Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Nieślubne dziecko Le Corbusiera

Chandigarh w Indiach, 1953 rok. Budynek ma 254 metry długoœci
Fondation Lecorbusier
Autor pierwszych blokowisk, charyzmatyczny twórca „maszyny do mieszkania" czy „Lenin architektury"?
Był pierwszym gwiazdorem nowoczesnej architektury, ale od poczštku chciał zmieniać œwiat. W Polsce jest mitem, legendš, punktem odniesienia, choć nie zbudował tutaj ani jednego budynku. Nigdy nie wygłosił wykładu. Polscy architekci nie mieli przetłumaczonej ani jednej ksišżki, choć wydał ich 47 i sš nie mniej ważne od projektów. Aż do dzisiaj. Po 89 latach ukazuje się tłumaczenie „W stronę architektury", jednego z najważniejszych manifestów artystycznych. – Idee Le Corbusiera to nie tylko lekcja do odrobienia, to także istotny klucz do zrozumienia polskiej architektury XX wieku i obecnej kondycji polskich miast. Zastępy uczniów, współpracowników, naœladowców nadały naszym miastom niezatarte corbusierowskie piętno, zwłaszcza po II wojnie œwiatowej, gdy zrujnowane miasta odbudowywano, korygowano lub budowano całkowicie od nowa według jego teorii – mówi Grzegorz Pištek z Centrum Architektury. Nic dziwnego, u Corbusiera staż przeszło kilku polskich architektów, m.in. Zygmunt Skibniewski, współtwórca Biura Odbudowy Stolicy, autor koncepcji Trasy W-Z, czy Jerzy Sołtan, twórca wnętrza dworca Warszawa Œródmieœcie. Dla Le Corbusiera panem życia było słońce. W każdym mieszkaniu powinno być go dużo, dlatego zalecał budowę tarasów po południowo-zachodniej stronie, z myœlš o porze, kiedy wypoczywamy. Propagował budynki na słupach z wolnym parterem, gdzie miała królować zieleń, poziome okna dajšce panoramiczne widoki, do tego płaski dach jako teren rekreacyjny, dokšd można uciec przed zgiełkiem miasta.
Urodzony w 1887 roku reprezentował pokolenie, które pod wpływem rozczarowania stanem miast odziedziczonym po XIX stuleciu, bezładnym rozrostem i przeludnieniem podjęło się szukania recept na ich uzdrowienie. Od poczštku zajmował się również planami urbanistycznymi, przez całe życie wykonał ich kilkadziesišt, w tym dla: Sztokholmu, Buenos Aires, Rio de Janeiro, Zurychu, Nowego Jorku, Bogoty, Saint-Die, Czandigar i bez przerwy od roku 1912 do 1960 dla Paryża. Większoœć z nich pozostała na papierze, ponieważ były zbyt radykalne. Le Corbusier nawoływał często do wyburzeń całych starych dzielnic, by na ich miejscu wybudować nowe, modernistyczne budynki stojšce w zieleni. Nie miał uprzedzeń politycznych. Próbował rozmawiać z Sowietami, rzšdem Vichy, Mussolinim, kapitalistami amerykańskimi... Współczesny architekt Rem Koolhaas kpił z niego, że jeŸdził ze swoimi ideami jak królewicz z pantofelkiem Kopciuszka. – Wydanie ,,W stronę architektury" to nie tylko nadrabianie zaległoœci. To ksišżka aktualna, jej przesłaniem jest wiara w zmianę, przekonanie, że nie trzeba godzić się na zastanš rzeczywistoœć. Przez lata jego pomysły na nowe budownictwo zamieniły się w swojš karykaturę, dom jako „maszyna do mieszkania" w wydaniu PRL-owskich bloków z wielkiej płyty stał się koszmarem paru pokoleń Polaków. To spowodowało, że architekci wycofali się ze swoich ambicji. Efekt jest taki, że powstaje wiele zachowawczej architektury służšcej zaspokojeniu gustów. Le Corbusier przypomina, że budynek ma służyć. Warto się tego trzymać – mówi Pištek. Papież się myli, ale nie zawsze. Maraton wykładów o Le Corbusierze 6.10, godz. 11–18, pawilon wystawowy SARP, ul. Foksal 2 Warszawa
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL