Warmia i Mazury najsprawniejsze

aktualizacja: 19.01.2009, 00:40
Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński

Wszystkie województwa wystartowały już z dotacjami na inwestycje firm.
Wyróżniają się cztery – wynika z danych zebranych przez „Rz”

Małe, średnie i mikrofirmy miały już okazję we wszystkich 16 województwach powalczyć o bezpośrednie unijne wsparcie swoich inwestycji w ramach regionalnych programów operacyjnych.
Z danych zebranych przez „Rz” wynika, że Warmia i Mazury, Lubelszczyzna, województwo świętokrzyskie i Małopolska to cztery regiony, w których podpisano najwięcej umów z przedsiębiorcami. Łącznie we wszystkich regionach firmy miały do dyspozycji ponad 1,6 mld zł. Dotąd trafiła do nich (jako umowy o dotacje) zaledwie jedna czwarta tej kwoty – nieco ponad 400 mln zł. Kolejne 165 mln zł to wartość ocenionych projektów, które czekają na umowy.
Jak podkreśla Bożena Cebulska, prezes Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, umowy podpisywane były do ostatniego dnia 2008 r. – Chcieliśmy przede wszystkim zdążyć przed zmianą zasad udzielania firmom dotacji, które obowiązują od 1 stycznia – mówi.
Dzięki temu pieniądze trafią już na pewno do ponad 220 przedsiębiorstw, łącznie prawie 138 mln zł. Nieco mniej, bo ponad 127 mln zł, przyznano 149 firmom na Lubelszczyźnie. Na rozstrzygnięcie czekają jeszcze dwa konkursy zakończone w połowie listopada, w których między firmy zostanie podzielonych kolejnych 130 mln zł. W województwie świętokrzyskim 80 przedsiębiorców ma zagwarantowane 76,5 mln unijnego wsparcia.
W Małopolsce 34 mln zł trafiło do 69 podmiotów. Zdaniem Pawła Majki z Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości udało się maksymalnie uprościć formalności, co przekłada się na tempo, w jakim pieniądze trafią do beneficjentów.
Trudno jednak precyzyjnie wskazać lidera regionalnej pomocy na inwestycje. Większość województw uruchomiła pomoc dla firm w III lub IV kw. 2008 r. i wiele konkursów nie jest jeszcze rozstrzygniętych (wnioski oceniane są albo pod względem formalnym, albo merytorycznym).
Niestety to pięta achillesowa samorządowców. W wielu regionach ocena dokumentów ciągnie się miesiącami. Przykładem jest Mazowsze. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych ślimaczącą się od października procedurę tłumaczy dużą liczbą aplikacji i błędami w dokumentach przygotowanych przez przedsiębiorców. Pomorscy urzędnicy wciąż pracują nad wnioskami składanymi w lipcu. Samorządowcy zapowiadają jednak, że ruszą z podpisywaniem umów jeszcze w tym kwartale.
Niewiele firm, które otrzymały dotacje, ma już pieniądze na koncie. Chlubnym wyjątkiem są tu Małopolskie i Opolskie.
Ten rok będzie wyzwaniem dla samorządowców. Według rządu regiony mają ok. 6,5 mld zł na infrastrukturę, wsparcie edukacji, ochrony zdrowia i firm. Aby osiągnąć ten pułap, muszą mieć umowy na dwukrotność tej kwoty.

POLECAMY

KOMENTARZE