Janusz Krupski

aktualizacja: 10.04.2010, 19:13

Pan Janusz KRUPSKI (ur. 9 maja 1951 r. w Lublinie) kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, historyk, działacz opozycji demokratycznej w PRL-u, polityk. Absolwent KUL-u.

W latach 1977-1988 redagował poza cenzurą niezależne pismo Spotkania. W 1980 r. wszedł do władz zarządu regionu NSZZ Solidarność w Gdańsku. Za swoją działalność był wielokrotnie szykanowany i represjonowany przez SB. 21 stycznia 1983 r. został uprowadzony do Puszczy Kampinoskiej w rejon wsi Truskaw przez trzech funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy "D" Departamentu IV MSW pod dowództwem kpt. Grzegorza Piotrowskiego, następnie dotkliwie poparzony żrącym płynem. W latach 1990-1992 był dyrektor wydawnictwa Editions Spotkania. Brał udział w pracach sejmowej komisji nadzwyczajnej do zbadania skutków stanu wojennego i Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Od 1993 r. prezes Wydawnictwa Krupski i S-ka. Od 2000 do 2006 r. był zastępcą prezesa IPN. Członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Mieszka w Grodzisku Mazowieckim. Mąż pani prezes Stowarzyszenia Dużych Rodzin 3+, Joanny Puzyny - Krupskiej, osierocił siedmioro dzieci.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE