Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Jak zarzšdzać wydatkami

Stary wartburg może być dobrš inwestycjš

Rzeczpospolita
Roœnie zainteresowanie autami z czasów PRL. W Łodzi 12 stycznia odbędzie się w hali Moto Weteran Bazar (www.motoweteranbazar.com) największa w kraju kolekcjonerska giełda zabytkowych pojazdów.
Atrakcjš będzie IX Wystawa Grup Rekonstrukcji Historycznej i Pojazdów Militarnych. Organizator targów Jacek Kopczyński informuje, że w imprezie weŸmie udział wielu producentów podzespołów do dawnych pojazdów. Kupimy wykonane według oryginalnych wzorów np. kopie opon do pojazdów wojskowych i cywilnych. Będš instalacje elektryczne w oplocie bawełnianym. Po ok. 15 zł za sztukę można będzie zdobyć archaiczne, wytwarzane współczeœnie bezpieczniki z porcelitu.
Powodzeniem zapewne cieszyć się będš kopie tzw. symetrycznych szkieł do reflektorów polskich pojazdów wyprodukowanych przed 1950 rokiem. Warto uważać, bo niektórzy współczeœni producenci na szkłach powielajš także dawne znaki towarowe. Dlatego częœć kopii trudno odróżnić od oryginałów. Jacek Kopczyński: – Poszukiwane sš dobre kopie szkieł. Kolekcjonerzy często zdejmujš na rajdy cenne oryginalne szkła, aby nie uległy zniszczeniu, i zastępujš je kopiami. Na targach zaprezentujš się tzw. grupy rekonstrukcji historycznej. Sš to stowarzyszenia kolekcjonerów, którzy gromadzš pamištki militarne z okreœlonej epoki. Jednoczeœnie, wykorzystujšc dzisiejsze repliki broni i umundurowania, inscenizujš na poligonach fragmenty historycznych bitew. Na targach można będzie obejrzeć tzw. dioramy, czyli rodzaj inscenizacji jakiejœ sytuacji bojowej z udziałem zabytkowych pojazdów. Jacek Kopczyński dostarczy do inscenizacji cztery zabytkowe motocykle, dziesięć samochodów wojskowych i armatę ze swojej kolekcji. Grupa Rekonstrukcji Historycznej Legion (www.grhlegion.tk) specjalizuje się w odtwarzaniu dziejów jednostek Wojska Polskiego z lat 1943-1945 oraz Armii Czerwonej. – Uszycie munduru polowego koœciuszkowca kosztuje ok. 300 zł, czapkę kupimy za ok. 50 zł. Za aluminiowy odlew broni trzeba zapłacić ok. 50 zł, ale do tego za oryginalnš kolbę dopłacimy nawet 120 zł. Odpowiednie wojskowe obuwie kosztuje od 150 do 200 zł – informuje Łukasz Suska z Legionu. Porad udzieli wybitny kolekcjoner Tomasz Skrzeliński (www.skrzelinski.com), ekspert w zakresie zabytkowych pojazdów. Podpowie m.in., jak najkorzystniej ubezpieczyć pojazd zarejestrowany jako zabytek techniki. Skrzeliński od lat popularyzuje wiedzę, jak bezpiecznie kupować zabytkowy pojazd, od czego zależy jego cena. Przy zakupie opłaca się korzystać z pomocy ekspertów licencjonowanych przez państwo. Ich nazwiska widniejš na regularnie aktualizowanej liœcie rzeczoznawców Ministerstwa Transportu (www.mt.gov.pl), znajdziemy je pod hasłem: „transport drogowy – pojazdy – rzeczoznawcy”. Pisemna ekspertyza dotyczšca zabytku kosztuje ok. 450 zł plus koszty dojazdu fachowca. Skrzeliński wystawi na sprzedaż (65 tys. zł) samochód Durant produkowany w latach 1921 – 1932 w USA. Egzemplarz pochodzi z Kanady, jest po generalnym remoncie silnika i mechanizmów przeniesienia napędu, brał udział w polskich rajdach weteranów jesieniš 2007, pali œrednio 20 litrów na 100 km. Sensację wzbudzi kolekcjoner Bogusław Strzelecki z Będzina egzemplarzem unikatowego w œwiecie szwajcarskiego motocykla Motosacoche z lat 20. Większoœć kolekcjonerów ma ok. 60 lat. Zaczynali zbierać we wczesnych latach 70. Majš markowe pojazdy sprzed II wojny i z poczštków motoryzacji, które w PRL zdobyli zwykle za bezcen. Co dziœ mogš kolekcjonować ich następcy? Na targach warto odwiedzić stoisko Piotra Warycha, który ma 27 lat, a zabytkowe pojazdy zbiera od dziesięciu lat. Ozdobš jego kolekcji jest m.in. wartburg 353. Takiego sprawnego wartburga w bardzo dobrym stanie można kupić za ok. 3 tys. zł. Na razie modele te nie budzš zainteresowania kolekcjonerów. Modne sš pochodzšce z tego samego okresu polskie fiaty 125p, które majš wysokie ceny – sprzedawane sš nawet po ok. 7 tys. zł. Warych ma też kupionego za ok. 3 tys. zł mikrusa. Auto wymaga generalnego remontu, który pochłonie ok. 15 tys. zł. To nie znaczy, że gotowy egzemplarz można będzie sprzedać z zyskiem np. za 20 – 25 tys. zł. Na rynku w ogóle nie ma sprawnych mikrusów! Jednak gdy się pojawiały, miały ceny najwyżej od 10 do 12 tys. zł. Przy sprzedaży nie można odzyskać wysokich nakładów zainwestowanych w remont. Z roku na rok roœnie popyt na polskie zabytkowe pojazdy z czasów PRL, ale nie ma w kraju bogatych kolekcjonerów. Sš to najczęœciej biedni pasjonaci. Nasz rynek – potwierdza to ekspert Tomasz Skrzeliński – nadal opiera się na szukaniu cenowych okazji. Zamożni Polacy kupujš pojedyncze egzemplarze, i to nie w celach kolekcjonerskich, lecz do reprezentacji lub rekreacji. Mikrus na pewno nie nadaje się do jazd rekreacyjnych. Trudno go prowadzić, bo ma niezsynchronizowanš skrzynię biegów. Piotr Warych: – Polski fiat 125p jest standardowš konstrukcjš. Natomiast wartburg 353 ma zdecydowanie ciekawsze od fiata rozwišzania konstrukcyjne, jakich nie znajdziemy w żadnym innym aucie z tamtych czasów. Dlatego ma dużš kolekcjonerskš wartoœć, z czasem będzie poszukiwany i będzie drożał. Dziœ zastanawiam się nad zdobyciem pierwszego modelu ukraińskiej tavrii i rumuńskiego oltcita. Kto chce rozbudzić w sobie pasję kolekcjonerskš, powinien odwiedzić Muzeum Motoryzacji w Otrębusach, największš tego rodzaju placówkę w kraju (www.muzeum-motoryzacji.com.pl). Ciekawe jest też Muzeum Motoryzacji pod rondem Kaponiera w Poznaniu (www.aw.poznan.pl). Warto czytać miesięcznik „Automobilista”, który podaje terminy rajdów i giełd (www.automobilista.pl).
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL