Wiadomości

Magia posła Kłopotka

Eugeniusz Kłopotek
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Co najmniej w jednym województwie ludowcy mają spore szanse, by w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego rozgromić konkurencję. Tak przynajmniej wynika z sondażu wyborczego, jaki instytut GfK Polonia wykonał na zlecenie "Rz".
Chodzi o województwo kujawsko-pomorskie. Tak mocną lokomotywą dla PSL okazuje się tam poseł Eugeniusz Kłopotek. To on otwiera listę ludowców w kujawsko-pomorskim. I jeśli tylko jego partia przekroczy 5-proc. próg wyborczy, praktycznie może być pewien wyjazdu do Brukseli.
Wyniki sondażu mówią, że Kłopotek może liczyć na głosy 22 proc. wyborców swojego okręgu. Co jednak ważne - mimo, że to PO zbiera przeważnie najlepsze oceny, polityk PSL idzie w rankingu łeb w łeb z kandydatem PO, Tadeuszem Zwiefką. Były dziennikarz i obecny eurodeputowany Platformy też może się cieszyć poparciem 22 proc. wyborców z kujawsko-pomorskiego. - Działa magia nazwiska. Tak wysoka pozycja posła Kłopotka to ewidentnie premia za rozpoznawalną twarz - uważa dr Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej. Na poparcie swej tezy wskazuje na kandydata SLD Janusza Zemke, który również mając znane nazwisko, zajął w sondażu trzecią pozycję z 17 proc. wskazań. Mniej znany kandydat PiS, Kosma Złotowski, jest w sondażu dopiero czwarty z 9 proc. poparcia.
Kloczkowski zwraca przy tym uwagę, że właśnie na przykładzie Kłopotka najlepiej widać, że w najbliższych wyborach doskonale może się sprawdzić strategia ludowców, by dla podreperowania partyjnego wyniku wystawić na listy jak najwięcej znanych twarzy. - Ich rozpoznawalność jest ogromnym atutem - podkreśla Kloczkowski. Sam Kłopotek uważa jednak, że znane nazwisko, to zdecydowanie nie wszystko. Bo ludzie przede wszystkim chcą postawić w wyborach na sprawdzonych polityków. - Myślę, że przede wszystkim jest to jednak premia za to, że od zawsze jestem związany z tym właśnie województwem - komentuje swój wynik.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL