Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Upiory Bałkanów

25 lipca 1992 roku – walki na ulicach Sarajewa. Na planszy wypisano ostrzeżenie przed snajperami
AP
Przyczynami konfliktów w tym regionie œwiat się już nie interesuje. Pytania zadajš tylko pisarze
Minęło prawie 20 lat od wybuchu ostatniego konfliktu na Bałkanach – w tym czasie powstało wiele ksišżek dobrze opisujšcych konflikt jugosłowiański oraz zjawiska towarzyszšce każdej wojnie: produkcję ideologicznych kłamstw i użytecznych stereotypów. Pokazujš też, jak cywilizacja Zachodu wymyœla własnych wrogów. Nakładem Wydawnictwa Czarne ukazała się właœnie głoœna praca amerykańskiego dziennikarza Roberta D. Kaplana „Bałkańskie upiory. Podróż przez historię”. Po raz pierwszy wydana w 1993 r. była próbš wytłumaczenia ludziom Zachodu, co się dzieje w bałkańskim kotle. Ponoć po jej lekturze prezydent Bill Clinton nie zdecydował się na interwencję wojskowš. W rzeczywistoœci ksišżka Kaplana jest obarczona tymi samymi schematami i uprzedzeniami co relacje kilku wczeœniejszych pokoleń turystów, dyplomatów i reporterów podróżujšcych do krainy południowych Słowian. Kaplan spędził tam niemal całe lata 80. XX w., a opisał mieszkańców jako tradycyjnie nawykłych do okrucieństwa, skażonych barbarzyńskim genem i niezmiennych. Dokładnie przestudiował historię Bałkanów, ale zachował perspektywę człowieka Zachodu, który na tę częœć Europy patrzy w najlepszym razie ze współczuciem, a częœciej – z wyższoœciš.
Kaplan posuwa się nawet dalej niż autorzy XVII czy XIX-wieczni, piszšcy z odrazš o prymitywnych rumuńskich chłopach: na Bałkanach doszukał się korzeni nazizmu, a w samej Macedonii – Ÿródła wszelkich odmian terroryzmu. [srodtytul]Palšce kompleksy [/srodtytul] Tymczasem publikowane także w Polsce ksišżki bałkańskich autorów dowodzš czegoœ innego. Najznakomitsza praca – opublikowane w 2008 r. „Bałkany wyobrażone” Bułgarki Marii Todorovej – to wnikliwe studium mitów i fałszywych przekonań, jakie Zachód wytworzył na własne potrzeby. Bałkany – na zmianę romantyzowane (jako tajemnicze, rzšdzone namiętnoœciami, bliskie natury) i deprecjonowane (zacofane, nieobliczalne, brutalne) stały się dla Europy Zachodniej oraz USA synonimem obcego œwiata, według którego mogš one definiować swojš wyższoœć. Zdaniem Todorovej Bałkany znalazły się w trudniejszej sytuacji niż egzotyczny Orient, bo w oczach Zachodu na zawsze pozostały w pół drogi między Wschodem a Zachodem. Todorova przekonuje, że konflikty na Bałkanach wybuchajš w wyniku splotu czynników, m.in. politycznych i kulturowych, które należy analizować logicznie, a nie tłumaczyć irracjonalnym zamiłowaniem do barbarzyństwa. Ivan Čolović, którego ksišżka „Bałkany – terror kultury” ukazała się w Polsce przed trzema laty, pogłębił jej badania. Pokazał, że kompleks, jaki mieszkańcy Bałkanów majš na tle „lepszej” Europy, leży u podstaw ich wzajemnych konfliktów. Przymiotnik „bałkański” ma negatywne zabarwienie, a każdy z tamtejszych narodów chce się od niego uwolnić. Stšd silny rozkwit nacjonalizmów, stšd nienawiœć, która ujawniła się podczas rozpadu Jugosławii. Čolović pisze, że konflikty i wojny „sš wynikiem podobieństw nie do zniesienia”. Serbowie za wszelkš cenę chcš się odcišć od Chorwatów, Albańczycy od Serbów, a Macedończycy od Albańczyków, by zachować narodowš tożsamoœć, być „mniej bałkańscy”, a bardziej europejscy, cywilizowani. [srodtytul]Fabryka kłamstwa[/srodtytul] By zarysować różnice, na Bałkanach zaczęto masowo produkować kłamstwo – do takiego wniosku doszła Dubravka Ugresić – chorwacka autorka, która w 1992 r. opublikowała tom esejów „Kultura kłamstwa”. Opisała, jak nowe nacjonalistyczne rzšdy zaprzęgały literatów, filozofów, antropologów do walki o narodowš tożsamoœć. Wspólnie pracowali, by udowodnić wyższoœć swej nacji i sprokurować dowody sankcjonujšce manię wielkoœci. Rozpad Jugosławii i narodziny państw narodowych Ugrešić nazwała wielkim demontażem kłamstwa i zastšpieniem go nowym fałszem. Todorova, Čolović i Ugrešić podkreœlajš, że podstawš tożsamoœci Bałkanów sš stereotypy przypisane im przez Zachód. Dowodzš, że Europa widzi w nich gorszš, niedorozwiniętš wersję samej siebie. Rozpad Jugosławii, z okrucieństwem przywołujšcym zbrodnie II wojny œwiatowej, potwierdził to wyobrażenie. I ponownie zdystansował œwiat Zachodu wobec Bałkanów. Państwa byłej Jugosławii zostały przemienione w rodzaj protektoratu, gdzie Europa Zachodnia realizuje politykę neokolonialnš, doskonale opisanš przez Boœniaka Nenada Velićkovicia w „Sahibie”. Według autora pracownicy zachodnich organizacji pozarzšdowych sš posłańcami fałszywej pomocy. Na dodatek traktujš Bałkany pogardliwie i cynicznie, po raz kolejny spychajšc je na margines cywilizowanego œwiata, odnawiajšc upokorzenie i poczucie niższoœci. [srodtytul]Wojna kulturalna[/srodtytul] Stšd tylko krok do wojny, tyle że – jak pisze Ivan Čolović – nie zawsze musi się ona toczyć w wymiarze militarnym. Na razie nacjonalizmy kwitnš w sferze języka, np. serbsko-chorwacki został podzielony na dwa języki narodowe, z tworzonym naprędce nowym słownictwem. W każdym z państw postjugosłowiańskich archeologowie prowadzš „badania” majšce potwierdzić, że to ich nacja była na Bałkanach pierwsza; w każdym renesans przeżywa muzyka ludowa. Čolović przestrzega, że to napięcie może znów doprowadzić do konfliktu zbrojnego: „Wojna chwilowo przeniosła się na front kultury. Kultura to pozycja rezerwowa, na którš wycofały się siły narodowe, by przegrupować szyki i poczekać na następnš okazję do ofensywy”.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL