Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady i rozmowy

Imigranci nad Wisłš

Mirosław Bieniecki, socjolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Caritas Polska oraz Instytutu Spraw Publicznych. Zajmuje się badaniem migracji, integracji cudzoziemców w Polsce i pograniczami.
[b]Piszemy w „Rzeczpospolitej” o Polce chcšcej zatrudnić na umowę zlecenie obywatelkę Ukrainy, która ma pozwolenie na pracę w Polsce, ale przepisy podatkowe sš na tyle niejednoznaczne, że nawet urzędy skarbowe udzielajš jej sprzecznych informacji. Czy w Polsce trudno jest zatrudnić legalnie cudzoziemca?[/b] W lutym 2009 roku weszła w życie nowa ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy i dzięki niej nie jest to już takie trudne. Wczeœniejsze regulacje były tworzone po to żeby ograniczyć liczbę cudzoziemców pracujšcych w Polsce, bo u nas było wtedy wysokie bezrobocie. Coraz więcej cudzoziemców posiada wizę z prawem do pracy w Polsce i nie muszš mieć specjalnego zezwolenia. [b]Jakiej pracy najczęœciej szukajš imigranci? [/b]
Ci, którzy pracujš legalnie, na podstawie zezwolenia na pracę, najczęœciej pracujš w zawodach kwalifikowanych: spawacze, kierowcy, zawody zwišzane z budownictwem, przemysłem stoczniowym, ale ich jest nie więcej niż 20 tysięcy. Pracujšcy bez zezwolenia (na podstawie rozporzšdzenia umożliwiajšcego pracę obywatelom Ukrainy, Rosji, Białorusi i Mołdowy do 180 dni w roku) to około 250 tysięcy, przede wszystkim Ukraińców, którzy przyjeżdżajš do pracy w sadownictwie, przy zbieraniu truskawek, opiece na dziećmi, sprzštaniu i jako pomoce domowe. [b]A Wietnamczycy? [/b] Stanowiš odrębnš grupš, która jest bardzo zamknięta w sobie. Przyjeżdżajš tutaj trochę podobnie jak uchodŸcy, ale nie dostajš statusu uchodŸcy, bo Wietnam jest uznawany za kraj demokratyczny. Oni korzystajš ze swoich własnych sieci migracyjnych. W tej społecznoœci jest silne poczucie, że trzeba sobie pomagać i jak najmniej korzystać z opieki państwa. Bardzo ciężko u nas pracujš, widać ich wokół dawnego Stadionu Dziesięciolecia, w Wólce Kosowskiej lub w tych wszystkich barach, które serwujš wietnamskie jedzenie. Szybko uczš się języka i nie sprawiajš nam problemu mimo, że żyjš w swojej enklawie. [b]A Ukraińcy i Białorusini? Starajš się dopasować do naszego społeczeństwa? [/b] Radzš sobie mniej więcej tak jak Polacy w Wielkiej Brytanii. Znajš język, a Polska jest dla nich trochę bardziej cywilizowanš Ukrainš. Najczęœciej znajdujš zakwaterowanie u ludzi u których pracujš. Nie chcš za bardzo mieszać się z Polakami. Jednak w gminach, gdzie jest ich najwięcej, bardzo często majš miejsce œluby polsko-ukraińskie. [b]Czy sš dyskryminowani przez Polaków?[/b] Zdarzajš się zapewne przypadki, że ktoœ oberwie za to że były rzezie na Wołyniu albo podczas awantury okaże się, że Lwów jest polski, a Przemyœl ukraiński, ale to margines. Przypadki dyskryminacji cudzoziemców w Polsce sš tak dobrze nagłaœniane, że wydaje się, że jest ich więcej niż w rzeczywistoœci naprawdę jest.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL