarka. W tamtych czasach jeden zagadnięty o drugiego odpowiadał może zgryźliwie, ale z braterską sympatią. Dziś ponoć nawet nie rozmawiają ze sobą. A Jarek – ten z „Wyborczej" – przemawiając podczas demonstracji KOD, stwierdził, że jego brat jest do kitu.Nie wiem, czy Jarosław Kurski powiedział to, aby uwiarygodnić się przed kolegami z establishmentowych mediów, czy aby podlizać się manifestantom stojącym przed gmachem TVP. Czytaj więcej

Czytaj także: Wyrzucą Polskę z Eurowizji?

Obecny prezes Jacek Kurski nie jest fanem Eurowizji, więc nie wiadomo, jak władze polskiej telewizji ustosunkują się do uwag EBU. Czytaj więcej

Czytaj także: Terlecki: Kurski to rozwiązanie doraźne

Jacek Kurski jest silnym człowiekiem, który zna się na mediach i poradzi sobie z komplikacjami, które tam napotka. Czytaj więcej

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE