Klip w kinach

aktualizacja: 13.01.2013, 14:46
"Klip"
"Klip"
Foto: Tongariro Releasing

Na ekrany polskich kin wszedł "Klip" poruszający problem seksualności nastolatków. Dystrybucji filmu zakazano m. in. w Rosji, ze względu na naturalistyczne sceny intymne - pisze Marcin Kube

Podczas ostatniej edycji festiwalu filmowego Nowe Horyzonty we Wrocławiu film wywołał skrajne reakcje. Jedni, jak choćby reżyser filmowy i operowy Mariusz Treliński, byli pod wrażeniem nowatorskiej formy obrazu Mai Milos. Drudzy zarzucali "Klipowi" epatowanie pornografią, która zakrywa pustkę myślową obrazu. Dyskusje o granicy między kinem, a pornografią powracają co jakiś czas przy kontrowersyjnych premierach. Tak było w przypadku "Intymności" (2001) Patrica Chereau, "9 Songs" (2004) Michaela Winterbottoma, czy niedawnego "Antychrysta" (2009) Larsa von Triera. W każdym z nich sceny erotyczne były "nieudawane", a w "Antychryście" odegrali je dublerzy - aktorzy porno. Zobacz galerię zdjęć
W "Klipie" pojawia się informacja, że w sceny erotyczne nie byli zaangażowani nieletni aktorzy, ale oglądając film można odnieść odmienne wrażenie. Główną bohaterką jest nastoletnia Jasna, piękna dziewczyna, która większość wolnego czasu spędza na imprezach. Właśnie dostała nowy telefon komórkowy i na jego kamerce rejestruje każdą, nawet najintymniejszą chwilę swego życia. Obsesyjne nagrywanie swojego życia sprawia, że bezbarwna codzienność na szarych przedmieściach nabiera blasku. W domu bywa rzadko, bo trudno jej wytrzymać w towarzystwie matki i chorego na nowotwór ojca. Jest zakochana w szkolnym koledze - aroganckim Djole, który ją ignoruje. Dziewczyna zrobi wszystko by zwrócił na nią uwagę i został jej chłopakiem.
Serbska reżyserka porusza temat, który zgłębiał w latach 90. amerykański reżyser i fotograf - Larry Clark. W 1995 roku nakręcił głośny film "Dzieciaki" o nowojorskich skate'ach z AIDS w tle. Film zszokował amerykańską publikę, mimo że nie było w nim wiele nagości. Larry Clark, jako doświadczony artysta nie potrzebował dosłowności. Środowiska młodzieżowe znał na wylot. W latach 70. wydał album "Tulsa", w którym zebrał dokumentalne fotografię młodocianych narkomanów. Dobrze ich znał, bo sam był uzależniony od amfetaminy. W późniejszym albumie "Teenage Lust" kontynuował temat patologii wśród młodzieży. W filmie "Ken Park" z 2002 r. poszedł jednak znacznie dalej. W naturalistycznym obrazie poruszał ten sam temat, ale tym razem pokazał wszystko bez niedomówień. "Ken Park" został zakazany w wielu krajach, właśnie ze względu na sceny seksu nastolatków. Podobny los spotkał serbski "Klip" w Rosji, gdzie zabroniono jego dystrybucji.
Seksualność nastolatków nie jest nowym tematem w kinie. "Klip" przekracza kolejne granice w kwestii formalnej - zwłaszcza jeśli chodzi o wykorzystanie kamer w telefonach komórkowych. To największy atut serbskiego filmu. Poza tym, mimo aury kontrowersyjności i skandalu jest wtórny. O patologiach wśród nastolatków kino, a nawet telewizja (np. w brytyjskim serialu "Skins") opowiadają od wielu lat. W dodatku wcześniejsi twórcy robili to z większą wrażliwością wobec prezentowanych problemów.
 
 
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE