LOT nie ma samolotów

aktualizacja: 22.02.2011, 03:15
Flota PLL LOT liczy 54 samoloty. Na zdjęciu wyczarterowany rządowi emb...
Flota PLL LOT liczy 54 samoloty. Na zdjęciu wyczarterowany rządowi embraer
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Państwowe linie wynajmują samoloty rządowi, a same nie mają czym latać

Wczoraj rano z powodu usterek samolotów PLL LOT odwołały rejsy do Hanoweru i Monachium. Przewoźnik nie był w stanie podstawić zapasowych maszyn. Po prostu ma ich za mało.
To nie pierwsza taka sytuacja. W październiku z powodu problemów technicznych z Witebska nie mogła wylecieć 120-osobowa pielgrzymka rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
– Embraery, którymi lata LOT, bez przerwy się psują – mówi Tomasz Hypki, ekspert lotniczy i prezes Agencji Lotniczej Altair.
Choć PLL LOT już mają problem z liczebnością floty, to niedawno jeszcze ograniczyły swoje możliwości. Wyczarterowały rządowi dwa embraery 175.
Umowa pozwoliła na chwilowe rozwiązanie problemu z transportem VIP-ów. Dotąd latali oni tupolewami 36. Specjalnego Pułku Transportowego. Jeden rozbił się pod Smoleńskiem, drugi od czasu naprawy w Rosji nie wrócił do normalnego użytkowania. LOT zarabia na umowie 25 mln zł rocznie, ale samolotów od tego nie przybywa.
Sytuację miał poprawić zakup ośmiu nowoczesnych boeingów 787 dreamliner do podróży długodystansowych. Ale od trzech lat państwowy przewoźnik nie może się ich doczekać. Według planu pierwszą maszynę LOT miał otrzymać w październiku 2008 r. (umowę podpisano w 2005 r., jej warunki są objęte tajemnicą handlową). Producent już siedem razy przekładał termin oddania maszyny. Kolejny – początek 2012 r. Skąd opóźnienia? „Boeing 787 jest innowacyjnym samolotem stosującym nowoczesne technologie. (...) Wprowadzenie nowego samolotu jest skomplikowanym i czasochłonnym procesem wymagającym m.in. uzyskania wielu certyfikatów dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa pasażerom” – poinformowało „Rz” biuro prasowe spółki.
Dlaczego LOT uszczuplił flotę, dzierżawiąc embraery, skoro opóźnia się odbiór dreamlinerów? Według spółki dreamlinera i tak nie zastąpi embraer, bo to samoloty o innym zasięgu.
Prezes LOT Marcin Piróg na
początku lutego mówił posłom o niewystarczającej liczbie maszyn. Na posiedzeniu Komisji Skarbu stwierdził, że uniemożliwiło to realizowanie strategii spółki, zakładającej m.in. zwiększenie siatki połączeń w kierunkach Wschód – Zachód.
– Kwestia floty, w tym dreamlinerów, jest rzeczywiście kłopotem dla LOT – mówi „Rz” Tadeusz Aziewicz (PO), szef Komisji Skarbu. – LOT płaci cenę za wszystkie błędy popełnione w przeszłości, a kolejni prezesi starają się ciąć koszty – podkreśla. Dodaje, że wierzy, iż prezes Piróg poprawi sytuację w spółce. – Widać było podczas posiedzenia komisji, że jest dobrze przygotowany i merytoryczny.
Flota LOT liczy obecnie 54 samoloty (włączając maszyny wszystkich podmiotów z grupy LOT), w tym 25 brazylijskich embraerów (modeli 170 i 175 oraz najmniejszych, 48-osobowych ERJ 145, które wkrótce ze względów ekonomicznych mają być wycofane), trzy rodzaje boeingów (20 maszyn mogących przewieźć od 108 do 243 pasażerów).
Ile z nich nie wyrusza w rejs każdego dnia z powodu usterek? Nie wiadomo. Jak zapewnia „Rz” spółka, samoloty podlegają regularnym przeglądom okresowym. W tym czasie są wyłączane z eksploatacji.
Wynik finansowy netto LOT za 2010 r. był ujemny – 52 mln zł (w 2009 roku strata wyniosła 168 mln zł). Jak zapewnia prezes Piróg, na ten rok przewiduje poprawę wyniku o ponad 100 milionów złotych.
Sytuacją LOT ma się zająć w czwartek Sejmowa Komisji Infrastruktury. – LOT jest źle zarządzany. To nie kwestia braku maszyn, tylko odpowiedniej polityki – mówi „Rz” Andrzej Adamczyk (PiS), wiceszef tej komisji.
Według Hypkiego nie da się oszacować, czy pojedynczy samolot na siebie zarabia. – Zależy, jak jest umieszczony w siatce połączeń. PLL LOT przy kolejnych zmianach zarządu i związanych z tym odejściach fachowców wprowadzały nieracjonalne zmiany w siatce połączeń, co często trudno naprawić. Warto przypomnieć połączenie do Chin, na którym LOT stracił ogromne pieniądze.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE