Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

Jak Michael York grał u Lecha Majewskiego

Michael York
AFP
W nowym filmie Lecha Majewskiego „Krzyż i młyn” występujš gwiazdy œwiatowego kina, m.in. Charlotte Rampling i Michael York. Autorka opowiadajšcego o tym dokumentu, Dagmara Drzazga, towarzyszyła im z kamerš na planie. Film „Lech Majewski. Œwiat według Bruegela” telewizyjna Dwójka pokaże w niedzielę, 6 grudnia o godz. 23.20
O ich udział w filmie, który jeszcze nie miał premiery, nie było - jak się okazuje — wcale tak trudno. - Lech Majewski ma na œwiecie doskonałš opinię jako filmowiec, pisarz, artysta — mówi Michael York. — Kiedy zaproponował, żebym zagrał w jego filmie, chciałem skorzystać z okazji, by współpracować z kimœ, kto cieszy się tak wielkim szacunkiem. Film powstał na podstawie ksišżki „Krzyż i młyn” Michaela Gibsona, wybitnego znawcy malarstwa flamandzkiego, wieloletniego krytyka sztuki w „Herald Tribune”. Jego tematem jest analiza obrazu „Droga na Kalwarię” Petera Bruegela. Scenariusz napisał autor ksišżki razem z Lechem Majewskim. York gra Jonghelincka, bankiera i kolekcjonera obrazów, Rutger Hauer — Petera Bruegela, a Charlotte Rampling — Marię.
Autorka dokumentu odwiedziła ekipę filmowš w czasie zdjęć w Olsztynie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie powstawało wiele plenerowych scen. Rozmawiała z autorami ekranizacji „Krzyża i młyna”. Jak tłumaczš twórcy, jest to film, w którym widz wkracza do wnętrza obrazu. Historia rozgrywa się w 1564 roku, kiedy Bruegel namalował swoje arcydzieło. Kompozycję obrazu tworzy około 500 osób. Sš one widzami cierpienia Jezusa upadajšcego pod krzyżem, ale nie poœwięcajš mu uwagi, pochłaniajš ich bowiem własne sprawy. Lech Majewski zwierza się, że Bruegel jest malarzem, któremu wiele zawdzięcza. - Bardzo podoba mi się jego sposób myœlenia, był największym filozofem wœród malarzy — mówi reżyser. — Film opowiada o tym, że każdy, największy nawet dramat przykryty jest przez codziennoœć, która toczy się dalej. Na tym polega siła życia i jego bezwzględnoœć. Twórczoœć Bruegela towarzyszy Majewskiemu od lat. Poznał jš w czasie wielokrotnych wypraw do Wenecji. Zawsze przesiadał się w Wiedniu i wtedy za każdym razem kierował kroki do Kunsthistorishesmuseum do sali nr X, w której wiszš dzieła niezwykłego malarza. Zdjęcia do filmu Lecha Majewskiego powstawały m.in. w hali zdjęciowej w Katowicach, a także w Czechach. Niebo zostało sfilmowane w Nowej Zelandii, bo – zdaniem reżysera — ma wyjštkowš dynamikę i kolorystykę. Dorota Roqueplo, kostiumograf, zdradza, że większoœć kostiumów została przefarbowana, by wiernie oddać brueglowskie barwy. Operator, Adam Sikora zauważa, że realistyczny plan zdjęciowy został połšczony z artystycznš wizjš. Jaki będzie jej efekt? - Nie funkcjonuję w kinie na tradycyjnych zasadach, które mój profesor Wojciech Has okreœlał jako hydraulikę: tu naciœniesz, a tam wyskoczy — przyznaje Lech Majewski. — Mnie interesuje kontemplacja obrazu. Jak oceniš film widzowie — zobaczymy.
ródło: Rzeczpospolita OnLine

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL