Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Internet to żywioł

Rzeczpospolita
Prof. Włodzimierz Gogołek, wykładowca przedmiotu "Technologie informacyjne mediów", m.in. w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego
Rz: Jak to było z pierwszym e-mailem? Włodzimierz Gogołek: Prawdopodobnie został on wysłany 36 lat temu przez historycznš już dzisiaj sieć ARPANET. Sšdzę jednak, że znacznie bardziej przełomowe było wysłanie informacji po raz pierwszy sygnałem elektrycznym. Uczynił to Samuel Morse w 1840 roku. Po 36 (nomen omen) latach przeprowadzono pierwszš rozmowę telefonicznš – urzšdzeniem zbudowanym przez Aleksandra Bella. Dzięki tym wynalazkom nastšpiło największe w historii ludzkoœci „skurczenie się œwiata”. Poczta elektroniczna jest tylko kolejnš formš zdalnej komunikacji. W zasadzie różni jš od telegrafu i telefonu powszechnoœć i bezpoœredni zwišzek z ogromnym potencjałem technologii informacyjnych, w tym komputerów. Co pana zdaniem sprawiło, ze Internet stał się narzędziem, bez którego wielu z nas nie wyobraża już sobie życia?
To medium przejmuje wiele operacji wykonywanych w codziennym życiu. Jednš z nich jest wspomniane komunikowanie. Wielu firmom niespodziewanie pozbawionym Internetu grozi wręcz bankructwo po kilkudziesięciu godzinach braku dostępu do poczty elektronicznej czy po awarii ich strony WWW. Poza komunikacjš Internet staje się podstawowym Ÿródłem informacji dla firm i dla większoœci z nas. Ilustracjš tego jest przejmowanie przez sieć roli tradycyjnych mediów – od prasy, przez radio do TV włšcznie. Potentat medialny Rupert Murdoch stwierdził nawet, że ok. 2040 r. gazety drukowane przestanš istnieć. Internet jest także doskonałym œrodowiskiem dla usług œwiadczonym osobom i firmom, np. w zakresie handlu czy bankowoœci.Warto jednak pamiętać, że w Internecie dostępny jest zaledwie niecały procent gromadzonych każdego roku przez ludzkoœć informacji. Rzadko bywa, by o informacjach mieszczšcych się w tym procencie decydował przypadek. Naturalna kolej rzeczy przy rozwoju sieci to powstawanie czatów, ale także społecznoœci internetowych i gier, w których mamy swoje odpowiedniki z rzeczywistego œwiata. Dużo mówi się o tym, że takie serwisy uzależniajš. Ale przecież majš także pozytywne cechy. Internet jest jak żywioł – ujarzmiony bawi, pomaga w pracy, gdy wymyka się spod kontroli, np. w imię demokratycznych ideałów, powoduje czasem sporo kłopotów. Bywajš przypadki manipulowania w Internecie opiniami na temat osób, faktów. Mamy do czynienia także z przestępstwami w sieci, a nawet próbami „cybernetycznej agresji” na państwa, czego przykładem były próby teleinformatycznej destabilizacji Estonii. Równoczeœnie sieć uczy młodych ludzi funkcjonowania w œwiecie cyfrowych strumieni informacyjnych, sprawnego komunikowania się. Gry kształtujš ich nawyki, uczš sprawnej analizy danych i podejmowania decyzji. Z drugiej strony w wirtualnym œwiecie popełnianie błędów staje się dla nich normš, gracz komputerowy jest bohaterem. W jakim kierunku przez kolejne lata może pójœć Internet? Czy bardziej będzie służył pracy, czy rozrywce? Sšdzę, że czeka nas wielki wysiłek edukacyjny. Potencjał Internetu i generalnie technologii informacyjnych dawno przekroczył przeciętne umiejętnoœci jego wykorzystywania. Np. od paru lat wbrew pozorom zmniejsza się stopień wykorzystania Internetu w kontaktach naszej administracji państwowej z obywatelami. Poza edukacjš zapewne będziemy œwiadkami rosnšcej komercji w sieci, która w częœci jest i pozostanie zwišzana z rozrywkš. Sprzyjać temu będš coraz bardziej „współpracujšce” komputery i rosnšce w siłę nowoczesne telefony komórkowe, które stajš się przedłużeniem Internetu.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL