Stary hotel tanio sprzedam

aktualizacja: 25.07.2012, 07:42
Foto: Bloomberg

Coraz więcej właścicieli sprzedaje hotele. W większości małych i nierentownych, choć zdarzają się rodzynki, jak warszawski InterContinental

Nawet dwukrotnie w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy może wzrosnąć liczba hoteli, których właściciele będą chcieli się ich pozbyć. Najwięcej ofert dotyczy niewielkich obiektów mających 30 – 40 pokojów, ale szykują się także transakcje spektakularne: jeszcze w te wakacje może dojść do sprzedaży warszawskiego hotelu InterContinental, w której kwota może przekroczyć 100 mln euro.
Według wyliczeń Andrzeja Szafrańskiego, analityka rynku hotelarskiego i współwłaściciela branżowego portalu e-hotelarstwo, na rynku jest obecnie 250 – 300 obiektów na sprzedaż. W przyszłym roku ta liczba może przekroczyć pół tysiąca. – Tempo wzrostu liczby ofert będzie zależało od stanu polskiej gospodarki, czyli krajowego popytu na noclegi, tempa zawieranych transakcji, a w dalszej kolejności od ewentualnego wzrostu liczby turystów zagranicznych – przewiduje Szafrański.

Trudno sprzedać

W ubiegłym roku średnia frekwencja w polskich hotelach wzrosła w porównaniu z 2010 rokiem o 7,6 proc. Jeszcze bardziej, bo o 9 proc., zwiększyła się liczba korzystających z hoteli Polaków. – Dla branży to dobra prognoza, bo goście z Polski dają temu biznesowi większą stabilność – zauważa Janusz Mitulski, partner w firmie doradczej Horwath HTL.
W ubiegłym roku do najważniejszych transakcji należały trzy umowy sprzedaży znanych warszawskich hoteli: hotel Bristol sprzedano za 19,5 mln euro, Mercure Chopin za 31 mln euro (zostanie jednak zburzony, by zwolnić działkę pod znacznie większy biurowiec), a Jan III Sobieski za 50 mln euro (w tej chwili działa pod marką Radisson Blu).
Tegorocznym hitem jest wystawiony na sprzedaż warszawski InterContinental. To atrakcyjny kąsek: działa od 2004 roku, a w ubiegłym roku jego obłożenie sięgało 77 proc. Ale większość wystawianych na sprzedaż to obiekty mniejsze, niezależne, często ledwo wiążące koniec z końcem, na ogół nieskategoryzowane, o wielkości do 30 pokojów. Nie zdołały dostosować się do potrzeb rynku - mają nieodpowiedni standard, wielkość lub są źle położone. – Gdy rośnie liczba nowych hoteli, w których na przykład klimatyzacja standard, stare i słabo wyposażone obiekty tracą klientów. A ponieważ brakuje im funduszy na na modernizację, są sprzedawane – mówi Aleksander Pietyra, dyrektor warszawskiego hotelu Novotel Warszawa Airport i prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.
Ceny nie są wysokie. Hotel mający 40 – 50 pokojów, położony w niewielkiej miejscowości, można kupić już za cenę poniżej 10 mln zł. Za tyle (9,5 mln zł) Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Usług Turystycznych w Katowicach chce np. sprzedać 43-pokojowy hotel Polonia z 1920 roku. A i to na zorganizowanym w lipcu kolejnym już przetargu chętnych nie znaleziono. Nie ma także zainteresowania wystawionym na sprzedaż od przeszło roku niedokończonym 142-pokojowym hotelem System w Zakopanem. Początkowo wyceniano go na przeszło 50 mln zł. Teraz cena spadła do 36 mln zł.
Hoteli pozbywają się także firmy, które z działalnością hotelarską nie mają nic wspólnego: np. trzygwiazdkowy hotel Edison (59 pokojów) w Baranowie koło Poznania wystawiła na sprzedaż Enea SA, natomiast ZAK SA z Kędzierzyna-Koźla pozbywa się hotelu Centralny w Kędzierzynie oraz ośrodka wypoczynkowego Azoty w Ustce.

Sieci sprzedają i zarządzają

Większy ruch widać w sieciach - kilka starszych i mało rentownych hoteli sprzedał już Orbis (m.in. w Krakowie, Szczecinie, Kołobrzegu i Zielonej Górze). Spółka planuje kolejne transakcje tym razem dla nowszych i dochodowych obiektów, jakimi po sprzedaży chce dalej zarządzać. Nierentownych hoteli pozbywa się też Gromada.
W ubiegłym roku łączna wartość transakcji hotelowych przekroczyła 130 mln euro. W tym roku może być większa, ale widoczny będzie jeszcze jeden trend -  coraz więcej hoteli niezależnych szuka pomocy właśnie w sieciach. Kiedy wchodzą pod skrzydła znaną markę, uzyskują dostęp do systemów rezerwacyjnych i nowoczesnego zarządzania, co zwiększa ich konkurencyjność.
Opinia
Maciej Grelowski szef Rady Głównej BCC, były prezes Orbisu
Mała rentowność niezależnych hoteli to od początku bolączka naszej transformacji. W większości kapitał pochodzący od prywatnych, pojedynczych inwestorów został źle ulokowany: w hotele o złym profilu, kiepskiej lokalizacji i kosztownych w zarządzaniu. Są one problemem dla właścicieli, tymczasem rynek będzie zamurowany. Nie przewiduję, by większość inwestorów odzyskała pieniądze. Sprzedając je poniosą duże straty, a wzbogacą się średniej wielkości firmy zarządzające, bo duże sieci przyjmą tylko niewielką część takich ofert.
Milion euro za pokój
Najwyższe ceny sprzedaży w przeliczeniu na pokój osiągają hotele w Warszawie i Krakowie. W zeszłym roku rekordem było ponad 100 tys. euro w przypadku hotelu Sobieski, ale sprzedaż hotelu InterContinental może przynieść przeszło 250 tys. euro za pokój.
To jednak wszystko nic w porównaniu z cenami, jakie osiągają hotele w bardziej znanych europejskich metropoliach. Do najdroższych ubiegłorocznych transakcji zaliczono sprzedaż hotelu Marriott na Polach Elizejskich w Paryżu, który kosztował 215 mln euro, czyli 1,1 mln euro za pokój, czy też hotelu Ritz Carlton w Moskwie, sprzedany za 415 mln euro, tj. 1,2 mln euro za pokój.
Według raportu HSV London wartość sprzedanych w ubiegłym roku hoteli w Europie wyniosła 7,1 mld euro. To o 9 proc. więcej niż w roku 2010. Ten wzrost wartości i liczby transakcji oznacza powrót inwestorów na rynek hotelowy, osiągający coraz lepsze wyniki finansowe. Z danych opublikowanych w European Hotel Transactions wynika, że w 116 transakcjach właściciela zmieniły 264 hotele mające przeszło 43 tys. pokojów. Do największych rynków hotelarskich należy Wielka Brytania (2,7 mld euro wartości transakcji w 2011 roku), Francja (1,3 mld euro) oraz Niemcy (817 mln euro) i Hiszpania (601 mln euro).
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE