Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Odwaga podejmowania wyzwań

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Na zamku zwykle fetuje się błaznów albo królów. Nie ulega jednak wštpliwoœci, że dzisiejsza impreza na zamku królewskim w Niepołomicach będzie œwiętowaniem jubileuszu ks. Adama Bonieckiego jako króla polskiego dziennikarstwa katolickiego. W sobotę redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” kończy 75 lat.
Ks. Boniecki z dziennikarstwem zwišzany jest od ponad 40 lat, odkšd w 1964 roku rozpoczšł współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”. Dziesięć lat temu po œmierci Jerzego Turowicza został redaktorem naczelnym pisma. Ponad rok temu podjšł trudnš sztukę jego odnowy. „Otrzymaliœmy czcigodny, zasłużony spadek po naszych poprzednikach. Wierzę, że udało nam się go przystosować do obecnej rzeczywistoœci, nie tracšc nic z jego tożsamoœci” – mówił ks. Boniecki w marcu tego roku, gdy w redakcji „Rzeczpospolitej” odbierał Nagrodę im. Dariusza Fikusa w kategorii twórca mediów. Po zmianach „TP” nie tylko utrzymał się na rynku, ale nawet nieco zwiększył nakład, choć jego egzystencja nadal jest niepewna. Ks. Boniecki nigdy nie uchylał się od podejmowania w swoim piœmie spraw dla Koœcioła najtrudniejszych. Nie boi się też komentować ich w mediach œwieckich. W mediach katolickich należy to do rzadkoœci. Z tego powodu przez jednych naczelny „TP” jest bardzo szanowany, a przez innych – mocno krytykowany. W dziennikarskim życiorysie ks. Boniecki ma jeszcze jedno ważne doœwiadczenie: w 1979 roku Jan Paweł II powierzył mu stworzenie polskiej wersji „L’Osservatore Romano”. Z papieżem ks. Boniecki przyjaŸnił się jeszcze w czasach, gdy kardynał Karol Wojtyła był metropolitš krakowskim, a on – duszpasterzem akademickim. Najbliżsi wiedzš, że umiał zrezygnować z watykańskiej kariery,
która otwierała się przed nim w latach 80. Zrezygnował też z hrabiowskiej formy swojego nazwiska Fredro-Boniecki. Choć dziœ kojarzy się głównie z dziennikarstwem, nie przestał być duszpasterzem. W latach 90. był generałem zakonu marianów (do zgromadzenia wstšpił, gdy miał 18 lat) i do dzisiaj prowadzi rekolekcje. Znajomi mówiš o nim zdrobniale „Bonio”. A „Tygodnik Powszechny”, zapraszajšc na urodziny jubilata, zapewniał, że „każda chwila jest dobra”: i na œwiętowanie, i na nowe wyzwania.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL