Upiory Bałkanów

aktualizacja: 09.03.2010, 10:23
25 lipca 1992 roku – walki na ulicach Sarajewa. Na planszy wypisano ostrzeżenie przed snajperami

Przyczynami konfliktów w tym regionie świat się już nie interesuje. Pytania zadają tylko pisarze

Minęło prawie 20 lat od wybuchu ostatniego konfliktu na Bałkanach – w tym czasie powstało wiele książek dobrze opisujących konflikt jugosłowiański oraz zjawiska towarzyszące każdej wojnie: produkcję ideologicznych kłamstw i użytecznych stereotypów. Pokazują też, jak cywilizacja Zachodu wymyśla własnych wrogów.

Nakładem Wydawnictwa Czarne ukazała się właśnie głośna praca amerykańskiego dziennikarza Roberta D. Kaplana „Bałkańskie upiory. Podróż przez historię”. Po raz pierwszy wydana w 1993 r. była próbą wytłumaczenia ludziom Zachodu, co się dzieje w bałkańskim kotle. Ponoć po jej lekturze prezydent Bill Clinton nie zdecydował się na interwencję wojskową. W rzeczywistości książka Kaplana jest obarczona tymi samymi schematami i uprzedzeniami co relacje kilku wcześniejszych pokoleń turystów, dyplomatów i reporterów podróżujących do krainy południowych Słowian.
Kaplan spędził tam niemal całe lata 80. XX w., a opisał mieszkańców jako tradycyjnie nawykłych do okrucieństwa, skażonych barbarzyńskim genem i niezmiennych. Dokładnie przestudiował historię Bałkanów, ale zachował perspektywę człowieka Zachodu, który na tę część Europy patrzy w najlepszym razie ze współczuciem, a częściej – z wyższością.Kaplan posuwa się nawet dalej niż autorzy XVII czy XIX-wieczni, piszący z odrazą o prymitywnych rumuńskich chłopach: na Bałkanach doszukał się korzeni nazizmu, a w samej Macedonii – źródła wszelkich odmian terroryzmu.[srodtytul]Palące kompleksy [/srodtytul]
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE