Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ekonomia

Gdy bańka pęka

AFP
Z ministrem gospodarki Islandii o przyczynach i konsekwencjach kryzysu gospodarczego rozmawiał w Rejkiawiku Kamil Pruchnik
[b]Rz: Na Islandii dziœ pogoda wyjštkowo dobra. Chmury pyłu wulkanicznego nie widać... [/b] [b]Gylfi MagnÚsson:[/b] Tak, ale nie polecałbym jednak wycieczki na œrodkowo-południowš częœć wyspy , gdzie znajdujš się nasze słynne wulkany. [b]Przez ostatnie trzy lata problemy finansowe Islandii bardzo często pojawiały się na pierwszych stronach gazet na œwiecie, także w Polsce. Poprzednio z powodu upadków banków, co miało wpływ na całš Europę. Teraz z powodu erupcji wulkanu Eyjafjoell, który spowodował paraliż większoœci europejskich lotnisk.[/b]
Po pęknięciu bańki na finansowym rynku byliœmy we wszystkich wiadomoœciach. Teraz wybuch wulkanu jest jeszcze bardziej spektakularnym zjawiskiem. Niestety, nie jesteœmy w stanie nic zrobić, a islandzkie linie lotnicze cierpiš tak samo jak wszystkie pozostałe. [b]A czy Islandia przyłšczy się do Unii Europejskiej i zdecyduje się na przyjęcie euro? Może to nie spowoduje uspokojenia wulkanu, ale może pomoże ożywić wizerunek kraju?[/b] Zaaplikowaliœmy już, aby przyłšczyć się do Unii, ale to sš dopiero poczštki żmudnego procesu, więc przed nami jeszcze dwa – trzy lata, zanim będziemy musieli podjšć ostatecznš decyzję. To będzie mieć bardzo silne konsekwencje dla Islandii. Jesteœmy nadal członkami europejskiej strefy handlu, więc od tej strony przyłšczenie się do Unii nie będzie dramatycznš zmianš, jak to miało miejsce dla Polski czy innych krajów, które przyłšczały się do Unii z zupełnie innych przyczyn. Niemniej przyłšczenie się do Unii będzie miało kluczowe konsekwencje dla przemysłu rybnego oraz dla rolnictwa. Z tych dwóch przemysł rybny jest dla nas najważniejszy. [b]A jak kraj rybacki potrafił doprowadzić do powstania bańki finansowej w waszym sektorze bankowym?[/b] W latach dziewięćdziesištych zaszły zmiany, które miały bardzo duży wpływ na nadmuchiwanie tej bańki. Jednak ich efekt nie był zauważalny w czasie, gdy je wprowadzano. Wtedy Islandia stała się członkiem europejskiej strefy ekonomicznej. Pozwoliło to islandzkim bankom na działanie gdziekolwiek chciały w Europie, niemal dokładnie tak samo, jakbyœmy byli członkiem Unii. Po prywatyzacji banki wykorzystały szansę. Zaczęły bardzo agresywnš politykę poprzez kupno instytucji finansowych głównie w Skandynawii i Londynie. Od 2002 do 2007 r. rosły na złamanie karku, czasami podwajajšc swš wielkoœć w cišgu jednego roku. Na poczštku 2007 roku inwestorzy zagraniczni stawali się coraz ostrożniejsi w lokowaniu swoich pieniędzy. Dwa banki próbowały zachęcić inwestorów za pomocš internetowych kont i udało im się utrzymać wpływy gotówki jeszcze przez dwa lata.  [b]Ostatecznie w paŸdzierniku 2008 roku bankom skończyły się fundusze, złamała się ich płynnoœć finansowa i upadły?[/b] Tak. Obecnie ich straty sš oceniane na 5 – 6-krotnoœć rocznego PKB Islandii. [wyimek]Straty naszych banków oceniane sš na 5 – 6-krotnoœć rocznego produktu krajowego brutto Islandii[/wyimek] [b]Dlaczego bank centralny ani inne instytucje finansowe nie robiły nic, aby zatrzymać zbliżajšcy się krach finansowy?[/b] Normalnie ten proces można zatrzymać w kilku miejscach. Tak się jednak nie stało. Kierownicy banków i ich właœciciele oraz instytucje nadzorujšce poniosły porażkę. Nie zdajšc sobie z tego sprawy, nadmuchaliœmy bańkę, która w końcu pękła, i cały system się załamał pod własnym ciężarem. Jest to podstawowa nauczka, jakš wycišgnęliœmy z tego kryzysu i chcemy zmienić państwowe instytucje tak, aby taka sytuacji już nigdy nie miała miejsca. [b]W jakim czasie i w jaki sposób społeczeństwo zdało sobie sprawę, że Islandia pogršżyła się w kryzysie?[/b] Przed paŸdziernikiem 2008 roku, weekend przed załamaniem się banków, ludzie nadal mówili, że banki sš bezpieczne, że sš to tylko małe problemy, które łatwo się rozwišże. Rzšd popierał te tezy, mówišc, że nawet jeżeli jakieœ problemy się pojawiš, odpowiednie instytucje będš w stanie im zaradzić. Ale banki upadły tak szybko, zaledwie w cišgu paru dni. [b]Jak radziliœcie sobie z tym kryzysem?[/b] Przede wszystkim to, co zrobiliœmy natychmiast w drugiej połowie 2008 roku, to ustawienie nowego systemu bankowego, który obsługiwał wewnętrzne operacje. Od tego czasu próbujemy posprzštać bałagan i jednoczeœnie upewnić się, że reszta gospodarki działa. Jesteœmy w tych działaniach bardziej skuteczni, niż większoœć ludzi mogłaby przypuszczać. Zeszłoroczny spadek PKB wyniósł 7 proc. i był dużo lepszy od prognozowanego. [b]W częœci zagranicznych mediów można znaleŸć zdjęcia zdesperowanych Islandczyków stojšcych w kolejce po jedzenie czy braku artykułów na półkach w sklepach. Jaka jest prawdziwa sytuacja na Islandii?[/b] Aktualnie tylko 8 – 9 proc. ludzi jest bez pracy. Większoœć z nich posiada teraz dużo mniejsze wpływy gotówkowe niż te, do których byli przyzwyczajeni. Rzšd uruchomił wiele programów, które majš im pomóc. Jednym z nich jest ograniczanie spłat kredytów zagranicznych do rat, które były przed osłabieniem korony islandzkiej. W większoœci te programy działajš sprawnie, jednak nadal sš takie rodziny, które nie dostosowały się jeszcze do zmian. Nie jestem pewny, jaki jest dokładny odsetek rodzin potrzebujšcych materialnego wsparcia, ale jest on bardzo niski. Ale większoœć rodzin stoi przed sytuacjš, że ich siła nabywcza, czyli to, co mogš kupić, istotnie spadła. Głównie dlatego, że koszty życia się podniosły, a ich pensje zostały na tym samym poziomie. [b]Z kolei koszty wzrosły, ponieważ siła nabywcza korony spadła o połowę w porównaniu z euro w 2008 roku.[/b] No tak, ale większoœć posiada jednak pracę i gospodarka nadal działa. Gdyby ktoœ przyleciał na Islandię i przejechał się wzdłuż Rejkiawiku, w zasadzie nie zorientowałby się, że jest tutaj jakikolwiek kryzys. Półki sš wcišż przepełnione produktami i można kupić cokolwiek się chce. Firmy nadal tam sš, wcišż oferujš usługi, sprzedajš produkty, płacš pensje pracownikom. Kryzys jest w zasadzie tylko finansowy. To jest coœ, czego nie widać, nie można pokazać na okładce gazety. Nie widać długów, widać tylko firmy, ludzi, domy i to wszystko wyglšda normalnie. [b]Co z tymi, którzy mimo tej pomocy sobie nie radzš?[/b] Niestety, w niektórych wypadkach częœć ludzi straci swoje domy. Robimy, co w naszej mocy, aby ograniczyć ten odsetek do minimum. Zdecydowanie więcej ludzi straci swoje samochody. Dla przykładu ci, którzy kupili naprawdę drogie mercedesy czy porsche w 2007 roku za kredyty w jenach lub innej obcej walucie. Niemniej wszyscy będš mieć zapewniony dach nad głowš i każdy będzie mieć dostęp do œrodków transportu. Będziemy rozwišzywać ten problem powoli i ostrożnie, w taki sposób, aby nie stał się on głębokim problemem społecznym. Jest to kryzys finansowy i tak będziemy z nim walczyć. Programy, które uruchomiliœmy, biorš to pod uwagę. [b]Islandczycy w cišgu lat przyzwyczaili się do bycia na szczycie. Najwyższy PKB na mieszkańca, największa liczba noblistów na mieszkańca, najwięcej miss œwiata na mieszkańca, najwięcej porsche na osobę i tak dalej.[/b] To jest z całš pewnoœciš prawda. W czasach boomu islandzcy liderzy biznesu i banków byli bardzo próżni. Uważali się za superbiznesmenów. Wierzyli, że potrafiš szybciej się ruszać, biegać lepiej niż ktokolwiek na boisku i z tego powodu byli skłonni podejmować dużo większe ryzyko niż pozostali gracze. Teraz wiadomo, że nie zdawali sobie sprawy z tego, co robiš, ani w jakiej iluzji żyli. Mamy do czynienia z psychicznym uderzeniem w naród. Ludzie zaczęli wštpić w autorytety i stali się bardziej sceptyczni. Obecnie brakuje zaufania i pewnoœci siebie. Trochę czasu musi upłynšć, nim uda się poprawić nastawienie w społeczeństwie. [b]Na Islandii bardzo popularna jest lista 33 nazwisk, które sš obarczane winš za kryzys. Jednš z słynnych osób na liœcie jest David Oddsson, były premier. Innš właœciciel największej sieci supermarketów Bonus (odpowiednik polskiej Biedronki) Jon Asgeir. Wielu liderów biznesu czy szefów banków jest na tej liœcie.[/b] Nie mnie zdecydować, kto jest winny, a kto nie. Opublikowaliœmy raport nazwany Białš Księgš. Jest to próba odpowiedzi na pytanie, co się stało i kto jest odpowiedzialny za całe zamieszanie. Osobiœcie uważam, że najważniejszym wnioskiem płynšcym z tego dokumentu jest to, że pojawiły się błędy na wielu frontach, które umożliwiły powstanie bańki spekulacyjnej. Największš odpowiedzialnoœć ponoszš właœciciele i szefowie banków. Niemniej osoby nadzorujšce system finansowy i politycy powinni byli ich powstrzymać.  Nie jest to duża grupa ludzi. Aktualnie bardzo dużo œledztw i dochodzeń ma miejsce na Islandii. Okazuje się, że częœć banków i prezesów firm dokonywała nielegalnych operacji i chcemy się dowiedzieć, gdzie i jak prawo zostało złamane. Jak się uda to ustalić, będziemy mieć mnóstwo pozwów. [b]Jaka przyszłoœć czeka Islandię?[/b] W cišgu następnych dwóch – trzech lat będzie ciężko. Musimy podjšć trudne decyzje i posprzštać. W dłuższej perspektywie przyszłoœć Islandii nie wydaje się taka mroczna. Będziemy w stanie wykorzystać nasze naturalne surowce i inne mocne strony, podobnie jak to miało miejsce wczeœniej, co pozwoli nam osišgnšć znowu wysoki poziom życia. [ramka] [b]CV[/b] Gylfi Magnússon jest profesorem Uniwersytetu Islandzkiego. Był ministrem do spraw biznesu (Minister of Business Affairs). Obecnie jest ministrem gospodarki w koalicyjnym rzšdzie Jóhanna Sigur?ardóttir. Bankructwo Islandii było obok upadku amerykańskiego banku Lehman Brothers jednš z przyczyn pogłębienia kryzysu finansowego na œwiecie. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL