Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Grymas Seniora

PAP/CAF
Senior był genialny, gdy spoglšdał w przyszłoœć. I nic go nie krępowało: ani miłoœć, ani interes własny, ani pożšdliwoœć – wzlatywał na skrzydłach Sławy i prorokował
Cokolwiek badacze mogliby powiedzieć o systemie ocen Andrzeja Kijowskiego – zasadniczš wartoœciš w jego twórczoœci była Sława. I nie mam tu na myœli kariery, uznania œrodowiskowego czy popularnoœci w mediach. Sława w ujęciu Kijowskiego jest tš z "Pieœni Polaków” Fredry i z "Małej improwizacji”, z Micińskiego i z "Legendy” Wyspiańskiego. To Sława z dziecinnego marzenia. To dziecinna wiara, dziecinne okrucieństwo i dziecinna omnipotencja wyznaczajš oœ twórczoœci pisarza.Miał tego œwiadomoœć. W dzienniku z 30 lipca 1974 roku znajdujemy taki zapisek: "Byłem dzieckiem. Nikogo nie kochałem poza samym sobš i w nic nie wierzyłem poza własnym istnieniem. Nie kochałem Boga, ale chciałem na nim wymusić miłoœć dla mnie i okazać się ludziom jako jego wybraniec. (…) Nie interesuje mnie ani literatura jako pięknoœć, ani myœl jako mšdroœć, ani hist...
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL