REKLAMA

Opinie

Kowalski traci grunt pod drogami, czyli specprzepisy drogowe – epizod I

Magdalena Małecka-Pilujska 06-05-2009, ostatnia aktualizacja 06-05-2009 03:44
Wywłaszczenie działki w Legionowie
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Wywłaszczenie działki w Legionowie
Magdalena Małecka-Pilujska jest rzeczoznawcą majątkowym, posiada tytuł uznania zawodowego Recognised European Valuer (REV).  Jest członkiem Komisji Standardów działającej przy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i partnerem w AIM PROPERTY Małeccy Adamiczka sp.j.
źródło: Archiwum autora
Magdalena Małecka-Pilujska jest rzeczoznawcą majątkowym, posiada tytuł uznania zawodowego Recognised European Valuer (REV). Jest członkiem Komisji Standardów działającej przy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i partnerem w AIM PROPERTY Małeccy Adamiczka sp.j.

- Pani Magdo! Chcą zabrać mój grunt pod drogę! – krzyczał Piotr od momentu, gdy tylko wszedł do naszego biura. - Mam już tego dosyć, ciągle problemy, nikt się mnie o nic nie pyta tylko zabiera i już! Proszę, musi mi pani pomóc!

- Proszę się uspokoić, nerwy tu nic nie pomogą, niech pan spróbuje po kolei opowiedzieć o co chodzi. Zastanowimy się jak dalej działać – próbowałam wydostać ze zdenerwowanego Piotra jakieś fakty.

- Państwo chce zabrać mój grunt pod drogę – zaczął trochę spokojniej. – Czy ja muszę ten grunt oddawać? Przecież miałem inne plany, chciałem tam pobudować budynki, wynająć je potem… To nie jest sprawiedliwe, przebieg drogi powinno się ustalać z właścicielem. No i odszkodowanie! Co z tym odszkodowaniem? Ile ja właściwie za tę moją nieruchomość dostanę pieniędzy? Czy ktoś będzie to ze mną negocjował, tak jak przy normalnej sprzedaży?

No tak, rzeczywiście jest problem i to niejeden – pomyślałam, bo wiem jak skomplikowane są zasady wywłaszczania prywatnych nieruchomości pod publiczne drogi. I to zarówno od strony przepisów pozwalających państwu na przejęcie gruntów, ale również z punktu widzenia ustalenia słusznego odszkodowania dla właścicieli tracących, praktycznie z dnia na dzień, swoje grunty na cele drogowe. W dodatku zazwyczaj nikt nie chce z tymi osobami rozmawiać na ten temat. Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam od sedna.

- Sam pan przyzna, że podróżowanie po naszych drogach jest nieprzyjemne i często ryzykowane, a do tego zabiera dużo czasu. Wszyscy chcielibyśmy jeździć szybkimi autostradami. Zastanówmy się zatem, co ważniejsze: upragnione drogi i autostrady, czyli interes publiczny, czy też interes Kowalskiego, któremu państwo zabiera nieruchomość lub jej część?

- Przy takim postawieniu sprawy – chyba interes publiczny – przyznał Piotr. - Ale żeby to wszystko jednocześnie nie było kosztem tego Kowalskiego. Mam na myśli to, że jeśli nawet zabiera mu się grunt, to niech otrzyma za to słuszne odszkodowanie – dodał stanowczo. – A jak to właściwie wygląda z punktu widzenia prawa?

W ostatnich dziesięciu latach przepisy dotyczące zasad zajmowania dróg zmieniały się już kilkakrotnie. Zasadniczo można wyodrębnić kilka okresów.

- Proszę mnie teraz uważnie wysłuchać – poprosiłam swojego gościa. - To istotne, aby ustalić, do którego z tych okresów będzie zaliczała się pańska sprawa.

Tej stronie patronuje
Polska Federacja Stowarzyszeń
Rzeczoznawców Majątkowych

Zasady obowiązujące do 31.12.1998 r.

Grunty zajęte pod drogi publiczne przed tą datą przeszły na własność Skarbu Państwa, z mocy prawa, z dniem 1.01.1999 r. Odszkodowanie za te grunty było ustalane i wypłacane według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczone nieruchomości, na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od 1 stycznia 2001 r. do 31 grudnia 2005 r. Po upływie tego okresu roszczenie wygasało.

Zasady obowiązujące od 1.01.1999 r. do 16.12.2006 r.

W tym okresie grunty pod drogi publiczne nabywane były w drodze umowy lub w drodze wywłaszczenia, w oparciu o przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami. Ustalanie cen za grunty nabywane pod drogi publiczne dokonywane było przez właściwych zarządców drogi na podstawie tzw. protokołów uzgodnień przy nabywaniu gruntów w drodze umowy lub w drodze rokowań, które poprzedzały wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego.

- Czyli zanim wywłaszczono komuś nieruchomość, tzn. zanim fizycznie ją zabrano przymusowo, negocjowano wcześniej z właścicielem cenę za tę nieruchomość? Czy ja to dobrze zrozumiałem? – upewniał się Piotr.

- Teoretycznie mogło to tak wyglądać – odpowiedziałam – ale w rzeczywistości te negocjacje trudno uznać za prawdziwe, „rynkowe”, czyli takie, w wyniku których w każdym przypadku właściciel otrzymywał „rynkową” cenę za swoją nieruchomość.

Poprzednia
1 2 3
ROL
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ile należy się Kowalskiemu, gdy traci grunt pod drogami

Niestety nadal się zdarza, że wartość gruntów zabieranych pod drogę, a tym samym wysokość odszkodowania, kreują sami rzeczoznawcy >>