Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Lenin nie dźwignie handlu

Ideologia komunistyczna stała się elementem popkulturowym i wykorzystywana jest nie tylko w polityce, ale też w reklamie
EAST NEWS
Po Leninie, Che Guevarze przyjdzie czas na Hitlera? Polscy klienci nie chcš takich reklam. I odnoszš sukcesy.
Po tym, gdy tysišce internautów zaprotestowało przeciw reklamie telefonii komórkowej z udziałem Lenina, operator zdecydował się jš zawiesić. Popularna zwłaszcza wœród młodych abonentów sieć Heyah zachęca do korzystania ze swych usług przy pomocy twórcy komunistycznego totalitaryzmu Włodzimierza  Lenina. – To działanie nieetyczne i niemoralne. Odwoływanie się w naszym kraju tak boleœnie dotkniętym przez komunizm do postaci twórcy tego systemu może budzić u wielu osób pamiętajšcych jeszcze zbrodnie komunizmu bardzo bolesne wspomnienia – ocenia dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny. Lenin pojawił się w reklamie pakietu „60 minut do wszystkich sieci" w Heyah, która obok m.in. T-Mobile należy do Polskiej Telefonii Cyfrowej. W spocie pokazywanym od 3 stycznia młody mężczyzna mówi do partnerki: „Masz zaczerwienione oko". Po czym z jej Ÿrenicy wyskakuje wódz komunistycznej rewolucji i zapowiada, że wprowadzana oferta to prawdziwa rewolucja. „Dawajcie, nawijajcie, lajkujcie" – mówi reklamowy Lenin. Reklamuje też sieć w Internecie i na bilboardach.
Akcja spotkała się z szybkš reakcjš oburzonych internautów. Tysišce osób zaangażowało się w akcję bojkotu konsumenckiego produktów Heyah i Polskiej Telefonii Cyfrowej. Ponad dwa tysišce internautów włšczyło się już w akcję „Goń z reklamy bolszewika" i zapowiadajš skargę do Rady Reklamy. – Użycie elementów tak jednoznacznie kojarzšcych się z zagładš dziesištek milionów istnień ludzkich, agresjš bolszewickš, a póŸniej radzieckš na Polskę zasługuje w mojej ocenie na najwyższe potępienie – mówi „Rz" Maciej Cudera, organizator akcji. I przypomina, że krótko przed Bitwš Warszawskš Lenin zapowiadał, iż „z politycznego punktu widzenia jest arcyważne, aby dobić Polskę". Również około dwóch tysięcy osób przycišgnęła inna kampania bojkotu sieci Heyah. – „Stop sowietyzacji. Bojkot Heyah za Lenina". Jej twórcy wytykajš: „Kto będzie następny? Inny >bohater< socjalistów – Adolf Hitler z uniesionš rękš i hasłem reklamowym Heyah Hitler?". – Ta reklama nadaje się tylko do kosza. Rozumiem, kiedy próbujš szokować impresjoniœci, twórcy, ale w przypadku produktu czysto komercyjnego takie metody, próby pasożytowania  na obszarach wpisanych głęboko w kulturę czy dziedzictwo historyczne, a Lenin stał się ikonš bolszewizmu, sš niedopuszczalne – ocenia prof. Maciej Mrozowski, medioznawca. Dr Piotr Gontarczyk: Na Leninie wychowywali się zbrodniarze Akcja internautów przyniosła rezultat. Jak dowiedziała się „Rz", Heyah postanowiła wstrzymać swš kampanię. W przesłanym nam w poniedziałek wieczorem oœwiadczeniu czytamy: "Z uwagš obserwujemy komentarze odnoszšce się do najnowszej kampanii reklamowej Heyah. Raz jeszcze chcemy podkreœlić, że tworzšc reklamę „Dawajcie! Nawijajcie!" przyœwiecała nam jedynie chęć zakomunikowania wyjštkowo atrakcyjnej oferty pre-paid (...). Jednakże w zwišzku z nieprzychylnymi komentarzami formułowanymi pod adresem kampanii oraz pojawieniem się w dyskusji wštków ideologicznych, zdecydowaliœmy o jej wstrzymaniu". Agata Borowska z Heyah informuje, że decyzja firmy podyktowana jest wolš poszanowania odczuć odbiorców: – Przepraszamy wszystkich, którzy mogli poczuć się w jakikolwiek sposób dotknięci. Nigdy nie było to naszym zamiarem. Ikony komunizmu nie pierwszy raz pojawiajš się w reklamach. Kilkanaœcie lat temu „Leninem" reklamowała się sieć Media Markt. Protestujšcy internauci szybko przerobili hasło tej sieci  z „nie dla idiotów" na „tylko dla idiotów". Oburzenie wywołała też w 2005 r. reklama soków firmy Tymbark, na etykiecie których pojawił się wizerunek Ernesto Che Guevary. Protestowały wówczas prawicowe organizacje. Po Guevarę sięgnęła w 2008 r. sieć Play – rewolucjonista występował w niej stylizowany na œw. Mikołaja. – Wykorzystywanie kontrowersyjnych haseł czy osób budzšcych emocje w reklamie jest zrozumiałym działaniem. Jesteœmy zmęczeni reklamami i reklamodawcy starajš się szokować, by przycišgnšć uwagę odbiorcy – ocenia prof. Iwona Hofman, medioznawca. Zwraca jednak uwagę, że o ile takie reklamy nie kolidujš z zasadami etyki, to jednak dla wielu odbiorców sš na granicy dobrego smaku. – Dla częœci głównie młodych jest to fajne, „cool", ale dla tej grupy majšcej utrwalonš pamięć historycznš takie działania będš bolesne, krzywdzšce – mówi. A zdaniem dr. Ireneusza Siudema celem dobrej reklamy powinno być przycišgnięcie uwagi, ale w takich przypadkach pojawia się pytanie o koszty społeczne. – Czy takie działania nie prowadzš do przywrócenia lub promowania w pozytywnym œwietle negatywnych wartoœci i symboli  totalitarnych? – zwraca uwagę Siudem. W marcu ubiegłego roku firma Biota Laboratories wyemitowała w Turcji reklamę szamponu do włosów, w której wykorzystała archiwalne filmy z wystšpień Adolfa Hitlera. Sprawa wywołała olbrzymi skandal, protestowała m.in żydowska wspólnota wyznaniowa w Turcji.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL