Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Strefa zdekomunizowana

Piotr Zychowicz (znany obecnie jako zdrajca Polski)
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Rosyjscy kibice z czerwonymi gwiazdami nie powinni mieć wstępu na Euro. Tak samo jak kibice niemieccy ze swastykami - przekonuje publicysta „Rzeczpospolitej"
Polsko-rosyjskie krótkie spięcie w sprawie symboli komunistycznych na Euro 2012 wywoływać musi rumieniec wstydu. Przypomnijmy: kilka dni temu zastępca ambasadora RP w Moskwie Jarosław Ksišżek podczas spotkania z rosyjskimi dziennikarzami przytomnie ostrzegł, że sierpy i młoty sš w naszym kraju niemile widziane. Natychmiast rozpętała się burza. Z ostrym oœwiadczeniem i żšdaniem „wyjaœnień" wystšpiło moskiewskie MSZ. Minister sportu Witalij Mutko zarzucił Polsce, że „sztucznie podgrzewa atmosferę" i prowokuje kibiców z Rosji do protestów. Stowarzyszenie rosyjskich fanów jak na komendę zapowiedziało, że w odpowiedzi na „polskš prowokację" zorganizuje „czerwony marsz" ulicami Warszawy. Jak na to wszystko zareagował polski rzšd? Zamiast stanšć po stronie swojego dyplomaty, Warszawa - co już staje się tradycjš w relacjach z naszym wschodnim partnerem - oczywiœcie przeraziła się i ugięła. MSWiA oœwiadczyło, że podczas Euro nasze służby „będš tolerancyjne", a MSZ zapewniło rosyjskie władze, że „zgodnie z obowišzujšcym w Polsce prawem symbolika komunistyczna nie jest przedmiotem sankcji karnych".

Artykuł 256

Stwierdzenie to wydaje się mocno dyskusyjne. Zgodnie z artykułem 256 kodeksu karnego „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiœci na tle różnic narodowoœciowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowoœć, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnoœci albo pozbawienia wolnoœci do lat dwóch". O ile mi wiadomo, Polska nadal stoi na stanowisku, że bolszewizm był systemem totalitarnym. Kibice z Rosji, którzy na naszych stadionach będš paradować z sierpami, młotami czy wizerunkami Stalina, złamiš prawo. Na chłopski rozum jest to bowiem właœnie „propagowanie totalitaryzmu". Jako laik zwróciłem się jednak z tš sprawš do  warszawskiego adwokata Macieja Kijasa. - Zgodnie z poglšdem Sšdu Najwyższego propagowanie w rozumieniu art. 256 k.k. oznacza każde publiczne zachowanie, które stanowi upowszechnianie totalitarnego ustroju państwa podjęte w celu przekonania do niego. Posługiwanie się symbolami komunistycznymi na meczu w pozytywnym kontekœcie, na przykład na fladze, może być więc uznane w Polsce za przestępstwo - powiedział mi prawnik. Sprawa wydaje się więc jednoznaczna. Wyglšda więc na to, że obywatele Federacji Rosyjskiej zostali na czas trwania Euro zwolnieni przez nasze władze z respektowania obowišzujšcego na terenie Rzeczypospolitej prawa.

Szacunek do historii

Pal szeœć jednak prawnš stronę całej sprawy. Tu chodzi przecież nie o przepisy, ale o imponderabilia. O, przepraszam za górnolotne słowa, szacunek do samego siebie i własnej historii. Naprawdę mało jest narodów, które ucierpiały tak od komunizmu jak Polacy. Bolszewicy w latach 1917 - 1956 wymordowali setki tysięcy naszych rodaków, trzykrotnie najechali nasz kraj, zagrabili nam nasze Ziemie Wschodnie i na pół wieku pozbawili Polskę niepodległoœci. W œwietle tych wydarzeń historycznych postawa naszego rzšdu wydaje się godna pożałowania. A to, że Rosjan do obnoszenia się z sowieckimi symbolami na polskich ulicach zaprasza resort, na którego czele stoi człowiek, który jeszcze niedawno miał przy swoim domu napis „Strefa zdekomunizowana", co najmniej zaskakujšce. Ależ ludzie się zmieniajš! WyobraŸmy sobie, że taka sama sytuacja miałaby miejsce z naszym sšsiadem zachodnim. WyobraŸmy sobie, że rzšd Niemiec domagałby się - co jest oczywiœcie niemożliwe - przyznania swoim kibicom prawa do paradowania po Polsce ze swastykami, runami SS oraz wizerunkami Adolfa Hitlera. Czy wtedy także nasze władze nie miałyby nic przeciwko temu? To oczywiœcie pytanie retoryczne. To, że we Francji czy Holandii - które nigdy nie zaznały koszmaru „wyzwolenia" przez Armię Czerwonš - stosuje się nierównš miarę wobec obu zbrodniczych totalitaryzmów, nikogo już nie dziwi. Ale to, że takš nierównš miarę stosujš Polacy, potomkowie oficerów zgładzonych w katyńskim lesie, jest po prostu bezbrzeżnie smutne. Wspominałem, że naród Polski jest jednym z najbardziej dotkniętych przez bolszewizm. Jest jednak naród, który wycierpiał pod komunistycznym jarzmem znacznie więcej. Tym narodem sš Rosjanie. Jeżeli u siebie w domu, we własnym kraju, częœć Rosjan chce gloryfikować własnych morderców - proszę bardzo. To nie nasza sprawa. Nie ma jednak wystarczajšco ważnych powodów, żebyœmy im pozwalali robić to w Polsce.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL