Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Będzie poselski projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej

Patryk Jaki
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Nie tylko Polacy mogliby występować o rekompensatę za zabrany majštek, a Skarb Państwa nie wydałby ani złotówki na zaspokojenie roszczeń.

Wszystko wskazuje na to, że będzie kolejny projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej. W tej sprawie zbiera się Parlamentarny Zespół ds. Uregulowania Stosunków Własnoœciowych. Oprócz dyskusji nad swoimi propozycjami planuje również zajšć się projektem tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej wiceministra Patryka Jakiego. Na posiedzenie zaproszono przedstawicieli ambasad: USA, Francji, Kanady, Australii i Wielkiej Brytanii.

Więcej spadkobierców skorzysta

Instytut Przedsiębiorczoœci i Rozwoju, na zlecenie parlamentarnego zespołu, przygotował projekt założeń dużej ustawy.

– Niektóre rozwišzania sš podobne do projektu ustawy Ministerstwa Sprawiedliwoœci. Nasze propozycje sš jednak znacznie korzystniejsze dla dawnych właœcicieli i ich spadkobierców, a także dla budżetu państwa – wyjaœnia Marek Kułakowski, prezes Instytutu Przedsiębiorczoœci i Rozwoju. Projekt przewiduje, że dawni właœciciele i spadkobiercy (tylko osoby fizyczne) będš mogli składać wnioski do wojewodów o wypłatę rekompensaty w wysokoœci 20 proc. wartoœci utraconej nieruchomoœci. Taki przywilej otrzymajš osoby, które były obywatelami Polski 1 wrzeœnia 1939 r., oraz ich potomkowie. Nie muszš oni posiadać obywatelstwa polskiego w dniu złożenia wniosku. Nie będzie zwrotu nieruchomoœci w naturze. Projekt zezwala jednak, by w cišgu pół roku od jego wejœcia w życie zainteresowani zwrotem w naturze wystšpili do sšdu. Pozwala też dokończyć postępowania będšce w toku.

Projekt obejmuje więc znacznie więcej osób niż ten autorstwa MS, który przewiduje wypłatę zadoœćuczynienia osobom, które obecnie majš polskie obywatelstwo.

Projekt poselski, tak jak MS, nie obejmuje roszczeń z tytułu utraty lasów, aptek ani zakładów przemysłowych. Różni się jednak zasadniczo, gdy chodzi o nieruchomoœci utracone na podstawie dekretu o reformie rolnej.

– Obejmie wszystkie grunty, pałace i dwory przejęte na podstawie tego dekretu, a nie te utracone z naruszeniem prawa – tłumaczy Marek Kułakowski.

Odszkodowanie przez 20 lat

Projekt przewiduje, że wojewoda będzie miał dwa lata na rozpatrzenie wniosku. Jeżeli go zaakceptuje i odszkodowanie zostanie przyznane, to zostanie ono wypłacone w 20 równych ratach przez 20 lat.

Skšd budżet państwa weŸmie na ten cel pienišdze? Sprzeda częœć zabranych po wojnie nieruchomoœci.

Do życia ma zostać powołana przez Skarb Państwa państwowa spółka reprywatyzacyjna. Najpierw ustali ona, ile nieruchomoœci zabranych po drugiej wojnie œwiatowej na podstawie dekretów znajduje się jeszcze w posiadaniu Skarbu Państwa i samorzšdu terytorialnego. Następnie wszystkie przejmie na własnoœć SP i sprzeda.

Z tak uzyskanych pieniędzy majš być zaspokojone roszczenia dawnych właœcicieli i ich spadkobierców. Jeżeli zostanš jeszcze wolne œrodki, to zostanš przeznaczone na realizację rzšdowego programu Mieszkanie+.

– Z założenia projekt nie będzie generował wydatków po stronie państwa, co było główny powodem fiaska poprzednich projektów ustaw reprywatyzacyjnych – dodaje Marek Kułakowski.

Natomiast projekt MS przewiduje, że decydujšce znaczenie będzie miała kondycja finansowa w danym roku budżetu państwa. Jedna z ostatnich wersji projektu przewidywała też partycypację samorzšdu.

– Nie godzimy się tylko na 20 proc. odszkodowania. Chcemy zwrotu w naturze – mówi Ryszard Grzesiuła, wiceprezes stowarzyszenia Dekretowiec. – Na podstawie dekretu Bieruta przejęto bezprawnie 51 proc. gruntów, w tym całe enklawy miasta zupełnie nie zniszczone przez wojnę, jak: Saska Kępa, Targówek, Górny Mokotów, Grochów, Żoliborz Oficerski. Nie widzę powodu, dla którego nie miałyby one wrócić do dawnych właœcicieli i ich spadkobierców – wyjaœnia wiceprezes Grzesiuła. –Jeżeli zostanš uchwalone niekorzystne dla dekretowców przepisy, będziemy walczyć o ich uchylenie w Trybunale Sprawiedliwoœci UE w Luksemburgu – dodaje wiceprezes Grzesiuła.

Propozycja ta tylko częœciowo podoba się Marcinowi Schirmerowi, prezesowi Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.

– Liczyliœmy na to, że pałace i dwory będzie można odzyskać w naturze. Szkoda, że ta propozycja milczy na ten temat – mówi prezes Schirmer. – Natomiast trzeba jš pochwalić za to, że obejmuje wszystkie nieruchomoœci rolne utracone na podstawie dekretu o reformie rolnej, a nie tylko bezprawnie przejęte przez władze komunistyczne, jak w projekcie MS. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL