Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Prokurator bez podpisu

Edward Zalewski od „Rz” usłyszał, że jego nominacja może być nieważna
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Jeden z najważniejszych prokuratorów w Polsce pełni funkcję nielegalnie
Prokuraturze i sšdom grozi paraliż. Wydawane przez ostatnie dwa lata nominacje mogš być nieważne, bo premier nie podpisał decyzji prezydenta o powołaniu członków Krajowej Rady Prokuratury i Krajowej Rady Sšdownictwa. Edwarda Zalewskiego do KRP powołał dwa lat temu Bronisław Komorowski. Zalewski jest szefem rady i jedynym przedstawicielem prezydenta w tym ciele. Do dziœ postanowienia głowy państwa nie kontrasygnował premier Donald Tusk. Zdaniem prawników taki akt jest bezwzględnie nieważny. Tak samo jest z powołaniem do KRS Łukasza Bojarskiego (również przez prezydenta), którego nominacji nie parafował premier Donald Tusk. Rady powstały dwa lata temu po rozłšczeniu prokuratury generalnej z Ministerstwem Sprawiedliwoœci. Ich opinie majš ogromne znaczenie: członkowie (po 25 w każdej radzie) opiniujš wnioski dyscyplinarne, nominacje sędziów i prokuratorów.
2 lata nielegalnie swoje funkcje sprawujš prokurator Edward Zalewski i sędzia Łukasz Bojarski Postanowienie prezydenta RP o powołaniu Zalewskiego w skład KRP jako akt prawny zostało ogłoszone w Monitorze Polskim 22 paŸdziernika 2010 r. i tym samym stało się obowišzujšce. Pod aktem jest podpisany tylko prezydent RP. By akt był ważny, brakuje podpisu premiera Donalda Tuska, tzw. kontrasygnaty. Wtedy odpowiedzialnoœć przed parlamentem za tę decyzję ponosi premier. Zapytaliœmy Kancelarię Premiera, czy w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej, jaki wydaje prezes Rady Ministrów z pomocš Rzšdowego Centrum Legislacji, jest błšd, czy nie ma kontrasygnaty premiera? Kancelaria nie odpowiedziała jednak „Rz" na te wštpliwoœci. Każdy akt urzędowy prezydenta wymaga dla ważnoœci podpisu premiera (art. 144 ust. 2 konstytucji). Na przykład premier Tusk kontrasygnował postanowienia prezydenta o powołaniu trzech zastępców prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Wyjštki (wynikajšce z prerogatyw prezydenta) sš okreœlone w art. 144 ust. 3 konstytucji. Sš to m.in. powoływanie pierwszego prezesa Sšdu Najwyższego, członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz stosowanie prawa łaski. W 30 prerogatywach nie ma powoływania członka Krajowej Rady Prokuratury i Krajowej Rady Sšdownictwa. – Brak kontrasygnaty prezesa Rady Ministrów moim zdaniem należy traktować jako wadę, a do czasu podpisania ich przez obydwa organy stanowiš jedynie projekt właœciwego aktu i nie powinno się z takim aktem wišzać skutków, jakie postanowienia konstytucji i ustaw wišżš z wydaniem aktu urzędowego – mówi prof. Halina Zięba-Załucka, specjalista z zakresu prawa konstytucyjnego i praw człowieka. Czy decyzje obu rad sš więc nieważne? W ocenie prof. Zięby-Załuckiej brak kontrasygnaty kwalifikuje akty prezydenta do kategorii aktów „bezwzględnie nieważnych", zgodnie z art. 144 ust. 2 konstytucji.  Z tš opiniš zgadza się prof. Zbigniew Ćwiškalski, były minister sprawiedliwoœci: – To akt bezwzględnie nieważny. Brak kontrasygnaty może rodzić poważne skutki prawne dla działania Krajowej Rady Prokuratury i Krajowej Rady Sšdownictwa. Były minister sprawiedliwoœci podkreœla jednak, że rady podejmujš uchwały kolegialnie, więc jeden nieważny głos Zalewskiego lub Bojarskiego – o ile nie jest decydujšcy – nie musi zaważyć na ważnoœci danej decyzji czy uchwały. Inny prawnik, zastrzegajšcy anonimowoœć, ma nieco inne zdanie, podkreœla, że Edward Zalewski jest przewodniczšcym rady, więc nieważnoœć powołania w skład rady może być zasadnicza. – Należałoby się również zastanowić, czy obaj członkowie powołani przez prezydenta nie powinni oddać uposażenia, które przez dwa lata pobrali. To już pole dla opinii prawnych – zastanawia się jeden z prawników. I dodaje: – Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoœ, kto nie zgadza się z decyzjš rady, na tej podstawie próbował jš teraz zakwestionować. O czym œwiadczy brak kontrasygnaty? – Niestety, o lekceważeniu sobie zasad państwa prawa – ocenia prof. Ćwiškalski. Przypomina, że politykom zdarza się podobne błędy robić, choć nie tak rażšce. – Chociażby akt wydany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego powołania „ministra spraw wewnętrznych, wewnętrznych i administracji". Tego błędu nie naprawiono. Do dziœ można go zobaczyć w Monitorze Polskim – przypomina prawnik. Edward Zalewski jest zaskoczony informacjami „Rz". – Pierwsze słyszę o tej kwestii od pani. Ale to nie mój problem – ucina.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL