Lotnictwo

Największy samolot świata. Marzenie ukryte w hangarze

Wystawa lotnicza pod Paryżem 1989 r
Wikipedia
Od 29 lat w hangarze na Ukrainie stoi niedokończony największy samolot świata. Miał wynosić sowieckie promy w kosmos. Na jego dokończenie potrzeba ponad 300 mln dolarów.

„Prawie muzealny egzemplarz stojący pośrodku olbrzymiego cechu zachował się w idealnym stanie. W zakładach „Antonowa" są gotowe także ogon i skrzydła samolotu" - informuje agencja Unian.

Samolot jest bliźniakiem największego latającego transportowca świata - An-225 „Mrija" (Marzenie; według klasyfikacji NATO - Cossack -Kozak). Władze sowieckie planowany budowę dziesięciu takich gigantów, ale ambitny program kosmiczny, pod potrzeby którego powstał Mirja, został zamknięty wraz z rozpadem ZSRR.

Samolot został zaprojektowany w kijowskich zakładach Antonowa w 1988 r. Miał przetransportować prom Buran i rakietę nośną Energia z miejsca budowy na kosmodrom Bajkonur. Z tego powodu konstrukcja samolotu była wyjątkowa, bowiem pozwalała na mocowanie i przelot z ładunkami umieszczonymi na zewnątrz. Buran podróżował na skrzydle An-225.

Dziś Mrija jest najcięższym samolotem, który kiedykolwiek wzniósł się w powietrze; jego masa bez załadunku to 250 ton, a maksymalna z załadunkiem - 640 ton. Może lecieć z towarami (200 ton) - do 4000 km a bez do 15,5 tys km. Pod względem długości skrzydeł, dłuższe miał jedynie amerykański Hughes H-4 Hercules (tylko raz latał w 1947 r).

Ukraińcy dokończyli budowę jednego egzemplarza, wyposażając go w najnowocześniejsze urządzenia pokładowe i nawigacyjne. W 2016 r Mrija poleciał z Ukrainy do Australii, z czterema międzylądowaniami (Praga, Turkmenistan, Hydarabad w Indiach i Kuala Lumpur w Malezji) . Przewiózł 117-tonowy generator firmy Bush SEM przelatując w sumie 15,5 tys km. W styczniu 2018 r An-225 przetransportował części rakiety Falcon 9 z Los Angeles na Florydę na potrzeby pojazdu kosmicznego SpaceX Elona Muska. Lot zajął 6-osobowej załodze 4 i pół godziny.

W marcu Mrija zaliczył udany lot próbny po remoncie i modernizacji.

„Stojący w hangarze egzemplarz Mrija jest gotowy w 70 procentach. Specjaliści i konstruktorzy „Antonowa" są gotowi dokończyć samolot w kilka lat. Aby drug ukraiński Mrija wzbił się w powietrze potrzeba około 300 mln dol.. Za to samolot dostałby nowe wyposażenie i nowoczesny kokpit. Ukraińcy przez kilka lat rozmawiali o tym z Chinami, ale do porozumienia nie doszło. Teraz zapewniają, że samolot nie jest na sprzedaż.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL