Mucha zawiadomiła prokuraturę ws. PZPN

aktualizacja: 25.11.2011, 17:46
Joanna Mucha
Joanna Mucha
Foto: Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski

Minister sportu i turystyki Joanna Mucha poinformowała, że złożyła do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z opublikowanymi taśmami mającymi świadczyć o korupcji w PZPN.

"Udawałam się już na zjazd PZPN, gdy dowiedziałam się, że mamy doczynienia z sytuacją dziwną, bardzo niestandardową. Zostały mi przedstawione nagrania, które wywołały tę dzisiejszą medialną burzę i w związku z tym, że zawierają treści bardzo poważne i bardzo zaskakujące, w trybie natychmiastowym zostało złożone przeze mnie pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremata, zawierające zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o przestępstwo przekupstwa menedżerskiego opisane w art. 296. Kodeksu Karnego" - poinformowała Mucha na briefingu prasowym w siedzibie ministerstwa.
Potwierdziła także, że o całej sprawie poinformowała Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przekazała też materiały. "Były dwie płyty. Na jednej z nich było nagranie audiowizualne, na drugiej były nagrania głosów. Chyba było to siedem nagrań".
Mucha powiedziała, że nie chce na razie formułować oskarżeń i czeka na wyniki weryfikacji przekazanych materiałów oraz na wyjaśnienia, których w trybie natychmiastowym zażądała od PZPN.
"Nie będę kierowała żadnych podejrzeń związanych z konkretnymi osobami. Na tych nagraniach ani nie widać osób, ani nie jestem w stanie rozszyfrować wszystkich głosów, chociaż oczywiście określone podejrzenia mam. To muszą zweryfikować prokuratura i CBA. To są wszystkie narzędzia ministrowi sportu i turystyki i wszystkie zostały przez nas wykorzystane. Teraz poczekamy na ciąg dalszy" - podkreśliła.
Pytana o możliwość wprowadzenia do PZPN kuratora, Mucha odpowiedziała, że według nowej ustawy o sporcie kuratora powołuje sąd, a nie minister. "Ja mogę tylko wnioskować o to do sądu. Wszelkie decyzję będę rozpatrywała dopiero po otrzymaniu wyjaśnień z PZPN" - zapewniła.
W dniu zjazdu PZPN w Warszawie prezes Podkarpackiego ZPN Kazimierz Greń, który nie jest delegatem na zjazd, na podstawie nagrania ukrytą kamerą zarzucił prezesowi PZPN Grzegorzowi Lacie i sekretarzowi generalnemu PZPN Zdzisławowi Kręcinie korupcję przy budowie siedziby PZPN w warszawskim Wilanowie.
Lato i Kręcina nie chcieli w piątek komentować tej sprawy.

POLECAMY

KOMENTARZE