Jak będą wyglądały Niemcy w 2020 roku

aktualizacja: 16.02.2017, 14:18
Foto: AFP

Mimo modelu wzrostu opartego na konkurencyjności, niemiecka gospodarka nie jest tak zdrowa, jak chcieliby tego decydenci w Berlinie. Wprost przeciwnie - musi się ona zmierzyć z wieloma wyzwaniami, zarówno natury finansowej (inwestycje i bankowość), jak i społecznej (demografia, migracja).

REDAKCJA POLECA
27.02.2017
Eksperci: zaproszenie na szczyt G20 to próba zdobycia przychylności Polski
24.02.2017
Niemieckie firmy liczą na ożywienie handlu z Rosją
20.02.2017
Niemcy: Szefowa antyislamskiej AfD nawiązuje kontakty w Rosji
19.02.2017
Zbyt tanie euro problemem dla Niemiec
17.02.2017
Niemcy: Schulz pokonałby Merkel w wyborach bezpośrednich
16.02.2017
Niemcy: Merkel zeznaje przed komisją śledczą Bundestagu ds. służb
15.02.2017
Polska gospodarka wciąż tylko średnio wolna
15.02.2017
Żarty się skończyły, zaczynają się schody
15.02.2017
Jak budować polski kapitał emerytalny
14.02.2017
Czy globalizacja jest dobra, a nowy nacjonalizm zły
14.02.2017
Socjalistyczny feudalizm
14.02.2017
Praca w Niemczech kusi nie tylko Polaków
12.02.2017
Afrykanie domagają się od Niemiec odszkodowań za kolonializm
09.02.2017
Cross-border - najbardziej perspektywiczna część handlu
09.02.2017
Niemcy: Rekordowa nadwyżka w handlu zagranicznym - niemal 253 mld euro
08.02.2017
Merkel: UE powinna zabiegać o umowy handlowe z różnymi krajami
08.02.2017
PwC: Polska będzie liderem i outsiderem
06.02.2017
Niemcy najważniejszym partnerem Polski w biznesie
05.02.2017
Niemiecka nadwyżka pod lupą
05.02.2017
Trump zagraża niemieckim miejscom pracy i gospodarce
04.02.2017
ADAC: Wszystkie autostrady w Europie będą płatne
kariera
Millenialsi - czego oczekują od pracodawcy?

Model wzrostu oparty na konkurencyjności

Niemiecki model konkurencyjności jest oparty na modernizacji przemysłu przy utrzymywaniu w ryzach kosztów pracy w sektorze usług. Dzięki temu Berlinowi udało się zanotować nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących sięgającą 278 miliardów euro w 2016, wobec deficytu na poziomie 38,5 miliarda euro w 2000. Przed wprowadzeniem reform Schrödera koszty pracy były niższe we Francji niż w Niemczech – odpowiednio 24,42 euro za godzinę wobec 26,34 euro. Sytuacja zmieniła się w 2004, a pod koniec 2016 koszty te wynosiły 36,68 euro za godzinę we Francji wobec 34,74 euro w Niemczech. Jednak wprowadzenie płacy minimalnej w Niemczech oznacza, że w średnim terminie sytuacja w tym obszarze może się zmienić.

Punkty słabości

Pierwszym punktem słabości jest niski poziom inwestycji, który spadł z 23,8% PKB w 2000 do 18,8% PKB w 2016. Udział prywatnych inwestycji w gospodarce zaczął spadać od drugiej połowy lat 90., ale trend ten nasilił się w latach 2000-ych. Można zaobserwować, że spadek ten miał przede wszystkim miejsce w sektorze budowlanym, choć po okresie nadinwestycji taki spadek nie jest niczym wyjątkowym.

Większym powodem do niepokoju jest notowany od 2008 do 2015 spadek takich inwestycji w sprzęt. Może doprowadzić to do mniejszej akumulacji kapitału, co z kolei przełoży się na ograniczenie innowacji, obniżenie pozacenowej konkurencyjności, a także wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego. Dodatkowo, proces ten może zostać zintensyfikowany przez negatywne trendy natury demograficznej. Zbyt niski poziom inwestycji, zwłaszcza w infrastrukturę, taką jak drogi i mosty, jest obecnie główną bolączką niemieckiej gospodarki.

Drugim punktem słabości jest sektor bankowy, mimo że proces koncentracji regionalnych niemieckich banków, które spełniają kluczową rolę w finansowaniu lokalnych małych i średnich firm, jest na końcowym etapie. Z drugiej strony, mimo procesu restrukturyzacji, Deutsche Bankowi nie udało się jeszcze w pełni umocnić pozycji finansowej i odzyskać zaufania inwestorów. Bank powinien wykorzystać obecne sprzyjające warunki rynkowe i dokonać rekapitalizacji w nadchodzących miesiącach, co powinno być pierwszym krokiem w procesie wyjścia z aktywności na rynku kapitałowym, która przynosiła straty, oraz przejścia w segment zarządzania aktywami i, przede wszystkim, bankowości detalicznej.

Ewolucja niemieckiej gospodarki do 2020

Nowe priorytety w handlu: protekcjonizm USA oraz wyjście Wielkiej Brytanii z UE (państwa te są odpowiednio pierwszym i trzecim rynkiem zbytu dla niemieckich produktów) powinny zmienić priorytety handlowe Berlina i skłonić niemieckie władze do zwrócenia się ku Azji – trend ten można już zresztą zaobserwować od kilku lat. Niemcy nie tylko są członkiem BRICS Development Bank, ale także kluczowym punktem w nowej strategii handlowej Chin dotyczącej nowego Szlaku Jedwabnego. Dodatkowo, państwo powinno ponownie wzmocnić swoją pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej (Mitteleuropa) i wykorzystać sprzyjające tendencje na rynku pracy w tym regionie.

Przyjęcie uchodźców: według prognoz tendencje demograficzne zaczną negatywnie wpływać na tempo wzrostu PKB Niemiec od początku kolejnej dekady. Odpowiedzią na ten problem jest polityka otwartych drzwi, choć w ciągu trzech lat może ona pochłonąć około 60 miliardów euro (inwestycje mieszkaniowe, kursy szkoleniowe itp). Ten program jest jednak niezbędny dla niemieckiej gospodarki – według prognoz może on podbić w kolejnych latach wzrost PKB Niemiec o 0,25 punktu procentowego rocznie.

Utrzymanie się kryzysu demograficznego: oczekiwany sukces AfD w nadchodzących wyborach parlamentarnych (potencjalnie 15% głosów na poziomie federalnym) powinien oznaczać koniec polityki otwartych drzwi obecnej koalicji. Aby ograniczyć negatywny wpływ kryzysu demograficznego na rynek pracy i system emerytalny, jednym z najskuteczniejszych wyjść byłoby zachęcenie kobiet do większej aktywizacji zawodowej. W Niemczech niemal 50% kobiet w wieku między 20 a 64 latami pracuje na zasadach tymczasowego zatrudnienia – średnia w Europie wynosi zaś 30%. Aby osiągnąć cele na tym polu, państwo powinno zainwestować w sieć placówek opieki nad dziećmi.

Nowy kanclerz

Jeśli Martin Schulz zostanie nowym kanclerzem Niemiec, należy spodziewać się przede wszystkim z jego strony odbudowania relacji niemiecko-francuskich, które pogorszyły się za czasów Sarkozy’ego i Hollande’a.

Jeśli majowe wybory prezydenckie we Francji wygrałby Emmanuel Macron, to poprawa tych relacji byłaby łatwiejsza. Poglądy tego kandydata dotyczące celów deficytowych i kształtu Europy są postrzegane jako bliskie stanowisku Niemiec. Biorąc to pod uwagę, można byłoby się spodziewać nowego okresu miesiąca miodowego między Francją i Niemcami, podobnego do czasów Helmuta Schmidta i Valéry’ego Giscarda d’Estaing’a lub Helmuta Kohla i François Mitterranda.

Oczywiście, tak jak w każdej relacji, nie obędzie się bez pewnych różnic zdań. Możemy się na przykład spodziewać sporu między Macronem, który jest silnym zwolennikiem euroobligacji, a Niemcami, którzy sprzeciwiają się temu pomysłowi. Jednak ogólnie, relacje francusko-niemieckie będą znacznie lepsze niż za czasów Merkel i Hollande’a.

Dla Polski to polityczne zbliżenie między Francją a Niemcami nie będzie dobrą wiadomością, ponieważ osłabi obecne relacje między Berlinem i Warszawą.

Rekomendacje

- Z uwagi na starzejące się społeczeństwo z coraz mniejsza ilością środków do wydania, Niemcy muszą zacząć inwestować swoje nadwyżki także w strefie euro.

- Państwa, które mają jeszcze pole manewru w swoich budżetach i mogą pożyczać środki po niskim, a nawet ujemnym oprocentowaniu, powinny, w imię europejskiej solidarności, zapożyczyć się na rynkach, aby wesprzeć wzrost gospodarczy, uzupełniając tym samym założenia Planu Junckera.

- Inne państwa członkowskie, zwłaszcza Francja, powinny odpowiedzieć na zwiększone inwestycje Niemiec obniżeniem swoich wydatków publicznych oraz zmniejszeniem zadłużenia.

- Kryzys migracyjny potrzebuje odpowiedzi na europejskim poziomie, tak, aby wykorzystać nową siłę roboczą i wypracować wspólne rozwiązania dla wszystkich państw członkowskich (na przykład: europejski fundusz finansujący proces selekcji i wyszkolenie imigrantów w celach zawodowych).

Nadchodzące wybory w Niemczech - kalendarium

  • 12 lutego 2017: wybory prezydenckie (faworyt: Franck Walter-Steinmeier, obecny Minister Spraw Zagranicznych).
  • 7 maja 2017: regionalne wybory w Szlezwiku-Holsztynie (obecnie rządzi tam koalicja SPD, Zielonych i Związku Wyborców Południowego Szlezwiku, reprezentującego mniejszość duńską).
  • 14 maja 2017: regionalne wybory w Nadrenii-Westfalii (obecnie rządzi tam koalicja SPD i Zielonych).
  • 24 września 2017: wybory parlamentarne (prognozy wskazują na wygraną obecnej rządzącej koalicji).

Christopher Dembik, dyrektor ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku

POLECAMY

KOMENTARZE