Świat

Muzeum wypędzonych bez zmian

Erika Steinbach
AFP
- Nie ma żadnych planów zmiany struktury Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”.
Nasze wczorajsze informacje na ten opierały się na sfałszowanym oświadczeniu - poinformowała dziś rzeczniczka ministra stanu ds. kultury Bernda Neumanna. „Rzeczpospolita” otrzymała wczoraj informację o propozycjach zmian z biura prasowego ministra wraz z linkiem do rzekomego oświadczenia kierownictwa fundacji. Była w nim mowa o tym, że pod naciskiem prezydenta Horsta Köhlera fundacja zostanie przekształcona w taki sposób, by przyszłe muzeum wypędzonych w Berlinie uwzględniało w większym stopniu losy ofiar czystek etnicznych na całym świecie. Liczba członków rady fundacji miałaby zostać zgodnie z tym oświadczeniem zwiększona o trzy osoby. Podobną informację nadała agencja DPA. Później ją wycofała, jednak biuro prasowym ministra Neumanna zapewniało jeszcze wczoraj wieczorem o autentyczności oświadczenia władz Fundacji. Wszyscy rozmówcy „Rz” byli zaskoczeni rzekomymi zmianami i nie chcieli ich komentować.
Jak się okazuje, stronę internetową Fundacji sfałszowało stowarzyszenie o nazwie Centrum Politycznego Piękna (Zentrum für Politische Schönheit). Jest to lewicowa organizacja walcząca o prawa człowieka. Na swojej stronie internetowej umieściła także depeszę DPA o restrukturyzacji fundacji. - Cała sprawa dowodzi, z jak wielką energią występują przeciwnicy projektu, by go storpedować - napisał w oświadczeniu Klaus Brähming, przewodniczący grupy roboczej CDU/CSU Wypędzeni, Uciekinierzy i Przesiedleńcy w Bundestagu. Projekt muzeum wypędzonych w Berlinie jest od kilku tygodni przedmiotem ostrych kontrowersji w Niemczech ze względu na osobę Eriki Steinbach, przewodniczącej Związku Wypędzonych (BdV). Przeciwko jej obecności w radzie fundacji wystąpił Guido Westerwelle, wicekanclerz w rządzie Angeli Merkel oraz minister spraw zagranicznych. Podkreśla, że celem całego projektu jest pojednanie z Polską i sąsiadami Niemiec, co może podważyć obecność w radzie szefowej BdV. Przede wszystkim dlatego, iż jest w Polsce osobą niewiarygodną, bo w 1991 roku głosowała w Bundestagu przeciwko ratyfikacji polsko-niemieckiego traktatu granicznego.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL