Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Cztery zarzuty dla Kamińskiego

Według Mariusza Kamińskiego wszystkie działania CBA były akceptowane przez prokuratorów i sędziów
Fotorzepa, Bartosz Frydrych Bartosz Frydrych
Szef CBA jest podejrzany m.in. o wydanie zgody na podżeganie do przestępstwa w tzw. aferze gruntowej
Mariusz Kamiński usłyszał wczoraj w rzeszowskiej prokuraturze cztery zarzuty. Grozi mu do oœmiu lat więzienia. Prokuratorzy zarzucajš mu, że nadużył uprawnień i kierował niezgodnymi z prawem czynnoœciami operacyjnymi. Chodzi o kontrolowane wręczenie łapówki dwóm biznesmenom powołujšcym się na wpływy w Ministerstwie Rolnictwa. Ponadto miał kierować podrabianiem dokumentów, których fałszować nie było wolno, i wyłudzaniem poœwiadczenia nieprawdy na podstawie tych dokumentów. Wszystkie zarzuty dotyczš głoœnej operacji CBA w 2007 r., gdy biuro tropiło korupcję w resorcie rolnictwa kierowanym przez Andrzeja Leppera.
– To sš bezprawne, miałkie, wręcz bezczelne zarzuty – odpowiadał na konferencji szef CBA. Twierdził, że bez wštpliwoœci obroni się przed sšdem; dodał, że jest zszokowany tym, co usłyszał od prokuratora. Według Kamińskiego wszystkie działania CBA w sprawie afery gruntowej były akceptowane przez prokuratorów i sędziów. – Jeżeli zostanę oskarżony, to obok mnie na ławie oskarżonych powinno zasišœć wielu wyœmienitych prokuratorów i sędziów, którzy moje wnioski zatwierdzali i kontrolowali – zaznaczył. – Rozumiem, że rzeszowska prokuratura będzie wkrótce stawiać im zarzuty. Zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie Jan Łyszczek zapewnia, że postanowienie o przedstawieniu zarzutów Kamińskiemu jest suwerennš decyzjš rzeszowskich œledczych i prowadzšcego œledztwo. [srodtytul]Cichocki prostuje[/srodtytul] Podczas konferencji szef CBA mówił też o aferze hazardowej. Poinformował, że wicepremier Grzegorz Schetyna spotykał się z Ryszardem Sobiesiakiem – biznesmenem, który nakłaniał do zmiany ustawy m.in. Zbigniewa Chlebowskiego. Natychmiast zareagowali urzędnicy premiera. Jacek Cichocki zarzucił Kamińskiemu, że na sierpniowym spotkaniu z premierem (na którym poinformował szefa rzšdu o aferze hazardowej) przedstawiał Schetynę w dobrym œwietle. – Bardzo wyraŸnie podkreœlał, że z punktu widzenia polityczno-etycznego zachowanie Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego jest naganne, ale np. jeœli chodzi o ministra Schetynę, to jednoznacznie stwierdził, że jego zachowaniu nie można nic zarzucić – mówił Cichocki. Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera ujawnił też, że podczas niedawnego spotkania szefa CBA z Tuskiem 16 wrzeœnia Kamiński twierdził, iż chęć postawienia mu prokuratorskich zarzutów to odpowiedŸ rzšdu na informowanie o aferze hazardowej. Cichocki przyznał, że po tej rozmowie poważnie rozważał, czy nie należy złożyć zawiadomienia na Kamińskiego do prokuratury. Ostatecznie do tego nie doszło. [srodtytul]Atak na Czumę[/srodtytul] Kamiński zarzucił też wczoraj naruszenie prawa prokuratorowi generalnemu Andrzejowi Czumie. Minister sprawiedliwoœci powiedział publicznie, że kilka tygodni temu Kamiński zażšdał, aby zaaresztować Jolantę Kwaœniewskš. Szef CBA zasugerował, że w ten sposób Czuma ujawnił tajemnicę jeszcze trwajšcej akcji. – Osobš, która wydała zgodę na przeprowadzenie operacji specjalnej w sprawie Jolanty Kwaœniewskiej, był Andrzej Czuma – dodał Kamiński. Odniósł się też do opisywanych w mediach kulis akcji, w której agent CBA miał kupić dom w Kazimierzu Dolnym. Według „Gazety Wyborczej” w ten sposób CBA chciało udowodnić, że rzeczywistymi właœcicielami majštku sš były prezydent Aleksander Kwaœniewski i jego żona. Akcja miała się nie udać, bo poœrednik wzišł pienišdze za dom bez teczki, w której biuro ukryło nadajnik. Kamiński informacje mediów nazwał absurdalnymi. Wczoraj decyzję w sprawie ewentualnej dymisji szefa CBA miał podjšć premier. Jednak Tusk poinformował jedynie, że ogłosi jš w œrodę. Kamińskiego wzišł w obronę tylko PiS. – Zarzuty prokuratury to zemsta za wykrycie przez CBA wielkiej afery, w którš sš uwikłani najbardziej wpływowi politycy Platformy – mówił Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwoœci, obecnie eurodeputowany. Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński (SLD) twierdzi, że Kamiński nigdy nie powinien stanšć na czele CBA, a Stanisław Żelichowski z PSL, że służbš specjalnš nie powinien kierować człowiek z prokuratorskimi zarzutami. Kamińskiego najostrzej jednak zaatakował Grzegorz Schetyna w TVN 24, tuż po informacji, że sam zostanie zdymisjonowany. – Dzisiaj Mariusz Kamiński wytacza największe działo, uderza w ten rzšd, bo ma zarzuty postawione i żegna się w ten sposób ze swojš posadš – mówił wicepremier. [ramka][srodtytul]Spotkania premiera i szefa CBA[/srodtytul] [b]Wersja CBA[/b] 14 Sierpnia 2009 ? Kamiński powiedział premierowi, że Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki biorš udział w nielegalnych działaniach, których celem jest zmiana projektu ustawy hazardowej. ? Szef CBA miał stwierdzić, że trzeba wyjaœnić dziwnš rolę w całej sprawie Grzegorza Schetyny, Adama Szejnfelda i Jacka Kapicy. 16 Wrzeœnia 2009 ? Premier powiedział szefowi CBA, że chce rozmawiać o zarzutach, które ma mu postawić prokuratura. Szef CBA miał spytać, czy ma to zwišzek z materiałami, które przekazał. Tusk zaprzeczył. [b]Wersja rzšdu[/b] 14 sierpnia 2009 ? Tusk zapytał Kamińskiego, czy opisane w materiale sytuacje wskazujš, że któraœ z osób popełniła przestępstwo. Ten odpowiedział, że na razie nie ma podstaw do takiego stwierdzenia. ? Kamiński miał jednoznacznie stwierdzić, że w tej sprawie zachowaniu wicepremiera Schetyny nie można niczego zarzucić. 16 Wrzeœnia 2009 ? Szef CBA miał uniemożliwić rozmowę o pracach nad ustawš hazardowš i stwierdzić, że traktuje postawienie mu zarzutów jako odpowiedŸ rzšdu na informacje, które przekazał premierowi.[/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL