Czytanie na ekranie

Fotorzepa, Darek Golik
Wybrzydzanie na cyfrową postać książki wynika z siły przyzwyczajenia do jej tradycyjnej formy. Ale czas zacząć się odzwyczajać od przekładania kartek
Łukasz Gołębiewski, dziennikarz i analityk zajmujący się branżą wydawniczą od wielu lat, wieszczy „Śmierć książki” (to tytuł jego tomu opublikowanego niedawno nakładem Biblioteki Analiz). Znakomity chwyt marketingowy czy głos wzywający do zastanowienia? Gołębiewski nie ukrywa chęci wzbudzenia kontrowersji: „To tytuł prowokacyjny, nie wierzę bowiem, że książka może zginąć”. Jednocześnie autor ostrzega, że w otaczającym nas e-świecie książka niezauważalnie spychana jest na półkę antykwariatu. Czy to nieuchronne? Tak. Jest tylko kwestią czasu, kiedy miejsce papierowych mediów zajmą ich cyfrowe odpowiedniki czy namiastki.Jaki zatem według Gołębiewskiego kształt ma przybrać książka w przyszłości? Będzie cyfrowym plikiem wprowadzanym do sieci przez autora i odbieranym bezpośrednio przez czytelnika – tak wygląda to w skrócie. Pośrednicy wykluczeni, można by zażartować gorzko. Wydawca, drukarz, księgarz, bibliotekarz nie będą potrz...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL