Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Historia

Rękopis Słowackiego odnaleziony w Rosji

Rękopis „Dziennika podróży na Wschód” to 74 kartki zapisków z podróży, szkiców i idei przyszłych utworów, rachunki poety i jego rysunki. Na zdjęciu wejście do grobowca Agamemnona, który Słowacki zwiedził we wrześniu 1836 r.
Rzeczpospolita
MSZ zapowiada, że będzie się starać o odzyskanie odnalezionego w Moskwie rękopisu wieszcza
Skarb polskiej kultury – zaginiony rękopis „Dziennika podróży na Wschód" Juliusza Słowackiego – odnalazł w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej (dawniej Lenina) dr Henryk Głębocki, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Literaturoznawcy byli przekonani, że oryginał zapisków wieszcza spłonął podczas II wojny światowej, prawdopodobnie w 1944 r. Tymczasem XIX-wieczny notatnik Słowackiego, który przechowywano w Bibliotece Krasińskich w Warszawie, przetrwał prawdopodobnie dlatego, że tuż przed wybuchem wojny został wypożyczony do Krzemieńca. 4 września 1939 r., w 130. rocznicę urodzin poety, w jego rodzinnym mieście miała zostać otwarta poświęcona mu wystawa. 17 września na te tereny wkroczyła Armia Czerwona.
– Dopiero w 2001 r. rękopis został włączony do katalogu rosyjskiej biblioteki. Nie wiadomo, gdzie był wcześniej. Mnie udało się go przeczytać i zrobić kopię pod koniec 2009 r. Długo nie mogłem uwierzyć, że to oryginał, dlatego wiele miesięcy konsultowałem się ze znawcami literatury romantycznej, zanim ujawniłem odkrycie – opowiada dr Henryk Głębocki. I nie kryje, że był szalenie wzruszony, gdy dotknął kart dziennika z podróży poety. Nikt nie utrudniał historykowi dostępu do rękopisu. Bez problemów zamówił też kopię całego dzieła. – To epokowe wydarzenie. Odnalazł się skarb naszej kultury – nie ma wątpliwości prof. Andrzej Waśko z Uniwersytetu Jagiellońskiego, filolog, znawca epoki romantyzmu. Był jedną z osób, którym historyk pokazał kopię dziennika Słowackiego.

74 kartki z notatkami z podróży

O swoim odkryciu dr Głębocki napisał w najnowszym numerze dwumiesięcznika „Arcana". Przypomina w nim roczną wyprawę, którą wieszcz rozpoczął latem 1836 r., a skończył w roku 1837. Odwiedził w tym czasie m.in. Egipt, Syrię, Liban i Ziemię Świętą, gdzie przeżył religijne nawrócenie. Zapisem tych doświadczeń jest odnaleziony notatnik. Rękopis „Dziennika podróży na Wschód" to 74 kartki zapisków z podróży, szkiców i idei przyszłych utworów, w tym „Anhellego", drobiazgowe rachunki poety i wiele pięknych rysunków. Bo Słowacki miał także talent plastyczny. Jakie są szanse na odzyskanie rękopisu z Rosji? – Nie umiem ocenić, ale resorty kultury i spraw zagranicznych od nowa powinny postawić na porządku dziennym sprawę zwrotu Polsce takich skarbów, które są w rękach rosyjskich – uważa prof. Waśko. – Gdyby stosunki polsko-rosyjskie były tak dobre, jak deklarują rządzący, taką sprawę można by załatwić bardzo szybko – przypuszcza dr Głębocki. Resort spraw zagranicznych przeoczył publikację w „Arcanach". Monika Kuhnke z zespołu ds. restytucji dóbr kultury w MSZ o odkryciu dowiedziała się od „Rz". Natychmiast jednak orzekła, iż trzeba formalnie wystąpić do Rosji o zwrot dzieła. – Już w najbliższych dniach postaramy się przygotować notę dyplomatyczną w tej sprawie – zapowiada. Ale zastrzega: – Takie zabiegi mogą trwać latami.

Trzeba szukać w archiwach

Ile polskich dzieł udało się w ostatnich latach odzyskać z Rosji? – Z czasów, gdy pracowałam w resorcie kultury, pamiętam tylko obraz „Apollo i dwie muzy" Pompeo Batoniego, pochodzący z Wilanowa – twierdzi Kuhnke. Został odnaleziony w Pawłowsku pod Petersburgiem. Wrócił do Polski w 1997 r. – W Rosji, jak pisał Michaił Bułhakow, rękopisy nie płoną. Jestem przekonany, że w tamtejszych bibliotekach i archiwach odnajdzie się jeszcze niejeden zaginiony dokument czy dzieło. Trzeba jednak przede wszystkim ich szukać. Tam jest co czytać – zaznacza dr Głębocki. – Brak nam natomiast instytucji czy specjalnego programu, dzięki którym zwłaszcza młodzi polscy naukowcy mogliby sfinansować wyjazdy do archiwów na Wschód, nie tylko do Rosji. Wsparcie można uzyskać właściwie jedynie z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Odkrycie historyka już wykorzystała prof. Maria Kalinowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, znawczyni literatury romantyzmu, która przygotowała nowe opracowanie poematu „Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu" Juliusza Słowackiego na podstawie rękopisu notatnika. Ma się ono ukazać jeszcze w tym roku.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL