Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Polska

Polska

Kanał Elbląski

i.t. 21-09-2007, ostatnia aktualizacja 21-09-2007 08:34
Kanał w Całunach
autor: Piotr Płaczkowski
źródło: Fotorzepa
Kanał w Całunach
autor: Piotr Pałka, Piotr Płaczkowski
źródło: Fotorzepa
źródło: Travelphoto

Piąte miejsce w plebiscycie "Siedem cudów Polski"

Kanał Elbląski (zwany też oberlandzkim przed wojną, a ostródzko-elbląskim po wojnie) to jedyne dziś takie rozwiązanie hydrotechniczne na świecie.

Oryginalność polega na tym, że statki pokonują prawie stumetrową różnicę poziomów na długości 9,6 km. Dzieje się tak dzięki systemowi dwóch śluz i pięciu pochylni.

Statki pokonują pochylnie, jadąc na kolejowych platformach ciągniętych po szynach przez wyciągarki linowe napędzane wyłącznie siłą wody. Przypomina to wchodzenie i schodzenie po schodach.

Kanał zaprojektował inżynier Jakob Georg Steenke na początku XIX w. Budowa trwała rekordowo krótko - osiem lat. Otwarcie nastąpiło w 1860 r. Trasa z Ostródy do Elbląga liczy 82 km, a z odnogami Ostróda - Iława, Ostróda - Stare Jabłonki oraz Miłomłyn -Iława -130 km.

Kanał działa prawie nieprzerwanie od otwarcia. Do 1912 r. odbywał się nim wyłącznie transport towarowy barkami i parowcem. Przewozy turystyczne rozpoczął miejscowy armator Adolf Telzlaff. Od 1927 r. regularne rejsy turystyczne wykonywały dwa statki pasażerskie.

Od 1992 r. armatorem na kanale jest samorząd Ostródy. Rejsy wykonuje komunalna spółka Żegluga Ostródzko-Elbląska. W ostatnich latach flota przewozi kanałem ok. 50 tysięcy turystów rocznie.

Pochylnia Buczyniec

Pierwsza pochylnia za Ostródą. Z daleka widać wielkie pomalowane na niebiesko i zielono koła napędowe mechanizmu przetaczania wózków. Pół kilometra statek płynie po łące, pokonując różnicę poziomów 21,5 m. W Buczyńcu mieści się małe muzeum kanału, można obejrzeć maszynerię poruszającą cały mechanizm. Na zachodnim brzegu stoi obelisk poświęcony J.G. Steenke.

Pochylnia Oleśnica

Tutaj statki pokonują największą różnicę poziomów 24,5 m i to na najkrótszym odcinku 350 m. Stojąc na statku, zjeżdżamy więc stromo w dół lub mozolnie i ostro pniemy się pod górę.

Pochylnia Jelenie

Budka w polu, gdzie woda uruchamia dzwonek, gdy tylko statek czy jacht zbliża się do ogromnych kół. Dyżurny dróżnik nie może zasnąć. Pokonywaniu łąki przez statki przyglądają się często ludzie stojący na pobliskim moście drogi Pasłęk-Dzierzgoń.

Pochylnia Całuny

Najbliżej stąd do jeziora Drużno, gdzie głośno od ptasich nawoływań. Zalegający na dnie płytkiego jeziora muł z gnijących roślin wytwarza gaz błotny (metan), który powoduje występowanie rzadkiego zjawiska tzw. błędnych ogni. W odnodze przy pochylni czasami parkują statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.

Elbląg

Po 11 godzinach rejsu czas zejść na ląd. Nabrzeże w Elblągu znajduje się tuż przy odbudowanym dopiero w ostatnich latach starym mieście. Nad rynkiem góruje strzelista 95-metrowa wieża gotyckiej katedry św. Mikołaja.

Maszynownia kanału

W pomalowanym na czerwono ceglanym budynku wielkie koła zamachowe napędzane wodą wprawiają w ruch platformy ze statkami, a te zabezpieczone linami zgrabnie jadą po szynach. Żadnych spalin, smrodu i zanieczyszczeń.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: