Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

MEN wysyła rodziców na bazar

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Internautom, którzy na profilu resortu edukacji dopytywali o szczegóły reformy obniżajšcej wiek szkolny, MEN odpisało, by poszli na spacer, np. na targ po tulipany.
Rozpoczęło się od wpisu minister edukacji Krystyny Szumilas, która na facebookowej stronie ministerstwa przekonywała, że „szkoła nie zabiera dzieciństwa i sprawia, że może ono być inspirujšce". To zdanie było wstępem do kilku publikacji Instytutu Obywatelskiego, czyli tzw. think tanku – zaplecza eksperckiego Platformy Obywatelskiej – na temat obecnoœci szeœciolatków w szkole. Rodzice z tych tekstów mogš dowiedzieć się wiele na temat tego jak się opiekujš swoimi dziećmi. Eksperci PO przekonujš, że rodzice posyłajš dzieci do szkoły, by mieć je z głowy: „otóż dopóki dziecko jest w przedszkolu, dopóty my to dziecko możemy mieć »z głowy« od godziny 7 do 17 albo i dłużej" i dlatego właœnie nie chcš posyłać ich do szkoły: „rodzice majš też œwiadomoœć, że dziecko-uczeń nakłada na nich o wiele więcej obowišzków niż dziecko-przedszkolak".
Przekonywali też, że „szkoła dla szeœciolatka musi być szkołš innš niż szkoła dla siedmiolatka. Z ich tezami zaczęli polemizować rodzice. Anna Łukasik Homa zapytała o to, jak będzie wyglšdała oœwiata w klasach mieszanych składajšcych się z szeœcio- i siedmiolatków, skoro ich edukacja musi się różnić. Podpowiadali minister Szumilas, że skoro jej zdaniem szeœciolatki tak fantastycznie przygotowane sš do nauki, to może wprowadzić elementy pisania do podstawy programowej przedszkoli, co jej poprzedniczka – Katarzyna Hall – usunęła z przedszkolnych treœci nauczania. Przypominali, że w Finlandii, która ma jeden z najlepszych systemów edukacyjnych na œwiecie, eduakcję rozpoczyna się w wieku 7 lat. Niektórzy opisywali jak jest w szkołach w ich miastach. „Maluch w szkole uczy się na 2 zmiany. Na 7 (bo rodzice pracujš) jest przyprowadzany do œwietlicy, a zajęcia rozpoczynajš się o 12.30 i trwajš do 17.15" – napisała Paula Bo. Anna Zielińska chciała się dowiedzieć ilu szeœciolatków w zwišzku z tym, że wczeœniej rozpoczęli, musi korzystać z pomocy poradni, bo nie radzi sobie z obowišzkami szkolnymi. Wpis z tš proœbš został usunięty ze strony. Z godziny na godzinę innych wpisów przybywało. MEN wszystkie te komentarze, proœby i oceny skwitował w krótkiej informacji. „Wszystkich, którzy kilka ostatnich godzin spędzili na naszym profilu pytajšc, odpowiadajšc, dziękujšc, kopiujšc... ZAPRASZAMY NA SPACER (najlepiej z dziećmi):) Pogoda nie jest najgorsza, na bazarze można już kupić tulipany... czyli właœciwie WIOSNA powoli się zbliża!:D". Z ministerstwa dostaliœmy odpowiedŸ, że portale społecznoœciowe rzšdzš się innymi prawami, a profil MEN nie jest tablicš informacyjnš dla obywateli, narzędziem udzielania informacji publicznej czy odpowiadania na wszelkie pytania.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL