Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Hotele

Stary hotel tanio sprzedam

Bloomberg
Coraz więcej właœcicieli sprzedaje hotele. W większoœci małych i nierentownych, choć zdarzajš się rodzynki, jak warszawski InterContinental
Nawet dwukrotnie w cišgu najbliższych kilkunastu miesięcy może wzrosnšć liczba hoteli, których właœciciele będš chcieli się ich pozbyć. Najwięcej ofert dotyczy niewielkich obiektów majšcych 30 – 40 pokojów, ale szykujš się także transakcje spektakularne: jeszcze w te wakacje może dojœć do sprzedaży warszawskiego hotelu InterContinental, w której kwota może przekroczyć 100 mln euro. Według wyliczeń Andrzeja Szafrańskiego, analityka rynku hotelarskiego i współwłaœciciela branżowego portalu e-hotelarstwo, na rynku jest obecnie 250 – 300 obiektów na sprzedaż. W przyszłym roku ta liczba może przekroczyć pół tysišca. – Tempo wzrostu liczby ofert będzie zależało od stanu polskiej gospodarki, czyli krajowego popytu na noclegi, tempa zawieranych transakcji, a w dalszej kolejnoœci od ewentualnego wzrostu liczby turystów zagranicznych – przewiduje Szafrański.

Trudno sprzedać

W ubiegłym roku œrednia frekwencja w polskich hotelach wzrosła w porównaniu z 2010 rokiem o 7,6 proc. Jeszcze bardziej, bo o 9 proc., zwiększyła się liczba korzystajšcych z hoteli Polaków. – Dla branży to dobra prognoza, bo goœcie z Polski dajš temu biznesowi większš stabilnoœć – zauważa Janusz Mitulski, partner w firmie doradczej Horwath HTL.
W ubiegłym roku do najważniejszych transakcji należały trzy umowy sprzedaży znanych warszawskich hoteli: hotel Bristol sprzedano za 19,5 mln euro, Mercure Chopin za 31 mln euro (zostanie jednak zburzony, by zwolnić działkę pod znacznie większy biurowiec), a Jan III Sobieski za 50 mln euro (w tej chwili działa pod markš Radisson Blu). Tegorocznym hitem jest wystawiony na sprzedaż warszawski InterContinental. To atrakcyjny kšsek: działa od 2004 roku, a w ubiegłym roku jego obłożenie sięgało 77 proc. Ale większoœć wystawianych na sprzedaż to obiekty mniejsze, niezależne, często ledwo wišżšce koniec z końcem, na ogół nieskategoryzowane, o wielkoœci do 30 pokojów. Nie zdołały dostosować się do potrzeb rynku - majš nieodpowiedni standard, wielkoœć lub sš Ÿle położone. – Gdy roœnie liczba nowych hoteli, w których na przykład klimatyzacja standard, stare i słabo wyposażone obiekty tracš klientów. A ponieważ brakuje im funduszy na na modernizację, sš sprzedawane – mówi Aleksander Pietyra, dyrektor warszawskiego hotelu Novotel Warszawa Airport i prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego. Ceny nie sš wysokie. Hotel majšcy 40 – 50 pokojów, położony w niewielkiej miejscowoœci, można kupić już za cenę poniżej 10 mln zł. Za tyle (9,5 mln zł) Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Usług Turystycznych w Katowicach chce np. sprzedać 43-pokojowy hotel Polonia z 1920 roku. A i to na zorganizowanym w lipcu kolejnym już przetargu chętnych nie znaleziono. Nie ma także zainteresowania wystawionym na sprzedaż od przeszło roku niedokończonym 142-pokojowym hotelem System w Zakopanem. Poczštkowo wyceniano go na przeszło 50 mln zł. Teraz cena spadła do 36 mln zł. Hoteli pozbywajš się także firmy, które z działalnoœciš hotelarskš nie majš nic wspólnego: np. trzygwiazdkowy hotel Edison (59 pokojów) w Baranowie koło Poznania wystawiła na sprzedaż Enea SA, natomiast ZAK SA z Kędzierzyna-KoŸla pozbywa się hotelu Centralny w Kędzierzynie oraz oœrodka wypoczynkowego Azoty w Ustce.

Sieci sprzedajš i zarzšdzajš

Większy ruch widać w sieciach - kilka starszych i mało rentownych hoteli sprzedał już Orbis (m.in. w Krakowie, Szczecinie, Kołobrzegu i Zielonej Górze). Spółka planuje kolejne transakcje tym razem dla nowszych i dochodowych obiektów, jakimi po sprzedaży chce dalej zarzšdzać. Nierentownych hoteli pozbywa się też Gromada. W ubiegłym roku łšczna wartoœć transakcji hotelowych przekroczyła 130 mln euro. W tym roku może być większa, ale widoczny będzie jeszcze jeden trend -  coraz więcej hoteli niezależnych szuka pomocy właœnie w sieciach. Kiedy wchodzš pod skrzydła znanš markę, uzyskujš dostęp do systemów rezerwacyjnych i nowoczesnego zarzšdzania, co zwiększa ich konkurencyjnoœć. Opinia Maciej Grelowski szef Rady Głównej BCC, były prezes Orbisu Mała rentownoœć niezależnych hoteli to od poczštku bolšczka naszej transformacji. W większoœci kapitał pochodzšcy od prywatnych, pojedynczych inwestorów został Ÿle ulokowany: w hotele o złym profilu, kiepskiej lokalizacji i kosztownych w zarzšdzaniu. Sš one problemem dla właœcicieli, tymczasem rynek będzie zamurowany. Nie przewiduję, by większoœć inwestorów odzyskała pienišdze. Sprzedajšc je poniosš duże straty, a wzbogacš się œredniej wielkoœci firmy zarzšdzajšce, bo duże sieci przyjmš tylko niewielkš częœć takich ofert. Milion euro za pokój Najwyższe ceny sprzedaży w przeliczeniu na pokój osišgajš hotele w Warszawie i Krakowie. W zeszłym roku rekordem było ponad 100 tys. euro w przypadku hotelu Sobieski, ale sprzedaż hotelu InterContinental może przynieœć przeszło 250 tys. euro za pokój. To jednak wszystko nic w porównaniu z cenami, jakie osišgajš hotele w bardziej znanych europejskich metropoliach. Do najdroższych ubiegłorocznych transakcji zaliczono sprzedaż hotelu Marriott na Polach Elizejskich w Paryżu, który kosztował 215 mln euro, czyli 1,1 mln euro za pokój, czy też hotelu Ritz Carlton w Moskwie, sprzedany za 415 mln euro, tj. 1,2 mln euro za pokój. Według raportu HSV London wartoœć sprzedanych w ubiegłym roku hoteli w Europie wyniosła 7,1 mld euro. To o 9 proc. więcej niż w roku 2010. Ten wzrost wartoœci i liczby transakcji oznacza powrót inwestorów na rynek hotelowy, osišgajšcy coraz lepsze wyniki finansowe. Z danych opublikowanych w European Hotel Transactions wynika, że w 116 transakcjach właœciciela zmieniły 264 hotele majšce przeszło 43 tys. pokojów. Do największych rynków hotelarskich należy Wielka Brytania (2,7 mld euro wartoœci transakcji w 2011 roku), Francja (1,3 mld euro) oraz Niemcy (817 mln euro) i Hiszpania (601 mln euro).
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL