REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Dyplomacja

Dyplomacja

Polska próbuje ożywić Trójkąt Weimarski

Wojciech Lorenz 01-02-2010, ostatnia aktualizacja 01-02-2010 01:17
Mikołaj Dowgielewicz
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Mikołaj Dowgielewicz

Podczas dzisiejszego spotkania ministrów ds. europejskich Polska zaproponuje Francji i Niemcom poszerzenie współpracy

Warszawa szuka sposobu na ożywienie Trójkąta Weimarskiego, którego głównym celem było wprowadzenie Polski do NATO i Unii Europejskiej. Współpraca trzech krajów jest kontynuowana na poziomie ministrów obrony i szefów dyplomacji, ale Polsce zależy na jej rozszerzeniu także na inne ministerstwa, np. finansów i rolnictwa. Dzięki temu Warszawa mogłaby w większym stopniu wpływać na kształt unijnej polityki. Jak mówi nam jeden z urzędników w MSZ, dzięki Trójkątowi Polska byłaby w stanie skuteczniej zabiegać o swoje interesy m.in. w negocjowaniu przyszłego unijnego budżetu.

– Jeśli nasze trzy kraje zdołają przyjąć w jakiejś sprawie wspólne stanowisko, to w dużej mierze jest ono do przyjęcia dla całej Unii Europejskiej – mówi minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.

Na razie politycy przygotują grunt pod rozszerzenie współpracy i zaproponują stworzenie tzw. forum weimarskiego. – Chodzi o zacieśnienie współpracy środowisk opiniotwórczych, ekspertów, naukowców i dziennikarzy – tłumaczy minister Dowgielewicz. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść na kwietniowym szczycie ministrów spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec.

Ostatni szczyt przywódców Trójkąta Weimarskiego odbył się w 2006 roku w Mettlach. Dlaczego tak dawno?

– Ustalono wtedy, że warto zacieśniać współpracę międzyrządową na innych szczeblach. Najpierw trzeba coś nowego zaproponować. Spotkania na szczycie muszą być dopięciem ważnych, konkretnych uzgodnień – mówi „Rz” Mariusz Handzlik, minister w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Zdaniem ekspertów jeśli współpracę uda się poszerzyć, Trójkąt ma szansę stać się motorem napędowym całej UE. – Unii potrzeba silnego przywództwa i wizji. Trójkąt Weimarski jest więc bardziej potrzebny niż kiedykolwiek, bo mielibyśmy nie tylko ożywiony „motor francusko-niemiecki”, ale dodatkowo byłby on poszerzony o Polskę, która się wspaniale rozwija jako kraj członkowski UE – mówi „Rz” Ulrike Guerot, szefowa berlińskiego oddziału European Council for Foreign Relations.

Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, Polska przystępuje do próby wzmocnienia utworzonej w 1991 roku organizacji właśnie teraz, bo widzi szansę na zwiększenie swej roli w gronie największych państw UE. Po przewidywanym dojściu do władzy konserwatystów w Wielkiej Brytanii wpływy tego kraju w UE prawdopodobnie zmaleją. Na marginesie europejskiej polityki znalazły się także Włochy rządzone przez premiera Silvio Berlusconiego i nękane przez kolejne skandale.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie ma zgody ws. odwołania ambasadorów

Kraje UE nie mają wspólnego stanowiska w sprawie odwoływania ambasadorów z Syrii. Sześć już to zrobiło, pozostałe wahają się lub są przeciw. >>