Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Koniec Transparency International Polska

Według Julii Pitery, która do 2005 r. była prezesem polskiego Transparency International, organizacja umarła ze względu na brak lidera
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Polski oddział Transparency International został rozwišzany
Znana organizacja pozarzšdowa działajšca na rzecz przejrzystoœci i walki z korupcjš głównie w życiu publicznym po 13 latach zakończyła działalnoœć. – Rada Międzynarodowa Transparency International zdecydowała o nieprzedłużeniu akredytacji dla polskiego oddziału Transparency. Oznacza to, że obecnie TI nie ma oddziału w Polsce – potwierdza Miklos Marschall, wicedyrektor tej międzynarodowej organizacji z siedzibš w Berlinie. Transparency International ma oddziały w ponad 100 krajach. Ich działalnoœć jest oceniana co trzy lata. Wynik dla polskiego oddziału był niekorzystny. – Stwierdzono, że TI Polska jest zbyt słaba i niedofinansowana, by reprezentować TI i wypełniać ważnš misję w Polsce – tłumaczy oględnie Marschall.
Paweł Kamiński, ostatni wiceprezes polskiego oddziału, przyznaje, że Transparency od dłuższego czasu nie prowadziła już żadnej działalnoœci. – Nie było chętnych do pracy, nie mieliœmy pieniędzy na działalnoœć. Bardzo zaszkodziły nam krytyczne publikacje – wyjaœnia „Rz". GwoŸdziem do trumny był artykuł „Jak zarabia Transparency International?" opublikowany w 2009 r. w „Dzienniku". Jego autor Wojciech Cieœla dostał za niego nagrodę Grand Press. Napisał m. in., że TI Polska „za kilkadziesišt tysięcy złotych wystawia certyfikat moralnoœci firmom w kłopotach. Takie œwiadectwo otrzymał choćby klub piłkarski Widzew w samym szczycie afery korupcyjnej". – Wytoczyliœmy procesy karne i cywilne autorowi – mówi Paweł Kamiński. Czy artykuły o nieprzejrzystym finansowaniu i podejrzeniu konfliktu interesów miały wpływ na decyzję Rady Międzynarodowej TI? – Media sš naszym największym sojusznikiem, nawet jeœli zadajš trudne pytania. Brak akredytacji wyniknšł z braku wewnętrznego potencjału, a nie czynników zewnętrznych – twierdzi Marschall. Oddział TI w Polsce powstał w 1998 r. W szczytowym okresie miał kilkudziesięciu członków i wielkie nazwiska. Według Julii Pitery, która do 2005 r. była prezesem polskiego TI, organizacja umarła ze względu na brak lidera. Prof. Antoni Kamiński, ekspert ds. korupcji i współzałożyciel polskiego oddziału: – Odszedłem po trzech latach, z boku przyglšdałem się, jak ta organizacja chyliła się ku upadkowi. Marschall zapewnia, że organizacji zależy, aby Transparency odrodziła się w Polsce. – Pracujemy nad znalezieniem pracowników i ekspertów do nowej organizacji w Polsce – podkreœla. W Polsce działajš dziœ inne organizacje walczšce z korupcjš, m.in. Fundacja Batorego i Stop Korupcji.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL