Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Z FSO wyjadš nissany

materiały prasowe
Przedstawiciele warszawskiej fabryki rozmawiajš z Japończykami na temat montażu na Żeraniu ich samochodów. Auta mogłyby wyjechać z FSO już w 2012 roku. Bez inwestora zakład upadnie
Jak dowiedziała się „Rz”, w tym tygodniu w szwajcarskim Rolle, gdzie mieœci się europejska siedziba Nissana, dojdzie do spotkania przedstawicieli FSO z wiceprezesami japońskiego koncernu. Gdyby obie firmy się porozumiały, najprawdopodobniej w końcu tego roku podpisałyby umowę. A w przyszłym roku mogłaby ruszyć produkcja. Na razie nie uzgadniano, jaka byłaby wartoœć ewentualnej inwestycji. Po rozpoczęciu w grudniu 2010 r. wstępnych rozmów inżynierowie FSO mieli jednak stwierdzić, że do potrzeb nowego auta można dostosować linię montażowš chevroleta aveo, którego produkcja kończy się w lutym. Takie rozwišzanie mogłoby zmniejszyć koszty i skrócić przygotowania. Budowa nowej linii musiałaby bowiem zajšć półtora roku od podpisania kontraktu. W negocjacjach najprawdopodobniej bierze udział Polak – Szymon Waluœ, kiedyœ odpowiedzialny za sprzedaż w Nissan Central & Eastern Europe, który w ostatni pištek przyleciał z Japonii. Teraz jest dyrektorem ds. planowania korporacyjnego w Nissan Europe. Za poœrednictwem biura prasowego koncernu powiedział nam: – Nie komentujemy spekulacji. Polska nie jest obecnie na liœcie krajów, które by były preferowane przez Nissana jako kolejne miejsce inwestycji.
Jednakże niespełna rok temu dyrektor generalny Nissana Tshiyuki Shiga podczas rozmowy z „Rz” nie wykluczał takiej opcji. Podkreœlał, że Polska stała się dla Nissana dziesištym najważniejszym rynkiem (w ub. r. Polacy kupili 13,5 tys. aut tej marki). A filozofia Nissana jest taka, że firma inwestuje tam, gdzie już ma rynek. W ubiegłym roku liczba rejestracji Nissana w Polsce zwiększyła się o jednš trzeciš, do ponad 12 tys. sztuk, a udział marki w rynku wzrósł do prawie 3,9 proc. Prezes FSO Janusz WoŸniak, który ma reprezentować FSO w rozmowach, odmówił komentarza. Kwestia modelu, jaki mógłby wejœć na Żerań, nie była jeszcze poruszana. Według naszych informacji w grę nie wchodzi montaż furgonetek, bo po długich negocjacjach ze zwišzkami zawodowymi w fabrykach Nissana pod Barcelonš tamtejsza załoga zgodziła się na drastyczne obniżki pensji w zamian za gwarancje zatrudnienia. Rozmowy w Hiszpanii zakończyły się 25 stycznia. Nie można wykluczyć, że rozpoczęte rozmowy z Polskš mogły stanowić element nacisku na Hiszpanów, aby skłonić zwišzkowców do większych ustępstw. Taka taktyka była już stosowana przez inne koncerny samochodowe w negocjacjach z Polskš. FSO ma nóż na gardle, bo negocjacje z inwestorami zakończyły się fiaskiem. Chevrolet nie przedłużył współpracy i produkcję nowego aveo ulokował w Korei Płd. i USA. Nie powiodły się rozmowy z chińskim Chery. Nie udało się również umieœcić na Żeraniu produkcji komponentów i częœci dla fabryk aut, a nawet sprzętu AGD. Trudno się dziwić, zważywszy na minusy zakładu: wysokie koszty pracy i kłopotliwa lokalizacja w centrum miasta. W 2010 roku zakład wyprodukował zaledwie 45,8 tys. samochodów, rok wczeœniej – 53,5 tys. 2009 rok fabryka zamknęła 189-milionowš stratš. Obecna sytuacja finansowa nie jest jednak zła, bo zakład nie ma długoterminowego zadłużenia, a zobowišzania krótkoterminowe nie przekraczajš kwoty kilkunastu milionów złotych. Ale bez nowego inwestora firma nie ma szans. FSO w lutym zwolni 1,2 tys. osób z blisko 1,8-tysięcznej załogi. Musi znaleŸć pienišdze na odprawy dla pracowników. – Rozpoczęcie rozmów z Nissanem byłoby dobrym sygnałem. Ten koncern jest dużo bardziej wiarygodnym inwestorem od producentów chińskich czy indyjskich – komentuje Rafał Orłowski z firmy analitycznej [link=http://AutomotiveSuppliers. pl]AutomotiveSuppliers. pl[/link]. —współpraca p. r.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL