Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Arcydzieła z sieci

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
W Internecie mamy do wyboru kilkaset radiostacji nadajšcych muzykę klasycznš. Jedne nadajš muzykę na okršgło‚ inne przeplatajš jš z audycjami.
[b][link=http://www.rp.pl/artykul/2,355395_Klasyka_w_sieci_.html]Przeczytaj pierwszš częœć naszego poradnika[/link][/b] Wyszukiwarki internetowego radia‚ jak polecana przeze mnie Opstations‚ nie rozróżniajš niestety specyfiki danej stacji. Większoœć anten jest podobna do naszego Programu II Polskiego Radia – koncertom towarzyszš audycje literackie‚ edukacyjne czy naukowe. I podobnie jak w naszej Dwójce muzykę poważnš uzupełnia jazz czy muzyka filmowa. Dla poligloty to prawdziwy raj: słuchać po niemiecku dyskusji o dramacie romantycznym albo po francusku o „Nowej fali”. Dla melomana‚ który nie cierpi na nadmiar czasu‚ zdecydowanie lepiej mieć muzykę non stop. [srodtytul]Kłopotliwe różnice czasu [/srodtytul]
Przejrzysty i łatwo dostępny repertuar‚ dobra jakoœć techniczna i ten sam czas co u nas – to doœć oczywiste kryteria komfortowego słuchania muzyki z Internetu. I choć australijska stacja ABC Classic FM spełnia dwa pierwsze‚ to koniecznoœć przeliczania czasu (w tym przypadku dodawania oœmiu godzin) może zniechęcać. Podobnie jest z Amerykš – tu trzeba czas odejmować. I jeszcze jedna bardzo irytujšca przypadłoœć: reklamy. W wielu radiach amerykańskich (jest ich kilkadziesišt) przed wysłuchaniem np. poloneza Chopina musimy poznać ofertę np. firmy ubezpieczeniowej. Reklamy nie zdenerwujš nas w BBC 3‚ a odjšć trzeba tylko jednš godzinę. Wprawdzie nie jest to program nadajšcy muzykę non stop‚ ale nie sposób pominšć najstarszego radia na œwiecie‚ choćby dlatego‚ że transmituje wszystkie londyńskie Promsy‚ czyli słynne koncerty promenadowe. Starannie opracowany‚ szczegółowy repertuar zachęca do słuchania. Jest wszakże niewielka różnica w opisie dzieł muzycznych: w sferze anglojęzycznej używa się oznaczeń „major” i „minor” na okreœlenie trybu tonacji‚ a my jesteœmy przyzwyczajeni do „dur” i „moll”. Jednak dla każdego melomana będzie zrozumiałe‚ że „Peter Tchaikovsky: Piano concerto in B minor” to słynny koncert fortepianowy b-moll Piotra Czajkowskiego. [srodtytul]Rozkoszne łamigłówki[/srodtytul] Stacje francuskojęzyczne – France Musique‚ France Vivace‚ belgijska Musiq3 – wymagajš przypomnienia sobie poczštków edukacji. Dawniej nawet w szkołach powszechnych uczono dzieci: do‚ re‚ mi‚ fa‚ sol‚ la‚ si‚ do‚ czyli nazw stopni skali muzycznej zwanych solmizacjš. Nie było to takie głupie‚ bo dziœ może się przydać do słuchania radia w Internecie. Właœnie w ten sposób opisujš dzieła muzyczne Francuzi i Belgowie‚ a nie – jak my – pojedynczymi literkami: c‚ d‚ e‚ f‚ g‚ a‚ h‚ c. Stšd koncert skrzypcowy D-dur Paganiniego to „Concerto en ré majeur pour violon et orchestre”. I jedna mała pułapka: zamiast „do”‚ czyli naszego „c”‚ majš „ut”. Całe to zamieszanie przez pewnego œredniowiecznego mnicha Guida z Arezzo, wynalazcę solmizacji‚ który oznaczył stopnie skali muzycznej nie literami‚ ale pierwszymi zgłoskami wierszy hymnu ku czci œw. Jana: ut‚ re‚ mi‚ fa‚ sol‚ la. Ze względu na bogactwo oferty stacji francuskojęzycznych warto jednak trochę pogłówkować‚ nie tylko wydobywszy z pamięci solmizację‚ ale np. sprawdziwszy w słowniku‚ że hautbois to obój. Nagrodš będš choćby niezliczone nagrania – płytowe i koncertowe – nieco już dziœ zapomnianych‚ a wybitnych artystów. Na muzykę z czasów Guida z Arezzo‚ a właœciwie szeroko pojętš muzykę dawnš – od chorału gregoriańskiego przez renesansowš polifonię do wczesnego baroku – najprędzej natrafimy w belgijskiej (holenderskojęzycznej) Klarze i holenderskim Radio4. Tu dla odmiany tryb tonacji jest sygnalizowany wyłšcznie dużš lub małš literš – „C” to C-dur‚ a „c” to c-moll. To‚ że symfonia Praska Mozarta nazywa się „Praagse”‚ nie stanowi żadnego utrudnienia. [srodtytul] Bez niespodzianek[/srodtytul] Żadne zagadki‚ jeœli chodzi o opis utworów‚ nie czekajš na polskiego melomana na stronach internetowych radiostacji niemieckojęzycznych. To‚ że klavier to fortepian‚ a violin to skrzypce‚ jest jasne jak słońce. Tryby tonacji oznaczone tak jak u nas: dur i moll. I do tego niemiecka pedanteria: precyzyjnie podany czas każdego utworu‚ a nawet poszczególnych częœci. Tak jest na stronie austriackiego radia Stephandsom. Specjalizuje się ono w emisji nagrań płytowych wszystkich gatunków muzycznych: od pieœni i miniatur instrumentalnych przez kameralistykę po koncerty instrumentalne‚ symfonie i wielkie formy‚ jak opery. Wszystko to ułożone w ramówce w stałe cykle tematyczne. Aż takiego porzšdku nie znajdziemy w niemieckim Bayern 4 Klassik‚ za to będziemy mogli w nim posłuchać muzyki na żywo podczas licznych transmisji i retransmisji.
ródło: Rzeczpospolita OnLine

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL