REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Narzędzia » Orzecznictwo » Dla Ciebie
Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Czytelnicy znajdą w tym poradniku podstawowe informacje o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu

Dla Ciebie

Nie będzie wysokich kar za brawurową jazdę

Agata Łukaszewicz 15-10-2009, ostatnia aktualizacja 15-10-2009 07:05

Zintegrowana sieć fotoradarów, która miała pomóc w walce z drogowym piractwem, nie powstanie w maju przyszłego roku – to skutek wyroku TK

Wprawdzie prezydent kwestionował tylko cztery przepisy noweli kodeksu drogowego, z których Trybunał przyznał mu wczoraj rację w trzech, jednak nie wejdzie w życie cała ustawa (Kp 4/09).

Co to oznacza dla kierowców? Nie będzie wysokich kar pieniężnych za przekroczenie prędkości i utraty prawa jazdy za niezapłacone mandaty. Nie powstanie też zintegrowany system fotoradarów, który w ciągu zaledwie kilku godzin miał wystawiać kary za przekroczenie prędkości. Nowela kodeksu drogowego, która za cel stawiała sobie skuteczną walkę z piratami drogowymi, miała wejść w życie w maju 2010 r. (szczegóły patrz ramka). Trybunał badał sprawę w pełnym składzie, a zdanie odrębne zgłosił sędzia Zbigniew Cieślak.

Niestaranny parlament

– Nowela nie może wejść w życie – mówiła sędzia Ewa Łętowska. Jako powód podała niedostateczną sprawność legislacyjną ustawodawcy. – Trybunał nie staje w obronie piratów drogowych, tylko obywateli, którym ustawodawca nie zagwarantował należytych gwarancji obrony ich praw – uzasadniała sędzia Łętowska.

Chodzi o to, że zamieniając mandaty karne za przekroczenie prędkości na kary pieniężne, ustawodawca przeniósł odpowiedzialność za to wykroczenie z drogi karnej na administracyjną. W ostatniej chwili w Sejmie do kar pieniężnych dołożono jeszcze punkty karne (które zresztą i dziś obowiązują). Okazało się jednak, że po wyeliminowaniu w takim postępowaniu przepisów procedury w sprawach o wykroczenia obywatel, który przekroczyłby prędkość z powodu tzw. stanu wyższej konieczności (np. wioząc ciężko chorego do szpitala), nie miałby szansy na zmianę decyzji administracyjnej.

Nadmierny fiskalizm

Trybunał zarzucił też kilku przepisom noweli nadmierny fiskalizm i brak proporcjonalności kary wobec naruszenia przepisów o dopuszczalnej prędkości. Tak było w artykule przewidującym utratę samochodów, którymi przekroczono prędkość, nawet jeżeli nie były własnością osoby kierującej.

Racji ustawodawcy bronił wczoraj przed Trybunałem poseł Stanisław Chmielewski. Przekonywał, że zmieniającemu zasady odpowiedzialności za zbyt szybką jazdę ustawodawcy przyświecał jeden cel: poprawa bezpieczeństwa.

31 proc. wszystkich wypadków spowodowała nadmierna prędkość pojazdu

– Aby podjąć skuteczną walkę z piratami, kara musi być szybka i nieuchronna – mówił.

Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta, przekonywał, że bezpieczeństwo na polskich drogach nie jest też obojętne Lechowi Kaczyńskiemu, ale walka z plagą piractwa, zdaniem głowy państwa, musi zachowywać standardy konstytucyjne. Racje prezydenta popierał przedstawiciel prokuratora generalnego. W jego opinii nowela powinna zostać uznana za niekonstytucyjną z powodu niedochowania ustawowego trybu uchwalania. Chodzi o to, że w trakcie prac posłowie nie zwrócili się o opinię do Krajowej Rady Sądownictwa, a nowe przepisy mają wpływ na funkcjonowanie sądów i zakres immunitetu sędziowskiego (dziś sędziowie za wykroczenia odpowiadają tylko dyscyplinarnie, kary administracyjne musieliby zaś płacić jak każdy obywatel).

Co nowego czekało kierowców

- zamiast mandatów karnych za przekroczenie prędkości piraci drogowi płacić mieli dużo wyższe od dzisiejszych kary pieniężne np. 700 zł za przekroczenie prędkości w mieście o ponad 50 km. (mandat wynosi 500)

- powstać miało Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (zintegrowana sieć fotoradarów), które wystawiałoby „mandat” w kilka godzin (dziś trwa to tygodniami)

- karanie kierowców przeszłoby do rąk głównego inspektora transportu drogowego (dziś zajmuje się tym policja)

- za niezapłacone kary kierowca traciłby prawo jazdy (o tym, na jak długo, decydowałaby kwota zaległości)

- odwołania od kar pieniężnych trafiałyby do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (bo w stolicy jest siedziba GITD)

- kierowca, który zgodziłby się na zapłacenie kary, nie dostawałby punktów karnych

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lukaszewicz@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

1 stycznia 2012 r. weszły w życie przepisy regulujące nową formę dobrowolnego zabezpieczenia emerytalnego. Teraz są do wyboru dwie: IKE i IKZE. Przyjrzyjmy się zasadom opodatkowania zgromadzonych tam dochodów

Prawo w firmie

Niekiedy urząd albo izba skarbowa otrzymuje nietypowy list od strony postępowania. Po otwarciu przesyłki okazuje się, że nic nie ma w środku. Może to być niedopatrzenie podatnika albo... efekt świadomego działania

Prawnicy

- Albo chcemy sprawnego i taniego państwa, albo godzimy się na wszechobecną biurokrację i marazm – powiedział w Radiu dla Ciebie minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Samorząd

Jeśli roszczenia powiatów się różnią, to nie można ich dochodzić w pozwie zbiorowym - orzekł sąd

Sfera budżetowa

Nauczyciele otrzymują wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, których nie odbyli z powodu niskiej temperatury

Opinie, analizy

Zmienione przepisy wydają się kolejnym eksperymentem na żywym organizmie pacjentów – zwraca uwagę Jolanta Budzowska, radca prawny
reklama