Ornitolog chce latać

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
- Pożegnałem się z publicystyką polityczną jako niezależny komentator - mówi Marek Migalski, kandydat PiS do europarlamentu w rozmowie z Małgorzatą Subotić
[b]Rz: „Szkoda mi Migalskiego” – tak prof. Jadwiga Staniszkis skomentowała w „Rz” to, że startuje pan w eurowyborach. Co pan na to?[/b] Mnie też trochę szkoda Migalskiego sprzed dwóch miesięcy. Pożegnałem się z publicystyką polityczną jako niezależny komentator. [b]Czyli jako naukowiec-politolog?[/b] Naukowcem pozostaję, chcę pisać książki. Ale moi słuchacze czy widzowie muszą wiedzieć, że jestem częścią sceny politycznej, uczestnikiem politycznego sporu, a nie jego niezależnym obserwatorem. Jest mi o tyle żal, że w rankingu „Wprost” najbardziej wartościowych komentatorów zająłem drugie miejsce, za profesor Staniszkis. Ale mam nadzieję, że w tym nowym wcieleniu czynnego uczestnika sporu politycznego osiągnę co najmniej tyle co w komentatorstwie politycznym. [b]Co pana podkusiło?[/b] Pierwsza odpowiedź, że to Diobeł, jak to się mówi u nas na Śląsku. Oczywiście żartuję. Myślę, że ten, który mi podszeptywał, był raczej reprezentantem mocy...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL