Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Nowa terapia starej choroby

Zabieg trwa około godziny i odbywa się z miejscowym znieczuleniem. Największych trudnoœci przysparza chirurgom odnalezienie miejsca w żyłach, w którym znajduje się zwężenie. W swoim przebiegu przypomina zabieg angioplastyki (poszerzenia naczyń krwionoœnych) przeprowadzany u chorych z miażdżycš. Ryzyko powikłań jest podobne jak w przypadku innych operacji. Im wczeœniej zabieg zostanie przeprowadzony, kiedy zniszczenia mózgu nie sš jeszcze zbyt wielkie, tym lepiej.
Rzeczpospolita
Zaskakujšca metoda leczenia może stać się przełomem w walce ze stwardnieniem rozsianym.
Dr Paolo Zamboni z Uniwersytetu w Ferrarze przekonuje, że stwardnienie rozsiane (SM) nie jest – jak dotychczas sšdzono – chorobš autoimmunologicznš, ale naczyniowš. To całkowicie sprzeczne z dotychczasowš wiedzš medycznš. Zamboni uważa też, że SM można skutecznie operacyjnie leczyć. Pierwszy zabieg przeprowadził trzy lata temu u swojej żony, która cierpi na tę chorobę. Koncepcja włoskiego chirurga zyskuje zwolenników. Amerykański zespół naukowców z University of Buffalo ogłosił, że rozpoczyna duże badanie , które ma jš zweryfikować. WeŸmie w nim udział 1,1 tys. pacjentów z SM i 600 osób zdrowych lub cierpišcych na inne choroby neurologiczne. – Jeœli doniesienia te zostanš potwierdzone, będzie to odkrycie, które kompletnie zmieni nasze myœlenie o tej chorobie i o jej leczeniu – uważa Bianca Weinstock-Guttman, profesor neurologii ze Stanowego Uniwersytetu w Nowym Jorku.
[srodtytul]Winne sš naczynia[/srodtytul] Wyników badań jeszcze brak, a już przeprowadzono na œwiecie ponad 100 zabiegów wg. procedury Zamboniego. Większoœć we Włoszech. I pięć w Polsce. Stwardnienie rozsiane jest chorobš polegajšcš na uszkodzeniu tkanki nerwowej. Nie wiadomo do końca, co jest jej przyczynš. Zapadajš na niš ludzie młodzi, w wieku 20 – 40 lat. SM prowadzi stopniowo do niepełnosprawnoœci. Jest chorobš nieuleczalnš. Na œwiecie cierpi na niš ok. 2,5 mln osób, w Polsce ok. 60 tys. Według teorii Włocha przyczynš SM jest zwężenie lub zdeformowanie naczyń krwionoœnych na szyi, którš to przypadłoœć nazwał przewlekłš mózgowo-rdzeniowš niewydolnoœciš żylnš. W efekcie odpływ krwi z mózgu nie jest prawidłowy, dochodzi nawet do jej cofania. Następuje wzrost ciœnienia œródnaczyniowego i przenikanie z krwi do mózgu rozmaitych czšsteczek, w tym zwišzków żelaza. W ten sposób dochodzi w tkance nerwowej do rozwoju zapalenia, a w rezultacie do niszczenia komórek nerwowych. Hipotezę tę potwierdza fakt, że właœciwie u wszystkich pacjentów z SM dr Zamboni zauważył występowanie nieprawidłowej budowy naczyń, czego nie znalazł u osób zdrowych. – Jestem pewien, że będzie to rewolucja w badaniach nad SM i diagnostyce tej choroby – zapowiedział. [srodtytul]Byłem żywym trupem [/srodtytul] Za słowami poszły czyny. U 65 chorych Włoch przeprowadził zabieg poszerzenia żył, co miało zlikwidować objawy choroby. Po dwóch latach od operacji 73 proc. pacjentów nie zgłasza żadnych symptomów SM. Podobnie jak żona chirurga. Poprawę odczuwa też Polak zoperowany tš metodš. Zabieg przeprowadzili polscy lekarze w Klinice Chirurgii Naczyniowej EuroMedic w Katowicach. – Byłem żywym trupem – wspomina Ryszard Wierciński, 50-letni białostoczanin. SM zdiagnozowano u niego w 2006 roku. Zabieg przeszedł 19 paŸdziernika. – Mogę dzisiaj umyć twarz nad umywalkš i nie rzuca mnie jak dawniej na boki. Mogę wstać od stołu bez podpierania się rękoma. Mogę sam założyć sobie skarpety, co wczeœniej było karkołomnym zadaniem. Wydłużył mi się krok – wymienia. – Cała pištka naszych pacjentów czuje się dobrze. W niektórych przypadkach rezultaty operacji przerosły oczekiwania – mówi dr Tomasz Ludyga, chirurg, który przeprowadził zabiegi. Poprawa pewnych funkcji, ostroœci widzenia czy działania pęcherza moczowego, była natychmiastowa. Czy to wystarczy, by dotychczasowš autoimmunologicznš teorię rozwoju choroby wyrzucić do kosza? – Ma ona szereg wad – uważa dr Marian Simka, chirurg naczyniowy z Pszczyny, który operował wraz z dr. Ludygš. – Gdyby była prawdziwa, to we wczesnym ognisku SM znajdowałyby się komórki odpornoœciowe. Tymczasem znajdujš się tylko uszkodzone komórki, które osłaniajš włókna nerwowe. Podobnie jak w przypadku udaru mózgu, który również jest chorobš naczyniowš. Koncepcja dr. Zamboniego budzi nie tylko entuzjazm, ale i kontrowersje. Bardzo ostrożnie na jej temat wypowiadajš się zwłaszcza krajowe towarzystwa stwardnienia rozsianego. Myœlij e-mail do autorki [mail=i.redlinska@rp.pl]i.redlinska@rp.pl[/mail]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL