Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Czy warto pamiętać

Bronisław Wildstein
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
W niedzielę 23 sierpnia mija 70 lat od podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow, nazwanego tak od nazwisk ministrów spraw zagranicznych dwóch totalitarnych państw, których porozumienie zainicjowało II wojnę œwiatowš.
Pierwszym aktem wojny był rozbiór Polski dokonany przez oba te kraje. Pamięć o rocznicy jest szczególnie istotna, gdyż Rosja usiłuje narzucić œwiatu fałszywy obraz historii, zgodnie z którym ZSRR był wyłšcznie ofiarš niemieckiej agresji i aliantem antyhitlerowskiego sojuszu. W imię krótkowzrocznego tzw. "pragmatyzmu politycznego" wielu ważnych polityków europejskich skłonnych jest zaakceptować owe historyczne fałszerstwa. Nawet w Polsce możemy znaleŸć nurt, który w imię "nie zadrażniania stosunków" z potężnym sšsiadem, nawołuje do wyciszenia wezwań o historycznš prawdę. III RP karmiła nas lekceważšcym stosunkiem do historii, pamięć o której, ma podobno (nie wiadomo zupełnie czemu) uniemożliwić normalny rozwój. Stosunek do historii krajów oœciennych powinien nas uwrażliwić na politycznš rolę historycznej pamięci. Kariera komunizmu po II wojnie œwiatowej była możliwa dzięki fałszerstwu, które usiłuje przy życiu utrzymać putinowska Rosja. Komunizm i Zwišzek Sowiecki funkcjonowały głównie jako ofiara i pogromca nazizmu i, jak by to nie brzmiało absurdalnie, ten wizerunek niezwykle utrudniał ich krytykę.
W Europie Zachodniej kwestionowane było — istotnš rolę odgrywały w tym media — każde usiłowanie odsłonięcia roli ZSRR jako wspólnika III Rzeszy w pierwszej fazie wojny. Prawdę historycznš atakowano jako próbę relatywizacji hitlerowskiej odpowiedzialnoœci i winy. Tę samš strategię stosuje dziœ propagandowo-polityczny aparat Putina. W rzeczywistoœci międzynarodowa pozycja Rosji, która odwołuje się do sowieckiej tradycji, zmienia się w zależnoœci od tego czy uznamy ZSRR za zbrodniczego wspólnika Hitlera, który wprawdzie zmienił swoje polityczne sojusze, ale nie charakter, czy będziemy podtrzymywać legendę ZSRR jako głównego antyhitlerowskiego bastionu. Dla krajów takich jak Polska, w których Zwišzek Sowiecki dokonywał masowych zbrodni, ta sprawa jest szczególnie ważna. Ma ona bezpoœrednie znaczenie polityczne. Osadzenie putinowskiej Rosji w sowieckiej tradycji nie tylko nie pozwala na rozliczenie zbrodni przeszłoœci, ale dobitnie wskazuje jakš politykę Kreml chce dziœ realizować. To jednak nie wszystko. W pierwszej fazie wojny sowiecki agresor stosował na terenie Polski eksterminacyjnš politykę, identycznš z prowadzonš przez hitlerowskie Niemcy. Jej konsekwencjš były setki tysięcy polskich ofiar. Martyrologia polskich kresów wschodnich, niemożliwa do rozliczenia w czasach komunizmu, w ogromnej mierze została zapomniana. Przywrócenie tej pamięci jest obowišzkiem niepodległej Polski. [ramka][link=http://blog.rp.pl/wildstein/2009/08/22/czy-warto-pamietac/]Skomentuj[/link][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita OnLine

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL