Premier Tusk: polski atom ma być bezpieczny

aktualizacja: 13.03.2011, 19:59
Foto: Bloomberg

Premier zapewnia, że planowana polska elektrownia atomowa będzie bezpieczna, ale eksperci ostrzegają, że po wybuchach w siłowni jądrowej w Japonii trudniej będzie przekonać społeczeństwo do takich inwestycji

Kataklizm w Japonii, który spowodował m.in. uszkodzenie elektrowni jądrowych, nie będzie mieć wpływu na przygotowywany w Polsce projekt atomowy - tak wynika z wypowiedzi premiera polskiego rządu. Wczoraj Donald Tusk przypomniał w Gdańsku, że Polska nie jest krajem sejsmicznym. – Są możliwości techniczne i konstrukcyjne, by bezpiecznie wybudować elektrownię atomową w Polsce – dodał.
Raport specjalny rp.pl tsunami w Japonii
W efekcie piątkowego trzęsienia ziemi w Japonii w elektrowni atomowej Fukushima I doszło do awarii systemu chłodzącego reaktor nr 1, a w niedzielę władze w Tokio poinformowały o zagrożeniu kolejnym wybuchem, w pobliżu reaktora nr 3, z powodu nagromadzenia wodoru. Ten reaktor jest częściowo wypełniony paliwem plutonowym, znacznie groźniejszym od uranowego.
Eksperci uważają, ze to, co się stało w Japonii, może skłonić wiele krajów do ponownej analizy sensu budowy elektrowni atomowych; trudniej też będzie przekonać społeczeństwo do takich inwestycji. – Chociaż informacje przekazywane przez rząd japoński i firmy energetyczne są dosyć skąpe, co wynika z obawy przed paniką, to i tak można wnioskować, że sytuacja jest bardzo poważna – mówi "Rz" profesor Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej, ekspert European Energy Institute. – W zasadzie po takiej awarii jak w Fukushimie elektrownia nie nadaje się do użytku, chociaż dalej stanowi groźbę ze względu na zgromadzone setki ton radioaktywnego paliwa.
Największe katastrofy nuklearne w historii
Zdaniem profesora Mielczarskiego, chociaż eksperci zajmujący się fizyką i procesami promieniotwórczymi będą się starali pomniejszyć rozmiary i skutki katastrofy, to w świadomości obywateli pojawi się obawa, która każe się zastanawiać, czy musimy budować elektrownie atomowe.
Tymczasem polska inwestycja jest we wstępnej fazie przygotowań, a Sejm pracuje  nad przyjęciem odpowiednich aktów prawnych. Budowa ma ruszyć ok. 2016 r., a pierwsza energia popłynie w 2020 r. Gdy ustawy wejdą w życie, co zaplanowano jeszcze na to półrocze, Polska Grupa Energetyczna będzie mogła rozpocząć przetarg na wybór technologii. Jednocześnie ma ruszyć kampania informacyjna.
W Niemczech, gdzie od dwóch lat trwa dyskusja o tym, czy zamykać elektrownie atomowe, kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że zostaną one ponownie poddane kontroli pod kątem bezpieczeństwa. – Jeśli w takim kraju jak Japonia wysokie standardy bezpieczeństwa nie mogą zapobiec nuklearnym konsekwencjom trzęsienia ziemi i powodzi, to żadne państwo na świecie, Europa nie może przejść nad tym do porządku dziennego – dodała.
Program polskiej energetyki jądrowej jest konieczny. Bezwzględnie naszym priorytetem jest bezpieczeństwo, dlatego rozpatrujemy tylko najnowocześniejsze technologie – tzw. trzeciej generacji. W Japonii uszkodzony został blok jądrowy, który zaprojektowano 50 lat temu. Obszar Polski nie jest terenem aktywnym sejsmicznie, a awarie w elektrowni japońskiej wywołało trzęsienie ziemi o niespotykanej sile. Dziś na całym świecie, także w Japonii, wciąż działa bez zakłóceń 430 reaktorów. Obserwujemy to, co dzieje się w Japonii i analizujemy sposób, w jaki firma, rząd i nadzór jądrowy są przygotowane do  zapobiegania i radzenia sobie w sytuacji zagrożenia. Wnioski uwzględnimy w realizacji naszego programu.
 
Władysław Mielczarski: Podzwonne dla elektrowni atomowych
Komentarz dnia

#RZECZoEKONOMII: Problemy energii słonecznej w Polsce

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE