Warszawa

Jerzyki kontra komary

>Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków ogłosiło konkurs na projekt wieży. Ta na Białołęce zostanie zbudowana według powyższego projektu.
Rzeczpospolita
Pierwszy w Polsce maszt lęgowy dla jerzyków powstanie na warszawskiej Białołęce. Dzielnica wypowiada wojnę komarom
Dziel­nica, któ­ra nie dość, że le­ży nad Wi­słą, to jesz­cze ma wie­le te­re­nów zie­lo­nych, na brak ma­łych, gry­zą­cych owa­dów latem nie mo­że na­rze­kać. Jej wła­dze po­sta­no­wi­ły więc ścią­gnąć na swój te­ren je­rzy­ki – pta­ki, któ­re ży­wią się głów­nie ko­ma­ra­mi i mesz­ka­mi.
– Po­sta­no­wi­li­śmy przy­go­to­wać im miej­sce, w któ­rym bę­dą mo­gły za­miesz­kać i zło­żyć ja­ja – mó­wi rzecz­nicz­ka Bia­ło­łę­ki Ber­na­de­ta Włoch-Na­gór­ny. – Sto­łecz­ne To­wa­rzy­stwo Ochro­ny Pta­ków ogło­si­ło kon­kurs na pro­jekt „wie­ży dla je­rza", po­sta­no­wi­li­śmy więc sko­rzy­stać z nade­sła­nych pro­po­zy­cji. Pierw­sza z wież mo­gła­by sta­nąć obok ska­te­par­ku przy ul. Od­kry­tej, nie­da­le­ko na­brze­ża Wi­sły. Je­śli ją pta­ki po­lu­bią – bę­dą ko­lej­ne.
Je­rzy­ki, któ­re znajdują się pod ochroną pod ochro­ną, są śmier­tel­ny­mi wro­ga­mi ko­ma­rów i me­szek. Jed­ne­go dnia po­tra­fią zło­wić na­wet 20 tys. owa­dów. – Pro­blem po­le­ga na tym, że w War­sza­wie ży­je co­raz mniej je­rzy – mó­wi Do­ro­ta Zie­liń­ska ze Sto­łecz­ne­go To­wa­rzy­stwa Ochro­ny Pta­ków. – Chro­nią się one głów­nie w szcze­li­nach, na pod­da­szach bu­dyn­ków. Blo­ki są jed­nak ocie­pla­ne, przy tej oka­zji gniaz­da są li­kwi­do­wa­ne. Zda­rza się, że za­mu­ro­wa­ne są pi­sklę­ta al­bo na­wet ca­łe ro­dzi­ny. Te pta­ki, jak mó­wią eko­lo­dzy, na­le­żą do bar­dziej „kon­ser­wa­tyw­nych". Sła­bo ada­ptu­ją się w no­wym miejscu, gdy im się zbu­rzy dom.

Gry­zą­cy pro­blem

Po­wo­du­je to,  że eko­sys­tem w War­sza­wie za­czy­na się zmie­niać – owa­dów z ro­ku na rok przy­by­wa. Nie­wie­le po­ma­ga­ją na­wet opry­ski. – To ostat­nia chwi­la, by za­dbać o je­rzy­ki – mó­wi Do­ro­ta Zie­liń­ska. – Pta­ków jest co­raz mniej. Je­śli nic nie zro­bi­my w kie­run­ku od­bu­do­wa­nia ich po­pu­la­cji, zo­sta­ną tyl­ko po­je­dyn­cze eg­zem­pla­rze w ogro­dach zoo­lo­gicz­nych. Przy­po­mi­na po­mysł, któ­ry zro­dził się w jed­nym z chiń­skich miast. Tam­tej­sze wła­dze po­sta­no­wi­ły po­zbyć się wró­bli. W nie­dłu­gim cza­sie miesz­kań­cy bo­ry­ka­li się z ta­ką pla­gą much, że każ­dy wró­bel był na wa­gę zło­ta. War­szaw­ską or­ni­to­lo­gią za­ję­li się bia­ło­łęc­cy rad­ni. – Wie­le ra­zy przy­cho­dzi­li do mnie miesz­kań­cy, któ­rzy skar­ży­li się na pla­gę owa­dów – mó­wi Mar­cin Ko­ro­waj (PO), po­my­sło­daw­ca po­sta­wie­nia wie­ży na Bia­ło­łę­ce. – Oka­za­ło się, że wie­le miast na ca­łym świe­cie wal­czy z ni­mi po­przez zwięk­sza­nie po­pu­la­cji pta­ków. I wła­dze dziel­ni­cy zna­la­zły pie­nią­dze – 60 tys. zł – na wie­żę lę­go­wą dla je­rzy. Na prze­su­nię­cie środ­ków mu­si się zgo­dzić jesz­cze Ra­da War­sza­wy. – Nie są­dzę, by był z tym ja­kiś pro­blem – mó­wi wi­ce­prze­wod­ni­czą­cy ra­dy Se­ba­stian Wierz­bic­ki (SLD). –  Je­śli rad­ni dziel­ni­cy ma­ją do­bre po­my­sły i znaj­du­ją pie­nią­dze na ich re­ali­za­cję, my sta­ra­my się nie prze­szka­dzać. A spra­wa nie jest prze­cież kon­tro­wer­syj­na.

Rozchwytywane ptaki

W pierwszej wie­ży znaj­dzie się miejsce dla set­ki gniazd. – Je­śli za­miesz­ka tam sto pta­ków, a każ­dy z nich zło­wi choć­by 2 tys. ko­ma­rów dzien­nie, to każ­de­go dnia uby­wać bę­dzie 200 tys. do­kucz­li­wych owa­dów – wy­li­cza Ko­ro­waj. Podobny maszt ma sta­nąć rów­nież w Śród­mie­ściu. – Roz­ma­wia­my z wła­dza­mi Cen­trum Na­uki Ko­per­nik, by zna­lazł się na ich te­re­nie – mó­wi rad­ny Da­niel Ła­ga (PO), któ­ry pi­lo­tu­je pro­jekt. – Mógł­by oprócz od­ko­ma­rze­nia bul­wa­rów wi­śla­nych peł­nić funk­cję edu­ka­cyj­ną. Ci, któ­rzy przyj­dą zwie­dzać CNK, mo­gli­by przy oka­zji do­wie­dzieć się czegoś o pta­kach. Rad­ny zor­ga­ni­zo­wał też ak­cję po­pu­la­ry­zu­ją­cą  bu­do­wę bu­dek lę­go­wych pod ha­słem „Przy­gar­nij je­rzy­ka, od­gryź się ko­ma­rom". Jak tłu­ma­czy, wie­le wspól­not miesz­ka­nio­wych jest za­in­te­re­so­wa­nych „za­kwa­te­ro­wa­niem" pta­ków u sie­bie. O wie­że do­po­mi­na­ją się już rad­ni z in­nych dziel­nic, np. na Mo­ko­to­wie.
Źródło: Życie Warszawy

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL