Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służba zdrowia

Szpitale odwołujš operacje

Szpital im. Kopernika w Łodzi przyjšł już tylu pacjentów, że wyznaczony przez NFZ limit na ten rok przekroczył aż o 3 mln zł
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Będziemy musieli odsyłać pacjentów, którzy bez zabiegu umrš – alarmujš lekarze w liœcie do NFZ
Zapowiadana od wielu tygodni katastrofa właœnie nadeszła. Szpital w Wolsztynie (Wielkopolska) odwołał już ponad 150 zaplanowanych na koniec roku operacji chirurgicznych. Zabiegi wstrzymała także największa poznańska lecznica, Szpital im. Józefa Strusia. – Najgorsze jest dzwonienie do pacjentów i mówienie im: "przepraszam, ale możemy pana przyjšć w styczniu" – opowiada wicedyrektor placówki Jan Sawicz.
Dyrekcja Szpitala im. Kopernika w Łodzi napisała ostry list do NFZ. Domaga się w nim od Funduszu zdefiniowania, które operacje ratujš życie, a które można okreœlić jako planowe. Różnica jest prosta: za ratujšce życie Fundusz płaci, za planowe po przekroczeniu kontraktu już nie. "Proszę okreœlić, których pacjentów mamy zdyskwalifikować?" – pyta w liœcie dyrektor Wojciech Szrajber. – To nie urzędnicy majš okreœlać, czy pacjent wymaga natychmiastowej pomocy, tylko lekarz – odpowiada rzeczniczka NFZ Edyta Grabowska -WoŸniak. Podział na operacje ratujšce życie i planowe nie jest jednak prosty. [srodtytul]Życie w strachu [/srodtytul] W Szpitalu im. Kopernika w Łodzi na oddziale chirurgii naczyniowej kontrakt został przekroczony już o 3 mln złotych. Lech Dębek, który właœnie przeszedł tam operację tętniaka aorty piersiowej, opowiada: – Nie wiadomo było, ile czasu mogę z tym żyć. Żyłem w strachu, że każdy skok ciœnienia może spowodować œmierć. – Nie jestem w stanie ocenić, którzy pacjenci mogš poczekać na zabieg, a którzy nie – mówi Mirosław Stelšgowski, ordynator chirurgii w Szpitalu im. Kopernika. – Tętniak aorty, nawet jeœli pacjent nie odczuwa bólu, może pęknšć w każdej chwili. Wtedy szans na uratowanie pacjenta już nie ma. Jeœli odeœlę takš osobę, a ona umrze, nie przekonam prokuratora, że miała przejœć operację planowš i mogła czekać. Fundusz ripostuje, że szpitale często rozliczajš zwykłe zabiegi ponad limit jako ratujšce życie. – Ostatnio jedna z placówek poinformowała nas, że do zabiegów ratujšcych życie i zdrowie należała operacja wrastajšcego paznokcia – opowiada Joanna Mierzwińska, rzeczniczka dolnoœlšskiego NFZ. Dlatego Fundusz przeprowadzi kontrole w szpitalach, by wychwycić, które wykonane w nich zabiegi były rzeczywiœcie pilne, a z którymi można było poczekać do przyszłego roku. [srodtytul]Trzy lata z przepuklinš [/srodtytul] Szpitale odwołujš operacje, które mogš przesunšć, i przyjmujš tylko tych pacjentów, których ze względu na stan zdrowia przyjšć muszš. Ale i tak gwałtownie pogarsza się ich sytuacja finansowa. – Wykonaliœmy mnóstwo zabiegów na urologii, chirurgii czy kardiochirurgii. Jeœli chodzi o zakup leków, plan został radykalnie przekroczony. Obawiamy się utraty płynnoœci finansowej – tłumaczy Jan Sawicz, wicedyrektor Szpitala im. Strusia. – Musimy cišć koszty – przyznaje Jerzy Miadziołko, dyrektor szpitala w Wolsztynie. – Największe przekroczenia kontraktu mamy na oddziale dziecięcym, ale tu przecież trudno ograniczać przyjęcia. Odwołujemy zabiegi. Jak ktoœ czekał na operację przepukliny trzy lata, może poczekać jeszcze kilka miesięcy – tłumaczy. [srodtytul]Oddział zamknięty [/srodtytul] W ubiegłym tygodniu szpitale na Dolnym Œlšsku zawarły z Narodowym Funduszem Zdrowia kontrakty na leczenie w dwóch ostatnich miesišcach roku. I choć dyrektorzy podpisali umowy, to potem oœwiadczyli, że zamkniętych oddziałów nie otworzš. Tłumaczyli, że przyjęli już tylu pacjentów, że majš wyczerpane limity na cały rok. – Mamy 10 milionów nadwykonań. Nie ma mowy o dodatkowych planowych przyjęciach w tym roku – mówi Jacek Domejko, dyrektor szpitala w Œwidnicy. – Zamykanie oddziału jest niedopuszczalne – uważa Edyta Grabowska -WoŸniak, rzecznik NFZ. – Jeœli dyrektor chce zawiesić pracę któregoœ oddziału, powinien zawiadomić o tym Fundusz i wojewodę. Wtedy pacjenta powinna przyjšć inna placówka. Tłumaczy, że przyjęcia chorych na leczenie planowe powinno być równomiernie rozłożone na cały rok. – Tak jest na całym œwiecie – mówi. [ramka][b]Coraz mniej pieniędzy w NFZ[/b] Gdyby nie rezerwy zgromadzone w poprzednich latach w finansach Funduszu już w tym roku byłaby kilkusetmilionowa dziura – rosnš wydatki NFZ (np. na leki), spadajš wpływy ze składek. Dlatego Fundusz zapowiadał od poczštku roku, że za pacjentów przyjętych ponad limit (oprócz leczenia ratujšcego życie lub zdrowie) po prostu nie zapłaci. W przyszłym roku będzie jeszcze gorzej. Plan finansowy jest aż o półtora miliarda niższy niż tegoroczny. Wynika to m.in. z niższych składek za rolników (na poziomie z 2006 roku, w zwišzku ze spadkiem cen żyta) i z wyższego bezrobocia. Przez ostatnie lata budżet NFZ z roku na rok wzrastał. [/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL