Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kolekcje

Bank informacji dla kolekcjonerów i antykwariuszy

Rzeczpospolita, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Rozmowa z Pawłem Podniesińskim, bibliofilem
[b]Rz: Gdzie pan znajduje ciekawe polonika?[/b] Paweł Podniesiński: Na przykład w Nowej Zelandii, a zwłaszcza w Argentynie i Brazylii, bo tam było i jest skupisko Polonii. Wchodzę do Internetu i poznaję zawartoœć księgozbiorów publicznych lub miejscowych antykwariatów. W Australii trafiłem na polonika wydane przez Józefa Gracjana Brojnowskiego, który w XIX wieku wydawał tam cenione albumy ornitologiczne. Akurat te albumy kupiłem dla Biblioteki Narodowej, która nawet nie wiedziała o istnieniu takich poloników. Zdobyłem w Anglii nienotowany w „Bibliografii” Estreichera, a także w polskich bibliotekach, druczek z 1621 roku dotyczšcy wojny polsko-tureckiej, wydany zapewne z inicjatywy Ossolińskiego. W bibliotekach zagranicznych znany jest w czterech egzemplarzach. Czeka na zakup przez Bibliotekę Narodowš.
[b]Prowadzi pan firmę, która zaopatruje biblioteki w białe kruki wyszukiwane na œwiecie.[/b] Zaopatruję biblioteki i prywatnych kolekcjonerów w rzadkie pozycje, które nie interesujš mnie jako bibliofila. Połšczyłem prywatnš pasję z zawodem i naukš. Po ukończeniu studiów bibliotekoznawczych na UW w zakresie wiedzy o ksišżce teraz podjšłem studia doktoranckie. [b]Stowarzyszenie Księgarzy Polskich przyznało panu certyfikat rzeczoznawcy antykwarycznego. [/b] Oceniono mój dorobek, publikacje w czasopismach naukowych, rynkowe odkrycia, pierwszy tom „Katalogu notowań aukcyjnych ksišżek i kartografii za lata 2001 – 2002”, który opracowałem i własnym sumptem wydałem w 2003 roku. Mam licencję rzeczoznawcy numer 14 wydawanš od 1998 roku. Z tego grona niektórzy koledzy już nie żyjš, jak np. Michał Hilchen czy Andrzej Metzger. Certyfikat upoważnia mnie do ocen autentycznoœci i wycen. Oczywiœcie nie ma charakteru rzšdowej licencji, ale regulamin precyzuje zasady pracy rzeczoznawcy. Jest to, tak myœlę, ważna próba uporzšdkowania usług eksperckich, o co „Moje Pienišdze” apelujš od lat. [b]Czy dzięki wyjštkowej wiedzy można zdobyć coœ ciekawego taniej?[/b] Kupiłem na œwiecie np. „Statuty Łaskiego” z 1506 roku. Nadal nie wszyscy zagraniczni antykwariusze znajš się na polonikach. Niektórzy nie wiedzš, co majš. [b]Trzy lata temu miał pan w podręcznym księgozbiorze ok. 420 katalogów aukcyjnych i ok. 660 ofertowych. Jak dziœ wyglšda podręczna biblioteczka kolekcjonera?[/b] Te liczby należy pomnożyć przez dwa. Biblioteka pozwala mi na trafnš ocenę rzadkoœci, a od tego zależy trafna wycena. Pozwala też na œledzenie wędrówek ksišżek, które majš pieczęcie, ekslibrisy lub inne cechy pozwalajšce na identyfikację. Niestety w latach 70. i 80. krajowe katalogi aukcyjne majš najczęœciej ubogie opisy wystawianych na sprzedaż egzemplarzy. [b]Jakie jeszcze Ÿródła wiedzy sš ważne dla bibliofilów?[/b] Niesłusznie lekceważy się kontakty z innymi kolekcjonerami. W swoich amatorskich badaniach często odkrywajš niesamowite rzeczy i nierzadko majš większš wiedzę niż naukowcy. [b]Opracował pan i wydał wspomniany „Katalog notowań aukcyjnych”. Była to pionierska praca, bez której trudna jest lub niemożliwa działalnoœć kolekcjonera albo antykwariusza.[/b] Różne problemy uniemożliwiły mi kontynuację tej pracy. Mam nadzieję, że w listopadzie pojawi się tom bibliografii najpierw za 2008 rok, a potem stopniowo uzupełnię tomy za lata 2003 – 2007. Mam też na ukończeniu internetowš bazę danych o notowaniach aukcyjnych, która może być Ÿródłem podstawowych informacji dla kolekcjonerów, antykwariuszy, bibliotekarzy. Także dla firm ubezpieczeniowych. Jak dotšd firmy te niechętnie ubezpieczajš cenne ksišżki. Jeœli się na to decydujš, wtedy nierzadko wyceny sš przypadkowe. Sam na co dzień korzystam z tego rodzaju œwiatowych baz danych. Napisałem o nich pracę magisterskš „Cenniki starych ksišżek – geneza, rozwój i teraŸniejszoœć”. [b]Jak bardzo jesteœmy zapóŸnieni, jeœli chodzi o takie bazy danych?[/b] W Anglii i Stanach Zjednoczonych już w XIX wieku zaczęto systematycznie wydawać katalogi notowań aukcyjnych, a potem także katalogi notowań ofertowych antykwariatów. Bez tego trudno jest dokonywać trafnych wycen. Dzięki takim bazom nierzadko możemy stwierdzić, że oferowany właœnie egzemplarz wczeœniej kupiony został przez kogoœ za bezcen. Jak takš wiedzę wykorzystamy, zależy już tylko od nas. [i]— rozmawiał Janusz Miliszkiewicz[/i] [ramka] [b][link=http://www.rp.pl/temat/181798_Bibliofilia.html] Więcej o kolekcjonowaniu ksišżek[/link][/b][/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL