REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Piątek+

Piątek+

Za ciepło na miłość

Paweł Wilkowicz 18-02-2010, ostatnia aktualizacja 18-02-2010 21:31
Elfstedentocht 1997, 15. i do dziś ostatni wyścig przez  11 miast Fryzji. Drugi  od prawej zwycięzca, Henk Angenent
źródło: Associated Press
Elfstedentocht 1997, 15. i do dziś ostatni wyścig przez 11 miast Fryzji. Drugi od prawej zwycięzca, Henk Angenent
źródło: AFP
Fryzyjscy łyżwiarze na zamarzniętym jeziorze Ijsselmeer
źródło: Associated Press
Fryzyjscy łyżwiarze na zamarzniętym jeziorze Ijsselmeer

Łyżwiarstwo to bzik Holandii. Pisze się o nim wiersze, kręci filmy, pomarańczowy tłum jeździ za panczenistami po świecie z orkiestrą i hektolitrami piwa

Dwóch rzeczy mu teraz potrzeba do szczęścia: złota w Vancouver i mrozu we Fryzji. O złoto na razie łatwiej

Kolejka do wejścia jest dłuższa niż przed którymkolwiek z olimpijskich obiektów. W te wieczory, gdy Holandia zdobywa medal, lepiej w ogóle w niej nie stawać. Pierwszeństwo i tak będą mieli ci z holenderskimi paszportami. To jest w końcu ich miejsce: Holland House, ruchoma ambasada królestwa łyżwiarzy. Właściwie nazywa się Holland Heineken House, co tłumaczy te kolejki, ale przychodzi się tu nie tylko dla piwa. Można dobrze zjeść, porozmawiać z olimpijczykami, potańczyć, stanąć na symulatorze jazdy na łyżwach, choć z tym akurat lepiej uważać.

Następca tronu książę Willem Alexander mało z niego nie spadł, a był trzeźwy. Premier Jan Peter Balkenende wolał rower, przed Holland House stoi ich kilkaset. Wszystkie niebiesko-żółte, przywiezione z kraju, do wypożyczenia dla kibiców i sportowców. Do hali Richmond Olympic Oval, w której startują panczeniści, jedzie się nimi kilka minut. A dla Holendra igrzyska są właśnie tam, gdzie panczeniści. Kraj bez gór, prawie bez śniegu, zdobył w zimowych olimpiadach już 79 medali, osiem razy więcej niż Polska, i wszystkie na lodzie: trzy w łyżwiarstwie figurowym, resztę w szybkim. W reprezentacji na igrzyska w Vancouver jest ośmioro bobsleistów i dwoje snowboardzistów. Reszta ściga się na łyżwach.

Małysz zbiorowy

Ścigają się u siebie. Olympic Oval jest małą Holandią. Na trybunach pomarańczowi przebierańcy, orkiestra dęta Kleintje Pils gra "Tulipany z Amsterdamu", na krzesełkach leży olimpijski dziennik "Daily Dutch". "Kleintje Pils" znaczy "małe piwo". Grają w jedenastu, zna ich każdy, kto był na igrzyskach albo mistrzostwach świata. Dziś ich domem jest Richmond Oval, jutro będzie M-Wave w Nagano albo Thialf w Heerenveen. Holendrzy uczą się nazw tych hal od małego, jak Polak nazw skoczni. Bo panczeniści to ich zbiorowy Małysz.

Zimowy serial, który oglądają w weekendy do śniadania i obiadu. Znają łyżwiarzy, ich żony, narzeczone, rywali. To jedyny kraj na świecie, w którym Polak, gdy powie, skąd jest, może usłyszeć nie "Wałęsa", "papież", "Boniek", tylko "Jaromir Radke". Radke był kiedyś medalistą mistrzostw świata na 5000 m, ale nawet wtedy szybciej by go rozpoznano na ulicach Hagi niż Warszawy. Miał w Holandii swój fanklub, bo tu się kocha łyżwiarzy, a nie tylko własne medale. Choć one są oczywiście najważniejsze. Gdy Sven Kramer, największa dziś gwiazda panczenów, jechał kilka dni temu w Vancouver po pierwsze złoto, oglądało go 5,5 mln telewidzów. Czyli co trzeci Holender.

Jest widownia, są pieniądze. Kramer ma pensję porównywalną z piłkarzami, co też jest możliwe tylko w Holandii. Według szacunków zarobił w ubiegłym roku 1,25 mln euro, po olimpijskich tytułach będzie dostawał jeszcze więcej. Z reklam, ale przede wszystkim od sponsora zawodowej grupy, w której jeździ, ubezpieczyciela TVM. Takie grupy, na wzór kolarskich, powstawały w Holandii od lat 90., w pewnym momencie łyżwiarska gorączka była tak wysoka, że tworzono drużyny marzeń z międzynarodowymi gwiazdami, licytując się na wysokość kontraktów. Nawet dziś, w czasach kryzysu, można tu zarobić na dostatnie życie. Holenderskie gwiazdy przyznają, że wystarczą dwa, trzy dobre sezony.

Szybsi niż strusie

Skąd to uwielbienie i popularność, i dlaczego właśnie tutaj? Holendrzy odpowiadają: – Bo jesteśmy w panczenach dobrzy. A dobrzy są, bo jest uwielbienie i popularność. Koło się zamyka. Łyżwiarstwo po prostu tu jest, z dziada pradziada, tak holenderskie jak skąpstwo i Zwarte Piet, czarnoskóry pomocnik Świętego Mikołaja. Spokojne wody w delcie Renu, trzymane w ryzach przez wydmy i tamy, zamarzały w mig, zwłaszcza kanały. Wolno było – i wolno nadal – jeździć wszędzie, trzeba tylko uważać na ciemniejsze plamy, lód pod mostami, przy śluzach i fabrykach. To wie każdy mały Holender, od kiedy się uczy jazdy na łyżwach, sunąc po lodzie za krzesłem jak za chodzikiem.

Łyżwy z krowich żeber, wysmarowane świńskim smalcem i przywiązane do butów, pojawiają się już w tekstach z XII wieku. Znajdowano je przede wszystkim w kurhanach Fryzji, najbardziej na północ wysuniętej prowincji Holandii. Fryzowie to lud z własnym językiem, uparty i pracowity. Pasterze, rybacy, żeglarze, o charakterystycznych końcówkach nazwisk: -stra, -ma. Zawsze było tych nazwisk wiele wśród łyżwiarzy.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  holandia, olimpijska, panczenista, vancouver

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kiedy rządzą żądze

Rośnie liczba seksoholików. I to nie tylko wśród osób z pierwszych stron gazet – ostrzegają zagraniczni i polscy terapeuci >>